Skarb Państwa na „zamrożeniu” prokuratorskich płac stracił miliony, zyskali pełnomocnicy
W latach 2021–2023 r. rząd postanowił zaoszczędzić na wynagrodzeniach m.in. prokuratorów. Spotkało się to z masowymi pozwami, których efekty podsumował właśnie Związek Zawodowy Prokuratorów i Pracowników Prokuratury RP. Z ich analiz wynika, że do lipca 2026 r. łączna kwota roszczeń głównych dochodzonych przez prokuratorów wyniosła 200,25 mln zł brutto, a same odsetki blisko 46 mln zł. To nie wszystko - prokuratury w sporach z prokuratorami korzystały też ze wsparcia zewnętrznych pełnomocników procesowych, a koszt takiej obsługi sięgnął ponad 5 mln zł brutto.

Związkowcy mocno włączyli się w sprawę, zapewniając wsparcie merytoryczne i techniczne, jak wskazują, dla 2000 prokuratorów.
Przypomnijmy, że począwszy od 2021 r. rząd regulował kwestie podstawy wynagrodzenia sędziów, prokuratorów, ale też np. referendarzy (zawodów, których wynagrodzenie powiązane jest z wynagrodzeniami prokuratorów i sędziów), ustawą okołobudżetową. W pierwszym roku wytłumaczeniem była pandemia. Nastąpiło zamrożenie wynagrodzeń na poziomie z 2020 r., w 2022 r. wynagrodzenie wyliczono na podstawie II kwartału, ale 2020 r., a nie 2021 r. W 2023 r. zastosowano z kolei stałą podstawę 5444,42 zł, a powinno być to 6156,25 zł. Wstępnie próbowano też wprowadzić ponownie stałą podstawę wynagrodzenia na 2024 r., ale po masowych pozwach prokuratorów, sędziów i referendarzy rząd wycofał się z pomysłu. Podstawą działań prokuratorów, ale też sędziów, jest to, że sposób wyliczania ich wynagrodzeń (oraz wynagrodzeń zawodów powiązanych) określają Prawo o ustroju sądów powszechnych i Prawo o prokuraturze. Zgodnie z nimi podstawą ustalenia wynagrodzenia ma być przeciętne wynagrodzenie w II kwartale roku poprzedniego, ogłaszane w Dzienniku Urzędowym Rzeczypospolitej Polskiej „Monitor Polski” przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego, na podstawie art. 20 pkt 2 ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych.
Czytaj: Co najmniej 140 mln zł - prokurator krajowy apeluje o środki na prokuratorskie pozwy>>
Tłumaczenie się pandemią nie pomogło
Problematyczny w prokuratorskiej i sędziowskiej walce był początkowo 2021 r. O ile bowiem sądy dostrzegały, że nie było podstaw do „zamrażania” wynagrodzeń sędziowskich, prokuratorskich i m.in. referendarskich ustawą okołobudżetową w latach 2022 i 2023, o tyle w przypadku 2021 r. odwoływały się do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2012 r., sygn. akt K 1/12. Wskazał on wówczas, że zamrożenie sędziowskich wynagrodzeń może być uznane za konstytucyjne, ale tylko w wyjątkowej sytuacji, ze względu na inne wartości konstytucyjne, w szczególności trudności budżetowe państwa, jeżeli występuje w kontekście szerszego programu oszczędnościowego. Nie może ono jednak w żadnym wypadku stać się systematyczną praktyką. A 2021 r. był trudny ze względu na pandemię. W listopadzie 2023 r. TK wypowiedział się jednak w zakresie sędziów. Orzekł, że celem art. 178 ust. 2 Konstytucji ma być stworzenie takiego mechanizmu wynagradzania sędziów, który uwolniłby ich od niepewności co do wysokości przyszłych dochodów i uniemożliwiałby jakiekolwiek manipulacje w stosunku do nich.
Czytaj też w LEX: Prokurator jako pracownik, prokuratura jako pracodawca >
- Tymczasem wynagrodzenia sędziów w ostatnich latach kształtowane są przez ustawodawcę w sposób całkowicie uznaniowy, zarówno co do zasad ich ustalania, jak i tempa wzrostu. Taka uznaniowość nie powinna mieć miejsca w stosunku do wynagrodzeń sędziowskich - wskazywał. Dodał, że w obliczu potencjalnie trudnej sytuacji budżetowej, zgodnie z warunkami brzegowymi zdefiniowanymi w wyroku K 1/12, tym bardziej konieczne jest zapewnienie szczególnej ochrony wynagrodzeń sędziowskich.
Po tym wyroku do ministra finansów napisał Dariusz Barski jako prokurator krajowy. Zwrócił uwagę, że nierozwiązana jest kwestia wynagrodzeń prokuratorów wypłacanych w latach 2021–2022, gdzie również działały przepisy okołobudżetowe, a efektem są prokuratorskie pozwy w sądach.
Prokuratorzy ruszyli z pozwami, związkowcy koszty policzyli
Związek Zawodowy Prokuratorów i Pracowników Prokuratury RP postanowił sprawdzić, ile zamrożenie prokuratorskich wynagrodzeń kosztowało Skarb Państwa. Pytaniami objęte były prokuratury: krajowa, regionalne i okręgowe, w sumie 58 jednostek.
Co wynika z analiz, do których dotarło Prawo.pl? Suma roszczeń głównych prokuratorów uwzględnionych w skali całego kraju (do lipca 2026 r.) wyniosła 200 250 094,04 zł brutto. Odsetki z kolei sięgnęły 45 884 093,72 zł brutto.
To nie wszystko, bo jak wyliczył ZZPiPP RP, sprawy wiązały się też z innymi wydatkami: kosztami zastępstwa wypłacanymi powodom (prokuratorom) w wysokości 6 165 209,11 zł brutto oraz kosztami zewnętrznej obsługi prawnej, czyli pełnomocników reprezentujących prokuratury i Skarb Państwa, w wysokości 5 031 078,55 zł brutto.
Sprawdź też w LEX: Czy zatrudnionemu asystentowi prokuratora można wyrazić zgodę na prowadzenie działalności gospodarczej? >
Jeśli chodzi o te ostatnie dane, widać też duże różnice w skali kraju. Dwadzieścia dwie jednostki spośród 58 wykazały w przypadku zewnętrznej obsługi prawnej koszt zerowy, pięć nie podało danych, a w przypadku pozostałych można wyróżnić pierwszą dziesiątkę, w której łącznie koszty sięgnęły 4 027 282,08 zł brutto. Chodzi, jak wynika z danych zebranych przez ZZPiPP RP, o Prokuraturę Okręgową w Poznaniu – 1 024 761 zł brutto, PO w Bydgoszczy – lekko ponad 577 tys. zł, PO w Lublinie – nieco ponad 471 tys. zł, PO w Gdańsku – niemal 430 tys. zł. Na dalszych miejscach znalazły się, co ciekawe, PO Zielona Góra, PO Warszawa (278 388 zł), PO Katowice, PO Gliwice, PO Olsztyn i PO Zamość.
Czytaj: ZZPiPP wycofuje wniosek do TK dotyczący prokuratorskich wynagrodzeń >>
Będzie wyrównanie wynagrodzeń prokuratorów za 2023 rok, wypłaty do końca grudnia>>
Wyrównania dla prokuratorów także za lata 2021-2022? Minister Bodnar widzi potrzebę uregulowania >>
Koszt pełnomocników jeszcze wzrośnie, była niegospodarność?
Prokurator Jacek Skała, przewodniczący ZZPiPP RP, nie ukrywa, że akcja kierowania pozwów była jednym z najbardziej udanych przedsięwzięć Związku.
- W zasadzie bezkosztowo dla prokuratorów udało się odzyskać 250 mln zł. Kwota ta nie zawiera danych prokuratorów z IPN. Podane przez nas dane dotyczące kosztów pełnomocników ze strony prokuratur są niepełne. Aktualnie analizujemy, ile poszczególne prokuratury wydały na obsługę prawną w ramach umów zryczałtowanych. To są kolejne miliony złotych – zwraca uwagę.
Czytaj też w LEX: Zbiór zasad etyki zawodowej prokuratorów w orzecznictwie Sądu Najwyższego >
Jak wskazuje, problem jest głębszy.
W naszej ocenie wydatkowanie środków prokuratury na zewnętrzną obsługę prawną jest niegospodarnością. Również niegospodarnością było kontynuowanie sporów sądowych od 2024 r. Mieliśmy już bowiem w tym czasie wyrok Trybunału Konstytucyjnego i ustawę rządową wyrównującą wynagrodzenia za 2023 r., która została wdrożona począwszy od stycznia 2024 r. Z tą chwilą nieracjonalne było kontynuowanie sporów sądowych z nami. Trzeba było uznać roszczenia i wycofać absurdalne apelacje. Tego nie zrobiono. W efekcie przepalono miliony złotych naszych środków, które powinny posłużyć na podniesienie płac pracownikom prokuratury - mówi.
Skała dodaje, że kiedy powiedział jednemu z wysoko postawionych prokuratorów funkcyjnych, że powinno się zakończyć spory i uznać roszczenia, bo każdy dzień oznacza wzrost odsetek, usłyszał, że istnieje tego świadomość, ale nie ma środków na pokrycie roszczeń, więc trzeba kontynuować procesy.
Czytaj też w LEX: Czy prokuratura w Polsce powinna stać się organem konstytucyjnym? >
W prokuraturze spór, zyskują pełnomocnicy
Prokurator Michał Niesyn z Rady Głównej ZZPiPP RP mówi w tym zakresie o paradoksie instytucjonalnym polegającym na zjawisku najmowania zewnętrznych kancelarii prawnych przez jednostki prokuratury do prowadzenia sporów przeciwko własnym pracownikom, będącym czynnymi prokuratorami.
Sytuacja, w której organy państwowe wyznaczone do sprawowania ochrony prawnej wydatkują 5,03 mln zł ze środków publicznych na zewnętrzną reprezentację adwokacką i radcowską w sprawach z zakresu prawa pracy, stanowi jaskrawy przykład nieefektywności zarządczej i absurdalności procedur. Zlecenia zewnętrznej obsługi prawnej przez jednostki prokuratury wywołały bezpośrednią reakcję łańcuchową po stronie pozywających pracowników. Prokuratorzy, mimo że posiadają wysokie kwalifikacje prawnicze i codziennie występują przed sądami w roli oskarżycieli publicznych, zostali zmuszeni do ustanowienia własnych pełnomocników procesowych. Decyzja ta miała charakter czysto reaktywny, stanowiła odpowiedź na fakt, że strona pozwana (pracodawca) wkroczyła na drogę sądową z zapleczem zewnętrznych kancelarii prawnych. Powstała w ten sposób sytuacja symetrycznej eskalacji, w której obie strony sporu, składające się z profesjonalnych prawników, korzystały z pośrednictwa zewnętrznych pełnomocników, co wygenerowało po stronie pozwanej koszty w wysokości 5,03 mln zł, a po stronie powodów skutkowało zasądzeniem 6,17 mln zł kosztów zastępstwa na ich rzecz - podkreśla.
I dodaje, że ustanowienie zewnętrznych pełnomocników przez prokuratorów powodów wynikało również z obciążenia pracą w jednostkach prokuratury.
Prokuratorzy są obarczeni ogromną liczbą bieżących obowiązków służbowych związanych ze ściganiem przestępstw, udziałem w czynnościach śledczych i nadzorem nad postępowaniami przygotowawczymi. Osobiste prowadzenie własnych spraw cywilnych i konieczność stawiennictwa na licznych rozprawach w charakterze stron wiązałyby się z masową absencją prokuratorów w ich macierzystych jednostkach i wymuszałyby nieuzasadnione odciąganie orzeczników od ich podstawowych zadań ustrojowych – wyjaśnia.
Sprawdź też w LEX: Czy prokurator może korzystać z zerowego PIT dla seniorów? >
Problem głębszy, konieczna zmiana podejścia do spraw pracowniczych
W jego ocenie analiza przebiegu i skutków finansowych sporów płacowych prokuratorów w latach 2021–2023 prowadzi do wniosku, że konieczna jest modyfikacja procedur zarządzania sprawami pracowniczymi w jednostkach sektora finansów publicznych.
Przyspieszenie procedur ugód przedsądowych w sprawach o ukształtowanej linii orzeczniczej jest podstawowym instrumentem zapobiegania narastaniu odsetek za zwłokę, które w analizowanym okresie wzrosły do poziomu 22,9 proc. kwoty roszczeń głównych, generując 45,88 mln zł zbędnych wydatków budżetowych. Rezygnacja z angażowania zewnętrznych kancelarii prawnych przez organy prokuratury, mające w swoich „zasobach ludzkich” (jak przyjęło się w korporacyjnej nowomowie) wysoko wyspecjalizowanych prawników wykonujących czynności w działach postępowań cywilnych i administracyjnych, pozwoli na bezpośrednią oszczędność środków publicznych i zapobieganie wymuszonej eskalacji kosztów zastępstwa procesowego po obu stronach sporu – zaznacza Michał Niesyn.
Zwraca też uwagę, że po stronie prokuratorów zadziałała scentralizowana obsługa techniczno-wyliczeniowa, wprowadzona właśnie przez Związek Zawodowy Prokuratorów i Pracowników Prokuratury RP.
Wsparcie to koncentrowało się na obsłudze merytorycznej, logistycznej, wyliczeniach księgowych oraz standaryzacji dokumentacji procesowej, a wykazany koszt tej obsługi technicznej wyniósł 212 529,41 zł, stanowiąc wydatek pokryty w całości przez uczestników akcji. Przelicznik łącznej wartości odzyskanych roszczeń głównych i odsetek (246,13 mln zł) do poniesionego kosztu technicznego (212 529,41 zł) wskazuje, że na każdą jedną złotówkę wydatkowaną na infrastrukturę logistyczno-księgową przypadało około 1158 zł odzyskanych świadczeń – mówi prokurator Niesyn.
Jak dodaje, pokazuje to z kolei, że w masowych sporach o ustalonym stanie prawnym i powtarzalnej metodologii obliczeniowej nakłady na scentralizowaną obsługę techniczną są nieporównywalnie bardziej efektywne niż indywidualne ponoszenie kosztów reprezentacji prawnej przed sądami.
Czytaj też w LEX: Granice prawne stosowania sztucznej inteligencji i Big Data przez prokuraturę – analiza prawna, etyczna i technologiczna >







