Być może coś się od czasu przygotowania tej analizy zmieniło, ale opinia opublikowana 16 maja 2009 r. na łamach "Rzeczpospolitej” przez Tomasza Zalasińskiego i Marcina Matczaka, z kancelarii Domański Zakrzewski Palinka, jest także krytyczna. Jak pisali autorzy, wedle deklaracji prezesa Centrum Macieja Bereka ważnym etapem pisania ustaw ma się stać wreszcie każdorazowe prawidłowe opracowywanie tzw. Oceny Skutków Regulacji (OSR). Na razie są one piętą achillesową procesu tworzenia prawa, a ich jakość zupełnie nie przystaje do standardów europejskich. Tymczasem właśnie od ocen skutków powinno się rozpoczynać proces tworzenia prawa: to na jej podstawie rząd ma podjąć decyzję, czy prawo ma ingerować w życie społeczne, jakich środków należy użyć, aby osiągnąć pożądany cel, itd. Istotnym elementem prawidłowej OSR są konsultacje społeczne projektu, które mogą zapobiec wprowadzeniu rozwiązań nietrafnych i dysfunkcjonalnych (jak w wypadku ustawy wprowadzającej tzw. podatek Religi, Polityka 3/2009). Obecnie konsultacje te są traktowane jako kłopotliwy obowiązek, a nie wsparcie w tworzeniu prawa oraz element przejrzystości tego procesu. Zdarzało się nawet, że RM przyjmowała projekty bez przeprowadzania jakichkolwiek konsultacji.


Zdaniem autorów artykułu, zupełnie inne standardy obowiązują w Unii Europejskiej, gdzie ocena skutków regulacji musi być dokonywana wedle ściśle określonych prawideł (Impact Assessment Guidelines – opracowane przez Komisję Europejską standardy oceny wpływu regulacji wspólnotowej). Szczęśliwie standardy te powoli wdrażane są i w Polsce, o czym świadczą programy szkoleń w tym zakresie przygotowane przez Ministerstwo Gospodarki – stwierdzają Matczak i Zalasiński.
O tym, że niewystarczająca jakość przygotowywanych Ocen Skutków Regulacji skutkuje wprowadzaniem w życie prawa o niskiej jakości, dlatego niezbędne jest podjęcie działań mających na celu usprawnienie systemu jego tworzenia – mówił także Marcin Matczak podczas zorganizowanego niedawno spotkania w Ministerstwie Gospodarki na temat Programu Reformy Regulacji.