LEX EXPERT AI  Jedyny czat AI bazujący na zasobach LEX
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Student UW skarży Prezydenta ws. dostępu do informacji publicznej

Mikołaj Barczentewicz, student prawa Uniwersytetu Warszawskiego oraz współpracownik Fundacji FOR Leszka Balcerowicza, złożył w piątek 15 lipca br. w WSA skargę na bezczynność Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej w sprawie rozpatrzenia wniosku o udostępnienie informacji publicznej. Chodzi mu o ekspertyzy, opinie prawne i dokumenty urzędowe dotyczące zmian w ustawie o funkcjonowaniu systemu ubezpieczeń społecznych.

Na początku kwietnia br. grupa znanych postacia życia publicznego, a wśród nich m.in. prof. Leszek Balcerowicz i Jerzy Stępień, były Prezes Trybunału Konstytucyjnego, zwróciła się do Prezydenta o udostępnienie opinii prawnych, na które Prezydent powoływał się uzasadniając swoją decyzję o podpisaniu ustawy o OFE. Wnioskodawcy nie otrzymali oczekiwanej odpowiedzi, a z reakcji współpracowników Prezydenta można było wnioskować, że nie znają oni swoich konstytucyjnych obowiązków. Minister Irena Wóycicka powiedziała dziennikarzom, że opinie konstytucjonalistów w tej sprawie nie zostaną udostępnione, gdyż nie ma takiej praktyki, a prof. Jerzy Osiatyński stwierdził, że jest coś niestosownego w żądaniu ujawniania tych dokumentów, a on jako doradca prezydenta uważa za coś absolutnie niestosownego, by o jego doradzaniu informować media, gdyż są to sprawy wewnętrzne.
Zainspirowany tymi wypowiedziami student prawa Uniwersytetu Warszawskiego - Mikołaj Barczentewicz postanowił sam złożyć za pomocą poczty elektronicznej wniosek o udzielenie informacji publicznej do Kancelarii Prezydenta i sprawdzić, jak ten urząd wywiązuje się ze swoich konstytucyjnych i ustawowych obowiązków.
10 maja 2011 r. Barczentewicz otrzymał list elektroniczny zawierający pismo dyrektora Biura Prawa i Ustroju, w którym zawiadomiono go, że objęte jego wnioskiem opinie i ekspertyzy stanowią jedynie przyczynek dla analiz, nie determinują w sposób bezpośredni i nie są jednoznaczną podstawą ostatecznej decyzji Prezydenta, a w związku z tym nie są one informacją publiczną w rozumieniu ustawy o dostępie do informacji publicznej i nie podlegają obowiązkowi udostępniania.
Tymczasem Barczentewicz uważa, że udostępnienie opinii prawnych, które stanowią merytoryczną podstawę decyzji Prezydenta o podpisaniu ustawy o OFE, leży w strefie interesu publicznego. Jest to więc informacja publiczna. Jawność i przejrzystość procesu legislacyjnego to warunek niezbędny z punktu widzenia interesu publicznego. To utajnianie, które jest dziś normą, jest patologią. Dlatego też student prawa postanowił złożyć do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego (WSA) skargę na bezczynność Prezydenta.
W uzasadnieniu skargi Barczentewicz powołuje się między innymi na dotychczasowe orzecznictwo sądów administracyjnych. WSA w Gorzowie 6 grudnia 2007 r. orzekł: przyjmuje się generalnie, że informacją publiczną jest każda wiadomość wytworzona lub odnoszona do władz publicznych, a także wytworzona lub odnoszona do innych podmiotów wykonujących funkcje publiczne w zakresie wykonywania przez nie zadań władzy publicznej i gospodarowania mieniem komunalnym lub majątkiem Skarbu Państwa.
Skarżący powołuje się także na wykładnię WSA w Warszawie z 5 listopada 2008 r.: prawo do informacji jest publicznym prawem obywatela, realizowanym na zasadach skonkretyzowanych w ustawie o dostępie do informacji publicznej. Jak dalej zauważa Sąd: Informacja publiczna dotyczy sfery faktów. Jest nią treść dokumentów wytworzonych przez organy władzy publicznej i podmioty niebędące organami administracji publicznej, treść wystąpień, opinii i ocen przez nie dokonywanych, niezależnie do jakiego podmiotu są one kierowane i jakiej sprawy dotyczą.
W swojej skardze M. Barczentewicz podkreśla również, że nawet gdyby Prezydent nie skorzystał z opinii prawnych objętych wnioskiem skarżącego, to wciąż stanowią one informację publiczną, gdyż zostały zlecone przez organ administracji publicznej.
Prof. Leszek Balcerowicz, który publicznie kilkakrotnie apelował o ujawnienie ekspertyz dotyczących zmian w OFE, popiera Mikołaja Barczentewicza w jego działaniach przed sądem administracyjnym. Bez dostępu do informacji nie ma demokracji - podkreśla prof. Balcerowicz.
Inicjatywę studenta wspiera również Jerzy Stępień. - Całym sercem popieram tę akcję i nie wątpię, że zakończy się sukcesem, ponieważ tego rodzaju opinie, stanowiące podstawę procesu decyzyjnego organów państwa są typową informacją publiczną, która winna być udostępniana obywatelom. Jak wiadomo, zarówno Sejm, jak i Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, nie widziały przeszkód w ujawnieniu opinii dotyczących tego problemu; nie wiedzieć czemu wyłamała się z tej praktyki Kancelaria Prezydenta, z ogromną szkodą dla poziomu życia publicznego w naszym kraj - komentuje były prezes TK.

Polecamy książki prawnicze