Strasburg: kiedy przyznano koncesję telewizyjną, należy się częstotliwość
Organ udzielający koncesji na emisję sygnału telewizyjnego musi zapewnić, iż istnieje wolna częstotliwość, na której stacja telewizyjna może rozpocząć działalność uznał Europejski Trybunał Praw Człowieka w wyroku Wielkiej Izby z 7 czerwca br.
Skargę do Trybunału wniosła włoska firma zajmująca się działalnością telewizyjną. Skarżąca spółka - pomimo uzyskania niezbędnej koncesji - nie mogła rozpocząć emisji swojego programu przez prawie 10 lat, ponieważ władze krajowe nie dysponowały wolnymi częstotliwościami telewizyjnymi.
Trybunał uznał taki stan rzeczy za naruszenie prawa do wolności wypowiedzi i informacji chronionego w art. 10 Konwencji o prawach człowieka. Podstawową gwarancją wolności wypowiedzi jest pluralizm środków masowego przekazu. Zapewnienie przez państwo-stronę Konwencji teoretycznej możliwości dostępu do rynku audiowizualnego nie wystarcza, gdyż jedynie skuteczny dostęp do takiego rynku gwarantuje różnorodność treści programów, która odpowiada różnorodności poglądów prezentowanych w społeczeństwie. Brak częstotliwości, na której skarżąca spółka mogłaby emitować swój program, pozbawił uzyskaną koncesję jakiegokolwiek praktycznego znaczenia, uniemożliwiając tym samym wykonywanie prawa do swobody wypowiedzi i rozpowszechniania informacji.
Dziesięcioletni okres pomiędzy przyznaniem koncesji a przyznaniem częstotliwości wynikał z niejasnego stanu prawa włoskiego, w którym nie zdefiniowano z wystarczającą precyzją warunków okresu przejściowego związanego z wprowadzaniem telewizji cyfrowej. Z tego powodu "stare" kanały telewizyjne – korzystając z luk i niejasności prawnych – mogły blokować dostępne częstotliwości. Władze wykazały się jednocześnie indolencją i nie były w stanie zapewnić egzekucji wyroków sądów krajowych, które nakazywały przyznanie skarżącej spółce częstotliwości. Te okoliczności doprowadziły do sytuacji, w której ucierpiała konkurencja na rynku audiowizualnym. Państwo uchybiło zatem swemu obowiązkowi wprowadzenia w życie takich ram prawnych, które zagwarantowałyby pluralizm środków masowego przekazu gwarantujący swobodę wypowiedzi i przekazywania informacji. Naruszony został tym samym art. 10 Konwencji.
Sprawa ta pokazuje, jak ważne jest zapewnienie praktycznej możliwości wykonywania praw konwencyjnych. Uprawnienia dostępne jedynie na papierze wypaczają w rzeczywistości ducha Konwencji, ostatecznie rujnując społeczne zaufanie do organów władzy.
Tak wynika z wyroku Wielkiej Izby Trybunału z 7 czerwca 2012 r. w sprawie nr 38433/09, Centro Europa 7 S.r.l. i Di Stefano przeciwko Włochom.
Artykuł pochodzi z programu System Informacji Prawnej LEX on-line





