Prokurator rejonowy wystąpił z powództwem przeciwko 9-letniemu dziecku, synowi Władysława i Zdzisławy o zaprzeczenie ojcostwa. Powództwo było spowodowane podejrzeniami ojca wobec swojej żony, która wdała się w romans z młodszym o 11 lat księdzem z miejscowej parafii.

Prokurator wnosi powództwo

Znajomość z duchownym została zawarta w czasie licznych prób chóru. Małżeństwo trwa nadal, ale małżonkowie pozostają w separacji, a Władysław wyprowadził się z domu 4 lata temu.

Czytaj też>>SN: zaprzeczenie ojcostwa na podstawie czułego...
Sąd rejonowy 12 lutego 2013 r. oddalił powództwo prokuratora rejonowego. Sąd początkowo zlecił badania DNA dziecka, ale z powodu protestu matki, wycofał się. Natomiast ojciec przeprowadził takie badanie w instytucie należącym do Uniwersytetu Jagiellońskiego i wykluczyło ono ojcostwo Władysława. Sąd uznał, że nie przedstawił on dostatecznych dowodów na zaprzeczenie domniemania, że ojcem dziecka jest mąż matki.  Natomiast wyniki badań przeprowadzonych na zlecenie ojca nie zostały przez sąd wpisane do protokołu. generalnie sąd I instancji przyjął zasadę, że dobro dziecka jest tu najważniejsze.

Oddalenie bez rozpoznania
Apelację od tego wyroku złożył Władysław. Sąd okręgowy stwierdził, że ojciec dziecka nie ma prawa do składania takiego środka odwoławczego z powodu upływu terminu ( brak legitymacji czynnej). Zgodnie bowiem z art. 63 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego mąż matki może wytoczyć powództwo o zaprzeczenie ojcostwa w ciągu sześciu miesięcy od dnia, w którym dowiedział się o urodzeniu dziecka przez żonę. Skoro wiec prokurator nie wniósł apelacji, to Władysław stracił na to szansę.
W skardze kasacyjnej adwokatka Władysława i prokurator Henryka Gajda-Kwapień opowiedziały się za uchyleniem orzeczenia, gdyż pozbawiło ono powoda prawa do rozstrzygnięcia w drugiej instancji. A jest to sprzeczne z konstytucyjnym prawem do sadu każdego obywatela.  Co więcej z linii orzeczniczej Sądu Najwyższego wynika, że art. 63 krio nie można interpretować rozszerzająco.

Naruszenie praw konstytucyjnych
Sąd Najwyższy podzielił te argumenty. Uchylił wyrok Sądu Okręgowego w Rzeszowie i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania.
- Sąd apelacyjny nie rozpoznał sprawy merytorycznie, a więc nie wydał sprawiedliwego wyroku - uzasadniał sędzia sprawozdawca Dariusz Zawistowski. - Nie należy mylić prawa do wytoczenia sprawy o zaprzeczenie ojcostwa z wniesieniem apelacji, inaczej postępowanie zakończyłoby się w pierwszej instancji, a byłoby to sprzeczne z konstytucją - dodał.
SN zaznaczył, że sąd musi ocenić dowody, w tym badania DNA oraz ustalić stan faktyczny ; kto jest ojcem dziecka, gdyż konsekwencje tego ustalenia są niezwykle istotne dla dziecka i rodziców.
Sygnatura akt I CSK 801/14, wyrok z 30 września 2015 r.

 

Kazimierz Piasecki,Helena Ciepła,Grzegorz Jędrejek,Agnieszka Kawałko,Elżbieta Szczepanowska,Magdalena Wilczek-Karczewska,Paweł Suski,Jerzy Słyk,Alina Prusinowska-Marek,Marcin Wielec,Jolanta Bucińska
Meritum. Prawo rodzinne