LEX Aplikant z Expert AI
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Dr Marcin Klonowski: Przestępstwa gospodarcze czeka rewolucja

Komisja Kodyfikacyjna Prawa Karnego przedstawiła projekt zmian w Kodeksie karnym dotyczących przestępstw gospodarczych. Po niemal 30 latach obowiązywania Kodeksu karnego prawo karne gospodarcze ma zostać gruntownie przebudowane. Na pozytywną ocenę zasługują nie tylko poszczególne propozycje, lecz przede wszystkim sama idea zmian- pisze dr Marcin Klonowski adwokat, Klonowski | Kancelaria Prawa Karnego Gospodarczego.

Marcin Klonowski

Punktem wyjścia do kompleksowej przebudowy prawa karnego gospodarczego jest jedno słuszne spostrzeżenie: przepisy te funkcjonują w dużej mierze w niezmienionym kształcie od blisko 30 lat, a więc od czasu wejścia w życie Kodeksu karnego z 1997 r. Co więcej, część rozwiązań obecnego kodeksu nawiązuje jeszcze do regulacji wcześniejszego Kodeksu karnego z 1969 r. Patrząc na to, w jakim miejscu znajdowała się polska gospodarka i z jakimi problemami mierzyła się kilkadziesiąt lat temu, trudno nie zgodzić się z tezą, że obecne przepisy mogą już nie nadążać za zmianami, które zaszły w tym czasie.

Czytaj: Projekt Komisji Kodyfikacyjnej - więcej konsensualizmu w sprawach karnych>>

Karanie biznesu w 20. gospodarce świata

Polska gospodarka należy dziś do grona 20 największych gospodarek świata pod względem PKB. Jednocześnie przestępstwa przeciwko mieniu stanowią ponad połowę wszystkich stwierdzanych w Polsce przestępstw. Przestępczość ta, w szczególności w obszarze ściśle gospodarczym, ma jednak inny charakter niż typowe przestępstwa kryminalne. Prawo karne powinno zatem dysponować odpowiednimi narzędziami do rozwiązywania konfliktów wywołanych tego rodzaju przestępstwami, zamiast posługiwać się w każdym przypadku tym samym, represyjnym schematem reakcji.

Jednym z najjaśniejszych punktów uzasadnienia projektu nowelizacji jest stwierdzenie, że przepisy dotyczące przestępstw majątkowych powinny być sformułowane w sposób możliwie prosty, jasny i syntetyczny. Projektodawcy słusznie zauważają, że obecne regulacje nie zawsze spełniają ten wymóg. W efekcie granica pomiędzy działalnością legalną a przestępczą w biznesie nie jest wyznaczona dostatecznie precyzyjnie. Prawo karne gospodarcze może wówczas przestawać pełnić funkcję środka ostatecznego, stosowanego wobec rzeczywistych patologii rynku, a zaczynać pełnić rolę instrumentu jego regulacji – także w sprawach wymagających zrozumienia realiów i mechanizmów prowadzenia działalności gospodarczej.

 

Drobne modyfikacje, duże zmiany

Zgodnie z założeniem kompleksowej przebudowy prawa karnego gospodarczego projekt przewiduje szereg zmian, które mogą istotnie zmienić sposób ścigania i karania przestępstw gospodarczych. Co ciekawe, niektóre z nich na pierwszy rzut oka wcale nie wydają się rewolucyjne. Projekt zakłada rezygnację z odrębnego rozdziału dotyczącego przestępstw przeciwko obrotowi gospodarczemu i interesom majątkowym w obrocie cywilnoprawnym. Większość przestępstw znajdujących się obecnie w tym rozdziale ma zostać przeniesiona do rozdziału dotyczącego przestępstw przeciwko mieniu. Jest to rozwiązanie uzasadnione przede wszystkim rzeczywistym przedmiotem ochrony tych przepisów. Jednocześnie pozwoli ono uporządkować systematykę kodeksową i odejść od nie zawsze trafnego traktowania określonych czynów jako przestępstw „gospodarczych” tylko dlatego, że zostały umieszczone w takim rozdziale.

Kolejna istotna zmiana będzie związana z modyfikacją definicji mienia znacznej i wielkiej wartości. Obecnie progi te wynoszą odpowiednio 200 tys. zł i 1 mln zł i pozostają niezmienione od 2010 r. Od tego czasu wartość pieniądza istotnie się zmieniła, podczas gdy przepisy karne pozostały w miejscu. Skalę tej zmiany dobrze pokazuje choćby zestawienie zmian w wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę na przestrzeni ostatnich 15 lat. Projekt zakłada podniesienie odpowiednio progów do 500 tys. zł (mienie znacznej wartości) i 2 mln zł (mienie wielkiej wartości). Jest to zmiana szczególnie ważna, ponieważ wartość mienia wpływa zarówno na wysokość grożącej kary, jak i – w niektórych przypadkach – na samą możliwość przypisania odpowiedzialności karnej. Być może rozwiązaniem jeszcze lepszym byłoby powiązanie tych progów z minimalnym wynagrodzeniem za pracę, choć taki mechanizm mógłby rodzić pewne problemy praktyczne.

Jednym z ważniejszych elementów projektu jest również ujednolicenie wspólnych instytucji odnoszących się do przestępstw przeciwko mieniu, w tym ścigania na wniosek, wypadku mniejszej wagi oraz znaczenia naprawienia szkody dla wymiaru kary. Zacznijmy od tej ostatniej kwestii. Projekt zakłada, że wobec sprawcy, który w całości naprawi szkodę, sąd będzie zobowiązany zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet będzie mógł odstąpić od jej wymierzenia. Obecnie zastosowanie takiego rozwiązania ma charakter fakultatywny – sąd może skorzystać z nadzwyczajnego złagodzenia kary lub odstąpić od jej wymierzenia, ale nie ma takiego obowiązku.

W mojej ocenie jest to bardzo ważna zmiana, pokazująca właściwy kierunek w odniesieniu do przestępstw majątkowych. Jest on zbliżony do znanej prawu karnemu skarbowemu zasady, zgodnie z którą uiszczenie należności publicznoprawnej ma istotne znaczenie dla odpowiedzialności sprawcy. Naprawienie szkody będzie więc dawało sprawcy realną i przewidywalną korzyść w zakresie wymiaru kary. Może to zachęcić do częstszego korzystania z mechanizmów kompensacyjnych – z korzyścią zarówno dla pokrzywdzonych, jak i dla wymiaru sprawiedliwości.

Projekt ma również ujednolicić instytucję wypadku mniejszej wagi. Przestępstwa gospodarcze są często zagrożone surowymi karami, tymczasem nie każde zachowanie formalnie wyczerpujące znamiona przestępstwa zasługuje na równie surową reakcję. Szersze zastosowanie wypadku mniejszej wagi może więc pozwolić na bardziej elastyczne różnicowanie odpowiedzialności karnej w zależności od rzeczywistej wagi czynu. Projektodawcy wprost wskazują, że rozwiązanie to ma uelastycznić reakcję karnoprawną wobec czynów o niższej społecznej szkodliwości.

Niegospodarność: ryzyko biznesowe a prokurator

Bardzo daleko idą zmiany dotyczące przestępstwa niegospodarności. Projekt przewiduje zastąpienie obecnego art. 296 k.k. nowym art. 294a. W przypadku osoby zajmującej się działalnością gospodarczą innego podmiotu odpowiedzialność karna będzie uzależniona od wyrządzenia znacznej szkody majątkowej. Według projektowanych progów będzie to szkoda przekraczająca 500 tys. zł. Projekt różnicuje przy tym sytuację osoby zajmującej się działalnością gospodarczą innego podmiotu od osoby zajmującej się cudzymi sprawami majątkowymi poza działalnością gospodarczą. W tym drugim przypadku granicą odpowiedzialności pozostanie szkoda w wysokości co najmniej 200 tys. zł.

Komisja proponuje również słuszne uchylenie przestępstwa tzw. bezszkodowej niegospodarności. Obecnie odpowiedzialność karna może powstać już w razie sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa wyrządzenia znacznej szkody majątkowej, nawet jeśli ostatecznie do szkody nie dochodzi. Projektodawcy uznają tak szeroki zakres kryminalizacji za dysfunkcjonalny i wskazują, że prawo karne nie powinno ingerować tak daleko w relacje związane z zarządzaniem cudzym majątkiem. Po wejściu zmian w życie samo stworzenie ryzyka szkody nie będzie więc wystarczające do przypisania odpowiedzialności za niegospodarność.

Niewątpliwie są to jedne z najważniejszych zmian proponowanych w nowelizacji. Projekt wyraźnie różnicuje sytuację zarządzania majątkiem w ramach profesjonalnej działalności gospodarczej oraz poza nią. Projektodawcy proponują również zmianę opisu zachowania sprawcy. Obecne sformułowanie odnoszące się do „nadużycia udzielonych uprawnień lub niedopełnienia ciążącego obowiązku” ma zostać zastąpione formułą „przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków”. Celem tej zmiany będzie ograniczenie zbyt szerokiej wykładni znamion przestępstwa, w szczególności opartej na niedookreślonych, zwyczajowych regułach, które nie mają konkretnego źródła w kompetencjach zarządczych danej osoby.

Nietrafiona inwestycja czy nieudana decyzja prezesa spółki, która ostatecznie przynosi stratę, nie może automatycznie prowadzić do odpowiedzialności karnej. Obecne brzmienie art. 296 k.k., zwłaszcza w połączeniu z odpowiedzialnością za tzw. bezszkodową niegospodarność, pozwala bardzo daleko przesuwać granicę kryminalizacji. Projekt zmierza do tego, aby prawo karne obejmowało przede wszystkim przypadki rzeczywistego i dostatecznie poważnego naruszenia interesów majątkowych, a nie samo ryzyko gospodarcze wpisane w prowadzenie biznesu.

 

Oszustwa: jeden przepis wystarczy

W projekcie Komisja Kodyfikacyjna proponuje uporządkowanie przestępstw polegających na zachowaniach o charakterze oszukańczym. Główna myśl tej zmiany jest nad wyraz zasadna. Przepis karny powinien być możliwie syntetyczny, a jego konstrukcja powinna uwzględniać praktykę stosowania prawa. Słusznie zatem dostrzeżono dysfunkcjonalność obecnych przestępstw oszustwa finansowego i oszustwa ubezpieczeniowego w zestawieniu z klasycznym typem oszustwa z art. 286 k.k. Projektodawcy wychodzą z założenia, że jeżeli określone zachowanie może być właściwie ocenione na podstawie ogólnego przepisu o oszustwie, tworzenie odrębnych typów przestępstw nie zawsze znajduje wystarczające uzasadnienie.

Obecne przestępstwo oszustwa finansowego z art. 297 par. 1 k.k. przewiduje bardzo szeroki zakres kryminalizacji. Odpowiedzialność karna może powstać już na przedpolu klasycznego oszustwa, ponieważ jest to przestępstwo formalne – do jego dokonania nie jest konieczne uzyskanie finansowania ani doprowadzenie instytucji finansowej do niekorzystnego rozporządzenia mieniem. Projektodawcy zwracają przy tym uwagę na pewien paradoks: interesy profesjonalnych uczestników obrotu, takich jak banki czy inne instytucje finansowe, korzystają obecnie z dalej idącej ochrony karnej niż interesy uczestników nieprofesjonalnych. Tymczasem w przypadkach rzeczywistego wyłudzenia kredytu, dotacji czy innego finansowania ochronę tę zapewnia już art. 286 k.k.

W praktyce, jeżeli dochodzi już do wypłaty finansowania i tym samym do niekorzystnego rozporządzenia mieniem, zachowanie sprawcy może wyczerpywać zarówno znamiona art. 297 par. 1 k.k., jak i klasycznego oszustwa z art. 286 par. 1 k.k. Projekt przewiduje zatem uchylenie art. 297 par. 1 k.k., natomiast obecne przestępstwo określone w art. 297 par. 2 k.k., polegające na zaniechaniu poinformowania właściwego podmiotu o okolicznościach mogących mieć wpływ na dalsze korzystanie ze wsparcia finansowego, ma zostać zmodyfikowane i przeniesione do projektowanego art. 286a k.k.

Podobny kierunek projektodawcy przyjmują wobec oszustwa ubezpieczeniowego z art. 298 k.k. Przepis ten ma zostać uchylony, ponieważ zachowania prowadzące do rzeczywistego wyłudzenia świadczenia ubezpieczeniowego mogą być oceniane na podstawie art. 286 k.k. Komisja wskazuje przy tym, że obecne współistnienie tych regulacji wywołuje problemy dotyczące ich wzajemnej relacji, podczas gdy praktyka i tak w wielu przypadkach odwołuje się do klasycznego oszustwa.

Przestępstwa przetargowe: samo porozumienie niekaralne

Dużej modyfikacji ma ulec również odpowiedzialność za przestępstwa przetargowe. Projekt ogranicza kodeksową regulację do publicznych przetargów i aukcji, natomiast czyny dotyczące postępowań o udzielenie zamówienia publicznego mają zostać przeniesione do Prawa zamówień publicznych. Komisja proponuje przy tym zwiększenie maksymalnego zagrożenia karą za zakłócanie publicznego przetargu do 5 lat pozbawienia wolności. Dobrze pokazuje to kierunek całej nowelizacji – nie ma być po prostu łagodniej, lecz bardziej racjonalnie. Jeżeli istnieją wystarczające względy kryminalno-polityczne przemawiające za penalizacją określonego zachowania, odpowiedzialność karna może być nawet surowsza.

Projekt przewiduje również ważną zmianę w zakresie tzw. zmowy przetargowej. Obecnie art. 305 k.k. przewiduje odpowiedzialność karną już za samo wejście w porozumienie z inną osobą. Projektodawcy uznają, że takie zachowanie odpowiada w istocie przygotowaniu do przestępstwa i dlatego chcą zrezygnować z kryminalizacji na tak wczesnym etapie. Odpowiedzialność karna ma natomiast wiązać się z przejściem porozumienia w dalszą fazę, np. wykorzystaniem, ujawnieniem lub przemilczeniem informacji mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia, podejmowanym w celu bezprawnego wpływu na wynik przetargu. To ważna zmiana, dobrze wpisująca się w ogólny kierunek nowelizacji – ograniczania odpowiedzialności na przedpolu czynu przy jednoczesnym utrzymaniu lub zaostrzeniu reakcji wobec zachowań rzeczywiście godzących w chronione dobra.

Ochrona wierzycieli: mniej przestępstw, precyzyjna karalność

Jedną z większych zmian będzie przebudowa przestępstw przeciwko wierzycielom. Na gruncie obowiązujących przepisów art. 300–302 k.k. funkcjonuje szereg typów czynów zabronionych, których znamiona są określone kazuistycznie i od lat wywołują istotne wątpliwości interpretacyjne. Projektodawcy wskazują również na zbyt szeroki zakres obecnej kryminalizacji, czego szczególnie wyraźnym przykładem jest odpowiedzialność za nieumyślne doprowadzenie do niewypłacalności. Rozbudowaną kazuistykę ma zastąpić bardziej syntetyczna regulacja, co w mojej ocenie będzie sprzyjało także większej przejrzystości prawa dla przedsiębiorców.

Takie rozwiązanie przewiduje projektowany art. 294e k.k., który będzie penalizował zachowanie dłużnika polegające na doprowadzeniu do swojej niewypłacalności albo wyłączeniu lub ograniczeniu możliwości egzekucji w celu udaremnienia lub uszczuplenia zaspokojenia wierzyciela. Nie będzie przy tym decydujące, w jaki konkretnie sposób dłużnik doprowadzi do tego skutku. Istotą odpowiedzialności ma być celowe pozbawienie wierzyciela możliwości pełnego zaspokojenia, a nie zastosowanie jednego z kilku szczegółowo opisanych obecnie sposobów działania.

Jednocześnie Komisja proponuje wyodrębnienie z obecnego art. 300 § 2 k.k. zachowań polegających na udaremnianiu wykonania orzeczenia poprzez rozporządzanie mieniem zajętym lub zagrożonym zajęciem. Mają one zostać ujęte w nowym art. 244d k.k. jako przestępstwo przeciwko wymiarowi sprawiedliwości. Uchyleniu mają natomiast ulec m.in. kazuistycznie ujęte przestępstwo transferowego niezaspokojenia wierzyciela oraz obecne typy umyślnego i nieumyślnego doprowadzenia do niewypłacalności. Projektowany art. 294e k.k. ma być co do zasady ścigany na wniosek pokrzywdzonego, co odpowiada jego majątkowemu charakterowi i bezpośredniemu naruszeniu interesów konkretnego wierzyciela.

W systemie mają natomiast pozostać, po odpowiedniej modyfikacji, przestępstwa korupcyjne przeciwko wierzycielom. Projekt przewiduje ich nowe ujęcie w art. 294f k.k., obejmujące zarówno udzielenie lub obietnicę udzielenia korzyści przez dłużnika, jak i jej przyjęcie przez wierzyciela w zamian za działanie na szkodę pozostałych wierzycieli.

Projekt Komisji Kodyfikacyjnej nie zmierza do prostego złagodzenia odpowiedzialności karnej za przestępstwa gospodarcze. Zmierza raczej do jej racjonalizacji, z uwzględnieniem obecnego poziomu rozwoju polskiej gospodarki i problemów, z jakimi mierzy się współczesny biznes. Nie można przy tym pomijać, że nadmierna i niejasna represyjność prawa karnego w działalności gospodarczej może szkodzić jej rozwojowi, w szczególności zniechęcając do podejmowania decyzji obarczonych większym ryzykiem. Ryzyko jest zaś immanentnym elementem działalności gospodarczej. Prawo karne gospodarcze powinno pozostawać ultima ratio i możliwie jasno wyznaczać granicę, po przekroczeniu której działalność biznesowa staje się przestępstwem. Projekt wpisuje się w taki sposób myślenia, co stanowi istotną zmianę na tle obserwowanej w ostatnich latach tendencji do rozszerzania kryminalizacji i zaostrzania odpowiedzialności karnej.

 

Polecamy książki prawnicze