Strasburg: Zwolnienie prokuratora z pracy za wypowiedź do mediów naruszyło jego wolność wyrażania opinii
Europejski Trybunał Praw Człowieka uznał, że zwolnienie z pracy prokuratora za oświadczenie wydane do mediów na temat prowadzonego postępowania karnego, w którym skarżący prokurator miał naruszyć poufność postępowania i uchybić godności sędzi, stanowiło złamanie prawa prokuratora do wolności wyrażania opinii.

Skargę do Trybunału wniósł rumuński prokurator, rzecznik prasowy prokuratury okręgowej, który stracił stanowisko po tym, jak wydał do mediów oświadczenie na temat śledztwa prowadzonego przez miejscową prokuraturę. Czynności prokuratorskie w tej sprawie dotyczyły wykrycia osoby, która przyjmowała korzyści majątkowe w zamian za umożliwienie warunkowych zwolnień osadzonych w lokalnym zakładzie karnym. Skarżący w oświadczeniu prasowym potwierdził, że osoba podejrzana "powiedziała osadzonemu, że część pieniędzy przeznaczona jest dla urzędników, sędziów i prokuratorów odpowiedzialnych za warunkowe zwalnianie więźniów". Skarżący udzielił także krótkiego wywiadu do stacji telewizyjnej. Na tej podstawie przeciwko skarżącemu wszczęto postępowanie dyscyplinarne - jego wypowiedź miała poddawać w wątpliwość bezstronność sędzi, która była odpowiedzialna za orzekanie o warunkowych zwolnieniach we wskazanej w mediach jednostce penitencjarnej, gdzie miało dochodzić do nieprawidłowości. Po przeprowadzeniu postępowania dyscyplinarnego skarżący został ukarany naganą, jako że jego wypowiedź miała pozwolić na zidentyfikowanie tejże sędzi i uchybienie powadze jej urzędu. Część składu orzekającego w postępowaniu dyscyplinarnym zgłosiła zdanie odrębne. Przed Trybunałem skarżący zarzucił, iż wymierzona mu kara dyscyplinarna stanowiła naruszenie jego prawa do wolności wyrażania opinii, chronionej w art. 10 Konwencji o prawach człowieka.
Trybunał zgodził się ze skarżącym i potwierdził naruszenie jego prawa do wolności wypowiedzi.
Wolność wypowiedzi a poufność śledztwa: sprzeczne interesy publiczne
Poza sporem jest to, że postępowanie dyscyplinarne przeciwko skarżącemu stanowiło ingerencję w jego wolność wyrażania opinii. Dwa przewinienia dyscyplinarne, za które skarżący został ukarany, to jest "niedochowanie poufności śledztwa" oraz "uchybienie szacunku urzędnika publicznego", były wyraźnie sformułowane w prawie krajowym. Nadto, ingerencja w wolność wypowiedzi skarżącego realizowała uprawniony cel, to jest ochronę dobrego imienia innych osób oraz utrzymania powagi i bezstronności sądownictwa.
Trybunał wskazał jednakże, iż władze krajowe, decydując o wymierzeniu skarżącemu kary dyscyplinarnej, nie wzięły pod uwagę tego, że celem wydanego oświadczenia do prasy oraz wywiadu udzielonego w telewizji było przekazanie opinii publicznej informacji o ważnej sprawie zainteresowania powszechnego. Trybunał przyjrzał się wypowiedzi skarżącego i uznał, iż nic nie wskazywało na to, by naruszył on poufność prowadzonego postępowania karnego lub zniesławił urzędnika publicznego (to jest sędzię odpowiedzialną za prowadzenie postępowań w sprawie warunkowego zwolnienia więźniów w odnośnej jednostce penitencjarnej). Skarżący po prostu przedstawił skrótowo przebieg postępowania przygotowawczego w sprawie, nie podając przy tym żadnych nazwisk ani innych informacji, które pozwoliłyby na zidentyfikowanie konkretnych osób. To komentator telewizyjny "dopowiedział" publicznie dane osób podejrzanych o popełnienie czynu, będącego przedmiotem postępowania, w tym dane dotyczące zainteresowanej sędzi. Organy władzy krajowej nadto nie zważyły i nie porównały takich kwestii jak konieczność ochrony dobrego imienia sędzi z jednej strony, oraz prawa skarżącego do przekazywania opinii publicznej informacji w interesie powszechnym z drugiej strony.
W konkluzji swego wyroku Trybunał uznał, że sądy rumuńskie nie przedstawiły wystarczających i istotnych powodów na uzasadnienie ingerencji w wolność wyrażania wypowiedzi skarżącego. Ingerencja ta nie była zatem niezbędna w demokratycznym społeczeństwie dla ochrony dobrego imienia innych osób oraz powagi sądownictwa, co skutkowało naruszeniem wolności wyrażania opinii skarżącego i art. 10 Konwencji.
Czytaj: SN: Prokurator ukarany za odmowę wykonania polecenia przełożonego>>
Media i społeczeństwo mają prawo do informacji o działaniach prokuratury
W prawie polskim możliwość przekazania mediom informacji dotyczących prokuratury, w tym informacji o konkretnych sprawach, przewidziana została w art. 12 §2 ustawy z dnia 28 stycznia 2016 r. Prawo o prokuraturze. Informacje, które mogą zostać przekazane mediom, mogą dotyczyć prowadzonych postępowań przygotowawczych i działalności prokuratury jako takiej, z wyłączeniem informacji niejawnych, jeżeli wymaga tego ważny interes publiczny. W świetle omawianego wyroku Trybunału za taki ważny interes publiczny można po prostu uznać prawo opinii publicznej do otrzymywania informacji na temat kwestii zainteresowania powszechnego, to jest sprawowania wymiaru sprawiedliwości i skuteczności organów przy ściganiu przestępczości. Nadmierne ograniczenia w przekazywaniu takich informacji społeczeństwu przez uprawnione organy prokuratorskie mogą zatem sprowadzać się do naruszenia wolności wyrażania opinii i art. 10 Konwencji w dwóch aspektach: prawa indywidualnego prokuratora do wolności wypowiedzi i udzielania informacji z jednej strony, oraz prawa całego społeczeństwa do otrzymywania takich informacji z drugiej strony. Punktem newralgicznym w tej mierze zawsze będzie wypracowanie sprawiedliwej równowagi pomiędzy sprzecznymi interesami, to jest zachowaniem poufności czynności śledczych i prawem opinii publicznej do informacji. To prawidłowe zważenie i porównanie tych okoliczności będzie rozstrzygające dla realizacji konwencyjnych standardów ochrony praw podstawowych.
Brisc przeciwko Rumunii - wyrok ETPC z dnia 11 grudnia 2018 r., skarga nr 26238/10.
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.





