Jasser jest podsekretarzem stanu w kancelarii premiera.  Donald Tusk poinformował na konferencji prasowej po posiedzeniu rządu, że będzie zajmował się sprawami deregulacji, a jego zadaniem będzie monitorowanie rządu i innych instytucji pod kątem "produkowania, czy tolerowania zbędnych przepisów".

- Od dzisiaj na Radę Ministrów będą mogły trafiać wyłącznie takie projekty ustaw, które będą zawierały taką szczególną metryczkę informującą o tym, na ile dany projekt sprzyja deregulacji, na ile usuwa zbędne przepisy, a na ile - bo przecież i takie się zdarzają - dodaje nowe regulacje - tłumaczył szef rządu.
Tusk podkreślił, że Jasser będzie odpowiedzialny "za przyspieszanie prac nad ustawami deregulującymi nasze życie, głównie gospodarcze, ale także administracyjne". Minister będzie również - mówił premier - "monitorował każdą ustawę, która opuścić ma Radę Ministrów i trafić do parlamentu, na ile spełnia wymóg deregulacji, a na ile resorty usiłują wprowadzić nowe regulacje". - Wtedy jego opinia będzie miała kluczowe znaczenie dla dalszych prac nad daną ustawą - zapowiedział szef rządu.
Jasser ma 45 lat; jest absolwentem filologii angielskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Był dyrektorem programowym i członkiem Zarządu Fundacji demosEuropa - Centrum Strategii Europejskiej. Do kwietnia 2009 r. związany z Agencją Reutera, w której pracował od 1991 r. Obecnie jest podsekretarzem stanu w kancelarii premiera oraz sekretarzem Rady Gospodarczej.

Powołanie nowego pełnomocnika zostało skrytokwane od razu przez organizację Pracodawcy Rzeczypospolitej Polskiej. - Walka z biurokracją nie może oznaczać mnożenia urzędniczych bytów – uważają ta orgaznizacja. 
- Nie wierzymy, aby nowe stanowisko wprowadziło nową jakość w walce z barierami administracyjnymi w Polsce. Trudno walczyć z biurokracją poprzez jej powiększanie – podkreślają eksperci Pracodawców RP.
Ich zdaniem, funkcjonuje już przecież specjalna parlamentarna komisja „Przyjazne Państwo”, która zajmuje się właśnie walką z biurokracją.
Zbędną biurokrację wyeliminować ma także ustawa deregulacyjna, nad którą pracuje resort gospodarki. Dlatego w ocenie Pracodawców RP stwarzanie kolejnego ośrodka decyzyjnego niczemu tak naprawdę nie służy, a z pewnością polskiej przedsiębiorczości. - Istnieje duże prawdopodobieństwo, że minister Jasser powieli losy Julii Pitery, która pod koniec 2007 roku została powołana na Pełnomocnika Rządu do Spraw Opracowania Programu Zapobiegania Nieprawidłowościom w Instytucjach Publicznych. Do tej pory jednak żadnego programu nie stworzyła, a jedynym owocem jej prac jest projekt ustawy o lobbingu, który zamiast normalizować sytuację w Polsce i cywilizować tę formę działalności, jeszcze bardziej komplikuje relacje władza – obywatele. Tym razem może być podobnie - czytamy w oświadczeniu Pracodawców RP.
ks/pap