Deklarację taką szef sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka złożył podczas spotkania z mieszkańcami Tomaszowa Lubelskiego w ramach kampanii Prawa i Sprawiedliwości "Polska jest jedna".

- Proces uzdrawiania wymiaru sprawiedliwości będzie trwał. Potrzebna była reforma ważnych instytucji, dalej pójdą dalsze ustawy - ustawy regulujące kognicję sądów, pójdą ustawy dotyczące procedur stosowanych przed sądami. Już zapowiedzi padają ze strony ministerstwa sprawiedliwości. To jest ciągły proces. Idziemy tym kierunku, aby sądownictwo oddać pod kontrolę społeczną i aby uczynić zadość konstytucyjnym zapisom - podkreślał Piotrowicz.

Jak zaznaczył, reforma wymiaru sprawiedliwości "to nie jest jak czarodziejska różdżka, że z poniedziałku na wtorek wszystko się odmieni". To proces, który został rozpoczęty, a "na owoce przyjdzie poczekać". Na jedne szybciej, na inne może nieco dłużej, a w szczególności na te, które zmierzają do tego, ażeby doszło do przewartościowania i zmiany mentalności ludzi, którzy wykonują ten zaszczytny zawód sędziego - mówił.

Jego zdaniem sędziowie muszą odejść od "panowania nad społeczeństwem, od panowania nad innymi władzami" i zrozumieć, że być sędzią to "pełnić służebną rolę wobec państwa i wobec narodu". - Srodowiska sędziowskie, w sporej części, występują w dość jawny sposób przeciwko rządowi. Tu jest moment, w którym łamią konstytucję, a sędzia ma być apolityczny - mowił poseł PiS.


Niezawisłość sędziowska i jej gwarancje w procesie cywilnym>>