Natomiast - jak dodała Służba Więzienna - spośród wszystkich osób skazanych i osadzonych w zakładach karnych do płacenia alimentów zobowiązanych jest 13 tys. 54 osoby. Spośród nich na koniec zeszłego roku zatrudnionych było 3 tys. 796 osób, czyli 29 proc.

Pismo dyrektora generalnego Służby Więziennej gen. Jacka Kitlińskiego do RPO Adama Bodnara, w którym przedstawiono te dane, wysłano w odpowiedzi na pytania Rzecznika skierowane na początku stycznia do Służby Więziennej.

Bodnar w pytaniach wskazywał, że kwestia uchylania się od płacenia alimentów jest w Polsce poważnym problemem, albowiem według danych z połowy zeszłego roku dotyczy około 190 tys. osób, zaś łączna kwota zadłużenia alimentacyjnego wynosi 6,8 mld zł. Z kolei Krajowy Rejestr Długów informował PAP na początku stycznia, że do końca 2015 r. gminy przekazały do tego rejestru informacje o 266 tys. 548 dłużnikach, którzy swoim dzieciom zalegają ponad 8,2 mld zł.

Dlatego RPO zwrócił się do SW z prośbą o podanie ilu zobowiązanych do alimentów więźniów jest zatrudnionych i jakie są powody nieskierowania do pracy pozostałych spośród nich.

W odpowiedzi szef SW zapewnił, że "pracę zapewnia się przede wszystkim skazanym ze zobowiązaniami alimentacyjnymi".

"Należy jednak podkreślić, że w procesie doboru i kwalifikowania osadzonych do pracy uwzględnia się również szereg innych czynników, m.in. względy bezpieczeństwa i porządku w jednostce, wykształcenie, kwalifikacje i umiejętności zawodowe oraz konieczność niwelowania stwierdzonych u osadzonych deficytów" - dodał gen. Kitliński. Zaznaczył, że SW nie ma możliwości zapewnienia odpłatnej pracy dla wszystkich chętnych.

Szef SW wskazał jednocześnie, że w perspektywie ostatnich dwóch lat nieco - o ponad 500 osób - zmniejszyła się liczba osadzonych posiadających zobowiązania alimentacyjne, zaś odsetek zatrudnionych w tej grupie wzrósł z 25 do 29 proc.

Z kolei - jak poinformował - z nadesłanych do zakładów karnych i aresztów nakazów egzekucyjnych wynika, że w 2015 r. dokonano potrąceń w wysokości około 10 mln zł, zaś średnia rata alimentacyjna wyniosła nieco ponad 241 zł.

"Na podkreślenie zasługuje także fakt, że dodatkowo, ponad 2,5 tys. skazanych z zobowiązaniami alimentacyjnymi zatrudnionych jest w formie nieodpłatnej. Okres takiego zatrudnienia służy najczęściej ich aktywizacji zawodowej oraz pozwala ocenić posiadane umiejętności" - dodał gen. Kitliński.

W piśmie do RPO poinformowano również, że aktualnie "trwają intensywne prace zespołu, utworzonego w porozumieniu z Ministerstwem Sprawiedliwości" mające na celu wypracowanie rozwiązań zwiększających zatrudnienie wśród skazanych, w tym tych ze zobowiązaniami alimentacyjnymi.

Zgodnie z Kodeksem karnym "kto uporczywie uchyla się od wykonania ciążącego na nim z mocy ustawy lub orzeczenia sądowego obowiązku opieki przez niełożenie na utrzymanie osoby najbliższej lub innej osoby i przez to naraża ją na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych" podlega karze więzienia do dwóch lat. (PAP)