LEX EXPERT AI  Jedyny czat AI bazujący na zasobach LEX
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Płacili za adopcję dzieci, ale pozostaną rodzicami

Pięć lat więzienia grozi pośrednikowi w adopcjach za pieniądze, ale rodzice, którzy mu płacili, nie stracą dzieci. Zdaniem prokuratury pośrednik działał nielegalnie, ale adopcje zostały przeprowadzone zgodnie z prawem.

Prokuratura w Ostrowie Wielkopolskim zakończyła śledztwo w sprawie handlu dziećmi. Mieszkaniec Kalisza szukał w internecie kobiet, które były w ciąży lub gotowe były w nią zajść, i przekonywał je do sprzedaży noworodka. Znajdował też bezpłodne małżeństwa, które chciały kupić dziecko. Noworodek kosztował od 30 do 70 tys. zł. Prowizja pośrednika wynosiła od 4 do 35 tys. zł.
Biologiczna matka i przyszli rodzice widzieli się tylko raz - przy przekazaniu dziecka. Ale rodzicami stawali się całkowicie legalnie, bo prawo dopuszcza tzw. adopcję ze wskazaniem. W takim wypadku biologiczna matka zrzeka się praw rodzicielskich i wskazuje nowych rodziców dla swojego dziecka.
Bezrobotny 34-latek przekonywał tymczasem matki i rodziców, że działa legalnie. Zarejestrował firmę, podpisywał umowy pośrednictwa. W sumie zarobił 90 tys. zł.
Prokuratura ustaliła, że 34-latek z Kalisza przygotowywał 16 takich transakcji. Ale kiedy przed rokiem zatrzymywała go policja, zdążył przekazać dzieci tylko trzem małżeństwom. W dwóch przypadkach sąd rodzinny zakończył już procedurę adopcyjną i kupcy stali się legalnymi rodzicami. W trzecim przypadku sprawa adopcji była jeszcze w sądzie, a dziecko przeniesiono do placówki opiekuńczo-wychowawczej.
Śledczy z Ostrowa badali akta tych adopcji. Co ustalili? - Adopcje odbyły się zgodnie z procedurami. Nie znaleźliśmy podstaw, by wnosić o odebranie dzieci nowym rodzicom - mówi wiceszef ostrowskiej prokuratury Janusz Walczak. Ale pośrednikowi grozi pięć lat więzienia.

Źródło: Gazeta Wyborcza Poznań

Polecamy książki prawnicze