O kompromis w sprawie TK będzie trudno? Premier o ataku na Trybunał i sędziów
Premier Donald Tusk w specjalnym orędziu powiedział, nawiązując do wydarzeń w Trybunale Konstytucyjnym, że w pewnych sprawach nie może być kompromisu. Przyrównał to do przypadku złodzieja, który wyrywa starszej pani torebkę, a po zatrzymaniu krzyczy, że stosuje się wobec niego przemoc. Dodał, że „niektórzy gapie, symetryści, proponują, aby dla załagodzenia sprawy złodziej i ofiara podzielili się po równo zawartością torebki”. Zaznaczył, że „demokratyczne państwo musi być silne i zdolne do egzekwowania sprawiedliwości”.

Premier stwierdził też, że „nikt nie miał wątpliwości, iż Trybunał w kształcie, jaki narzucił PiS, nie jest prawdziwym sądem”, i dodał, że „atak na Trybunał i jego sędziów jest kolejną odsłoną procesu niszczenia rządów prawa w Polsce przez PiS” oraz prezydentów Andrzeja Dudę i Karola Nawrockiego.
Anna Korwin-Piotrowska, jedna z pięciu nowych sędziów TK, których prezydent Karol Nawrocki nie zaprosił na ślubowanie do Pałacu Prezydenckiego i którzy ślubowali w Sejmie, jako sędzia TK z najdłuższym stażem orzeczniczym wydała zarządzenie o zawieszeniu w czynnościach prezesa Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Zwołała też na 3 listopada br. Zgromadzenie Ogólne Sędziów TK w celu m.in. przyjęcia uchwały budżetowej. Problem jednak w tym, że prawnicy i konstytucjonaliści wskazują na wątpliwości związane z podstawą prawną zawieszenia Święczkowskiego i Sochańskiego.
To kolejny etap batalii o TK. Konflikt się wzmógł po wyborze ósmego sędziego TK, Macieja Berka. 14 października br. złożył on ślubowanie, ale w Sejmie, bo prezydent Nawrocki, z powodu, jak uzasadniała jego Kancelaria, wątpliwości związanych ze spełnieniem przez Berka wymogów formalnych, wstrzymał się z zaproszeniem go na ślubowanie. Tym samym zasilił grupę pięciu „nowych” sędziów TK, są w niej też Krystian Markiewicz, Anna Korwin-Piotrowska, Marcin Dziurda i Maciej Taborowski, którzy ślubowali „wobec”, ale nie przy fizycznej obecności prezydenta. Razem z sędziami Magdaleną Bentkowską, Dariuszem Szostkiem i Sławomirem Patyrą mają obecnie większość w TK, ale do podejmowania uchwał potrzebują jeszcze dwóch „starych” sędziów.
W związku z wydarzeniami do konsensusu i resetu konstytucyjnego wezwała Helsińska Fundacja Praw Człowieka. Również NRA zaapelowała do prezydenta, marszałków Sejmu i Senatu, premiera oraz liderów wszystkich sił politycznych o niezwłoczne podjęcie dialogu i wypracowanie porozumienia na rzecz przywrócenia prawidłowego funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego. Jak dodała, porozumienie to musi opierać się na poszanowaniu nadrzędności Konstytucji i prowadzić do przyjęcia zgodnych z nią, trwałych rozwiązań prawnych, zapewniających niezależność Trybunału, niezawisłość jego sędziów oraz skuteczność ochrony konstytucyjnych praw i wolności.
Czytaj: Prezydent Nawrocki mówi o siłowym przejęciu TK, minister Żurek o ataku na sędziów TK>>
Zgromadzenie Ogólne Sędziów TK już 3 listopada? Potrzeba 10 sędziów>>
Nowi sędziowie przejmują TK? Prezes Święczkowski i jego zastępca zawieszeni w czynnościach>>
Trybunał Konstytucyjny jak skradziona torebka?
Tusk w orędziu przekonywał, że podejmował wspólnie z większością parlamentarną próby naprawienia instytucji.
Nikt nie miał wątpliwości, że Trybunał w kształcie, jaki narzucił PiS, nie jest prawdziwym sądem – podkreślił. Jak zaznaczył, tak oceniały to instytucje międzynarodowe, polskie autorytety prawnicze i opinia publiczna. Wskazał, że wszystkim siłom politycznym i obu prezydentom proponowano uchwały i ustawy, które umożliwiłyby wspólną odbudowę praworządności, ale „wszystko na nic, wszystko zablokowane przez prezydenta i PiS”.
Jak mówił, w tej sytuacji czekano na wygaśnięcie kadencji sędziów mianowanych przez PiS. Zwrócił uwagę, że Sejm wybrał nowych sędziów, którzy złożyli ślubowanie, ale prezydent go od nich nie odebrał, a prezes TK Bogdan Święczkowski uniemożliwiał im podjęcie pracy.
– Kiedy po wielu tygodniach cierpliwego wyczekiwania postanowili podjąć swoje obowiązki (...), zostali zaatakowani – powiedział Tusk. Dodał, że policja „chroniła Trybunał przed napastnikami”.
Premier porównał sytuację do złodzieja, który wyrywa starszej pani torebkę, a po zatrzymaniu krzyczy, że stosuje się wobec niego przemoc.
Niektórzy gapie, symetryści, proponują, aby dla załagodzenia sprawy złodziej i ofiara podzielili się po równo zawartością torebki. W pewnych sprawach nie może być kompromisu – podkreślił.
Czytaj: HFPCz: w sprawie TK potrzebny reset konstytucyjny i sędziowie wybierani na nowych zasadach>>
NRA wzywa do dialogu i porozumienia ws. Trybunału Konstytucyjnego>>
Demokracja to też egzekwowanie sprawiedliwości
Premier podkreślił, że „demokratyczne państwo musi być silne i zdolne do egzekwowania sprawiedliwości”.
– Od wielu godzin obserwujemy z niepokojem tę sytuację. Trudno nam wszystkim zrozumieć, o co chodzi przepychającym się grupom polityków i aktywistów z PiS-u i Konfederacji, od Brauna po Bąkiewicza – powiedział Donald Tusk. Jak zapewnił, „policja bardzo spokojnie, ale stanowczo reaguje na wszelkie przejawy agresji”.
Stwierdził również, że „wrzask, kłamstwo i bijatyka nie mogą być źródłem prawa w Polsce i nie będą”.
Tusk podkreślił także, że „państwo prawa tym różni się od prawa dżungli, że o racji nie decydują mięśnie i chamstwo”.
W państwie prawa sędzia, choćby była to filigranowa kobieta, nie ustępuje przed agresywnym osiłkiem. Państwo prawa dba o słabych tak samo, jak o silnych – powiedział prezes Rady Ministrów.
pru/pap








