Nowość dla adwokatów Cyfrowa Kancelaria Aplikacja do zarządzania kancelarią od Naczelnej Rady Adwokackiej  i Wolters Kluwer
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Neo-sędzia zwróci odszkodowanie zasądzone przez ETPCz?

Prokurator generalny chce, by osoby, które trafiły do Sądu Najwyższego na podstawie rekomendacji Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej niezgodnie z Konstytucją, zwracały państwu należności wypłacone jako zadośćuczynienia zasądzone przez Europejski Trybunał Praw Człowieka polskim obywatelom, którzy wykazali, że na skutek ich udziału w składach orzekających nie mieli zapewnionego prawa do sądu zgodnego z konstytucją i międzynarodowymi konwencjami. Zdaniem prof. Michała Romanowskiego, zagadnienie odpowiedzialności sędziów dotyka kolizji między konkurencyjnymi wartościami konstytucyjnymi: niezawisłością sędziowską, a odpowiedzialnością za bezprawne działania władzy publicznej.

mlotek sedziowski

Prokurator generalny Waldemar Żurek poinformował w miniony piątek, że podpisał pierwszych sześć wezwań do zapłaty kierowanych do kilku tzw. neo-sędziów Sądu Najwyższego, w ramach regresowych spraw cywilnych. Przypomniał, że od dawna wskazywał, iż „powinny być wniesione regresowe pozwy cywilne wobec tzw. neo-sędziów w Sądzie Najwyższym za ich udział w rozprawach” co prowadziło do orzeczeń Europejskiego Trybunału Praw Człowieka i odszkodowań, które „musiało ponieść państwo polskie, czyli polscy obywatele”. Wskazał, że cały czas rośnie łączna kwota zasądzana przez Trybunał w Strasburgu w związku z orzeczeniami tzw. neo-sędziów. - Dotychczasowa kwota realnie wypłaconych sum za działania „neo-sędziów” w SN już wynosi 6,5 mln zł. Oczywiście ona jest zależna od kursu euro, ponieważ ETPC wypłaca te kwoty w euro - powiedział Żurek.

Czytaj: Sędzia SN wiedział, że jest „neo”, więc zapłaci? Minister Żurek podpisał sześć wezwań do zapłaty>>

- Zastosowanie ogólnego reżimu odpowiedzialności regresowej jest uzasadnione, państwo bowiem ma nie tylko możliwość, ale przede wszystkim obowiązek – w imię ochrony wolności i praw obywateli oraz dyscypliny finansów publicznych – dochodzić regresu za szkodę wyrządzoną działaniami osoby pełniącej funkcję publiczną, która wyrządziła szkodę jednostce – tłumaczy prof. Michał Romanowski, cywilista z Uniwersytetu Warszawskiego.

Z informacji ministra wynika, że obecnie w ETPC „jest zamrożonych” ponad 1,2 tys. spraw polskich obywateli, które zakończyły się w SN, ale w składzie sędziowskim znajdował się tzw. neosędzia”. - Jest realna obawa, że kiedy ETPC te sprawy odmrozi, to będziemy przegrywać jedną za drugą, bo jest wyznaczona już linia orzecznicza - mówił prokurator generalny.

Władza publiczna odpowiada za swoje decyzje

Czy są podstawy do takiego roszczenia? Zdaniem prof. Michała Romanowskiego, adwokata w Romanowski i Wspólnicy, zagadnienie odpowiedzialności sędziów dotyka kolizji między konkurencyjnymi wartościami: niezawisłością sędziowską, wynikającą z art. 178 ust. 1 Konstytucji RP, a odpowiedzialnością za bezprawne działania władzy publicznej (art. 77 ust. 1 Konstytucji RP).

W opublikowanym niedawno artykule (Przegląd Sądowy 3/2026) autor przekonuje, że jest to konflikt pozorny, ponieważ zarówno niezawisłość sędziowska, jak i osobista odpowiedzialność służą ochronie prawa jednostki do sądu, która obejmuje prawo do rozpatrzenia sprawy przez sąd złożony z sędziów  powołanych do pełnienia służby zgodnie z Konstytucją RP i przyjętymi przez Polskę normami prawa międzynarodowego, co stanowi instytucjonalną gwarancję ich obiektywnej niezawisłości i bezstronności, działających w ramach przysługującej im kompetencji.

W imieniu państwa polskiego nie może wydawać wyroków osoba, co do której istnieją poważne wątpliwości, czy przysługuje jej takie prawo. Ma to szczególne, choć nie tylko, znaczenie w sporach obywatela z aparatem państwa, które dysponuje władzą, przymusem państwowym i naturalną przewagą. Sędzia jest wszak strażnikiem indywidualnych wolności i praw. Sędzia nie jest agentem, przedstawicielem państwa, ale przedstawicielem prawa stojącego na straży wolności i praw obywateli – pisze prof. Romanowski, który w swoim artykule szukał odpowiedzi na pytanie, czy sędzia, a w szczególności osoba orzekająca poza przyznanymi jej kompetencjami, zwłaszcza nie-sędzia, może ponosić odpowiedzialność cywilną i w jakich przypadkach i granicach ją ponosi.

Jego zdaniem, elementarne reguły wykładni prawa przemawiają za uznaniem, że skoro prawodawca przewiduje – zdaniem prof. Romanowskiego trafnie - odpowiedzialność dyscyplinarną i karną sędziego, gdzie sankcją może być wydalenie ze służby i pozbawienie wolności, to tym bardziej dopuszczalna musi być odpowiedzialność cywilna.

Immunitet dla sędziego, nie dla neo-sędziego

Prof. Michał Romanowski zaznacza, że sędzia, co do zasady, nie powinien ponosić osobistej odpowiedzialności za treść wydanych orzeczeń, co ma chronić jego niezawisłość będącą gwarancją prawa do sądu. Jednak podkreśla, że immunitet nie jest przywilejem osobistym sędziego i nie służy zapewnieniu mu bezkarności. - Stąd niedopuszczalne jest wykorzystywanie ochrony immunitetowej jako swoistej tarczy zasłaniającej przed odpowiedzialnością. Ten, kto ma władzę, podlega bardziej rygorystycznej kontroli, niż osoba, która jej nie ma - argumentuje.

Autor artykułu przypomina, że na gruncie prawa polskiego, podobnie jak w ustawodawstwach innych państw europejskich, za działania funkcjonariuszy publicznych odpowiedzialny jest Skarb Państwa jako emanacja państwa w stosunkach cywilnoprawnych. Nie ma więc możliwości pozwania bezpośrednio sędziego za skutki jego działań, ale instytucjonalna odpowiedzialność państwa nie oznacza jednak całkowitego wyłączenia osobistej odpowiedzialności funkcjonariusza, w tym sędziego, która przybiera postać odpowiedzialności regresowej. Jednak jak zaznacza autor, do aktualizacji regresowego roszczenia wobec sędziego niezbędne jest, aby sędzia popełnił czyn niedozwolony, delikt (bezprawny, zawiniony), by powstała szkoda oraz zaistniał adekwatny związek przyczynowy między deliktem a szkodą. - Spełnienie przesłanek z art. 415 i art. 441 par. 3 k.c. aktualizuje odpowiedzialność regresową sędziego wobec Skarbu Państwa i roszczenie regresowe Skarbu Państwa wobec sędziego – twierdzi prof. Romanowski.

Przyznaje, że sędzia ma prawo do błędu, jednak przekonuje, że udział osób o wadliwym statusie w orzekaniu jest działaniem świadomym. Wskazuje, powołując się na orzecznictwo europejskich trybunałów, że orzekanie w warunkach prowadzących do naruszenia prawa strony do rozpoznania sprawy przez niezawisły i niezależny sąd jest działaniem bezprawnym w rozumieniu art. 415 k.c.

 

Państwo naprawiło szkody – roszczenie wobec sprawcy szkody

Gdy całkiem już liczna grupa polskich obywateli wykazała przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka (a kolejne sprawy czekają), że na skutek orzekania przez wadliwie powołanych sędziów naruszone zostało ich prawo do sądu, to na państwie spoczywa obowiązek nie tylko wykonania decyzji Trybunału, czyli wypłaty zadośćuczynień, lecz także uzyskania zwrotu wypłaconych kwot od sprawców szkody. Jak przekonuje prof. Romanowski, odpowiedzialność nie-sędziego (tak samo jak sędziego) nie dotyczy winy orzeczniczej, ale oczywistego naruszenia prawa, do którego dochodzi, gdy osoba niebędąca sędzią wychodzi na salę sądową i orzeka jak sędzia, naruszając przy tym prawo międzynarodowe i krajowe.

Jest to zachowanie wypełniające znamiona przestępstwa (art. 227 Kodeksu karnego), zawinienia dyscyplinarnego (art. 107 prawa o ustroju sądów powszechnych) i deliktu na gruncie prawa cywilnego (art. 415 k.c.). Odpowiedzialność nie-sędziów, ze względu na odpowiedzialność państwa za działania jego funkcjonariuszy, przyjmuje charakter regresowy – tłumaczy Michał Romanowski. I wyjaśnia, że skoro państwo jest odpowiedzialne za szkodę wyrządzoną skarżącym do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka mimo braku winy i szkodę tę naprawiło poprzez wypłatę zadośćuczynień, to roszczenie regresowe skierowane jest przeciwko sprawcom szkody, czyli nie-sędziom. - Sprawcy szkody ponoszą wyłączną winę w wyrządzeniu szkody skarżącym do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka i istnieje adekwatny związek przyczynowy między ich działaniem a szkodą.  Wina – w aspektach obiektywnym i subiektywnym – nie-sędziów w wyrządzeniu szkody jest oczywista - podsumowuje.

 

Polecamy książki prawnicze

Przejdź do: Due diligence nieruchomości, Maciej Boryczko - otwiera się w nowym oknie
Nowość
Due diligence BORYCZKO RGB
8% Rabatu
Sprawdź
Cena promocyjna: 275,08 zł | Cena regularna: 299,00 zł
Najniższa cena w ostatnich 30 dniach: 209,30 zł