Rzecznik Praw Obywatelskich, którego zdaniem narusza to prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki przez właściwy, niezależny, bezstronny i niezawisły sąd (art. 45 ust. 1 Konstytucji),  poprosił ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę o wyjaśnienia. 

RPO zajął się problemem, ponieważ zwrócili się o to do niego sędziowie Sądu Rejonowego w Sulęcinie, wskazując na dramatyczną sytuację kadrową oraz znaczne obciążenie dodatkowym przydziałem spraw. Chodzi im o decyzje podjęte przez prezesa Sądu Rejonowego Sebastiana Petlika i podsekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Annę Dalkowską.

Czytaj także: Sędzia w delegacji, a w jego sądzie brakuje rąk do pracy>>
 



 

Załoga mniejsza o 70 procent

Z informacji sędziów wynika, że 15 grudnia 2020 r. Anna Dalkowska delegowała prezesa Sebastiana Petlika do pełnienia obowiązków sędziego w Sądzie Okręgowym w Gorzowie Wlkp. od 1 stycznia 2021 r. Decyzja ta spowodowała, że faktyczna obsada w Sądzie Rejonowym w Sulęcinie zmniejszyła się ok. o 70 proc. Sędzia Sebastian Petlik został jednocześnie zwolniony z funkcji przewodniczącego Wydziału Cywilnego. Kolegium Sądu Okręgowego w Gorzowie Wlkp. zwolniło go zaś  z obowiązku dokończenia spraw będących w jego referacie. Przydzielone one zostały przez system SLPS pozostałym dwóm sędziom.

Jak zauważa RPO, art. 47b § 5 Prawa o ustroju sądów powszechnych wymaga, aby kolegium sądu wzięło pod uwagę znaczną odległość od sądu macierzystego delegowanego do miejsca jego delegowania oraz stopień zaawansowania rozpoznawanych przez niego spraw. Kolegium powinno również zasięgnąć opinii prezesów właściwych sądów.

Natomiast w opinii sędziów z Sulęcina Kolegium Sądu Okręgowego w Gorzowie Wlkp. nie wzięło pod uwagę stopnia zaawansowania spraw rozpoznawanych przez Sebastiana Petlika. Wśród spraw przydzielonych sędziom z jego referatu są i takie, które wymagały jedynie wydania orzeczenia. A sędzia Sebastian Petlik w dalszym ciągu jest prezesem Sądu Rejonowego w Sulęcinie - nie było zatem przeszkód, aby rozpoznał niektóre ze swych spraw.

Dodatkowe obowiązki bez wsparcia

Jednemu z pozostałych sędziów powierzono wykonywanie funkcji przewodniczącego Wydziału Cywilnego, a drugiemu - zastępowanie go pod jego nieobecność. Według sędziów decyzje te zapadły bez ich zgody i bez odpowiednich, należnych zgodnie z przepisami dodatków oraz zmniejszenia przydziału spraw przez system SLPS.

Ponadto sędziowie wskazują, że nie wsparto ich wobec dodatkowych obowiązków i zwiększenia spraw w referacie - poprzez przydzielenie asystenta sędziego oraz referendarza sądowego. Wszystko to doprowadziło do pogorszenia się stanu zdrowia obu sędziów. Obecnie przebywają oni na długotrwałych zwolnieniach lekarskich.

Sędziowie podkreślają, że w Wydziale Cywilnym Sądu Rejonowego w Sulęcinie - w związku z decyzjami kadrowymi prezesa oraz podsekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości - od połowy lutego 2021 r. nie orzeka nikt.