Zbigniew Tur, wiceprezes KRRP podkreśla, że wprowadzenie możliwości odbywania kolokwiów za pomocą środków porozumiewania na odległość daje pomocne narzędzie Okręgowym Izbom Radców Prawnych, służące kontynuacji realizowania programu aplikacji w związku z zagrożeniem epidemicznym. 

- Ustawowo to Izby prowadzą aplikację radcowską, tak więc od decyzji izb będzie zależało wykorzystanie tej możliwości podczas przeprowadzania kolokwiów i wiem, że niektóre izby już wykorzystują taką metodę - dodaje radca Tur. 

 


Online w czasie epidemii

Uchwała w tym zakresie została przyjęta przez KRRP w ubiegłą sobotę. - Stale modyfikujemy i ulepszamy zarówno program aplikacji jak i wykorzystywane podczas realizacji programu narzędzia, aby aplikacja radcowska jak najlepiej przygotowywała aplikantów do zawodu radcy prawnego - dodaje mecenas Tur. 

Zgodnie z uchwałą - kolokwia mogą być przeprowadzone z wykorzystaniem środków komunikacji elektronicznej. Sposób przeprowadzenia kolokwium z wykorzystaniem środków komunikacji elektronicznej ma określać prezydium rady okręgowej izby radców prawnych mając na względzie konieczność zagwarantowania samodzielności w rozwiązaniu zadania lub odpowiedzi na pytania przez aplikanta.

Czytaj: Zdalne studia prawnicze trudniejsze dla studenta i dla wykładowcy>>

Mają być przeprowadzane do 31 grudnia roku szkoleniowego, a aplikant jest zobowiązany do uzyskania zaliczenia zajęć do tego dnia. 

 

Część izb stawia na zdalną naukę 

Na powrót do stacjonarnego kształcenia aplikantów nie zdecydowały się m.in. władze warszawskiej Okręgowej Izby Radców Prawnych, tam większość zajęć prowadzona jest przez internet.

- Cały czas pracujemy nad nowymi, interaktywnymi metodami nauczania online. Zakładamy, że każdy aplikant musi być zaangażowany w zajęcia – mówi prof. Monika Całkiewicz, dziekan Rady Okręgowej Izby Radców Prawnych w Warszawie. – To, że zajęcia prowadzone są zdalnie, nie oznacza, że są one mniej efektywne, choć oczywiście wyzwaniem dla wykładowców jest przyciągnięcie uwagi aplikantów. Trzeba stosować nowatorskie metody dydaktyczne, bardziej aktywizować słuchaczy, bo zajęcia online są dla aplikantów trochę bardziej nużące. Brakuje po prostu tej normalnej ludzkiej interakcji, za którą tak bardzo teraz tęsknimy  – podkreśla.

 

Małgorzata Młodawska-Piaseczna, Igor Tuleya, Anna Wielgolewska

Sprawdź  
POLECAMY

Dodaje, że wykładowcy mogą stosować w nauczaniu online różne metody, od najprostszych, takich jak funkcje wirtualnej tablicy, przez wykorzystywanie animacji w prezentacjach, aż po prezentowanie aplikantom filmów, na podstawie których prowadzone są dyskusje o tym, jak powinien zachować się obrońca czy pełnomocnik w konkretnych sytuacjach. - Istotne jest, żeby mieć możliwość kontaktu z odbiorcami, zapewnić im możliwość zadawania pytań, rozmowy, prowadzenia dyskusji. Platformy, z których korzystamy, na to pozwalają, ale oczywiście chcielibyśmy znowu móc spotkać się ze sobą. Ostatnie miesiące wyraźnie pokazały nam, że osobisty kontakt wykładowcy i aplikanta jest trudny do zastąpienia – tłumaczy prof. Całkiewicz.