Wcześniej skład sędziowski Naczelnego Sądu Administracyjnego rozpoznający skargę kasacyjną dyrektora Izby Administracji Skarbowej od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z 21 czerwca 2017 r. (sygn. akt I SA/Wr 1341/16)  postanowił przedstawić do rozpoznania składowi siedmiu sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego wyłaniające się na tle rozpoznawanej sprawy zagadnienie prawne budzące poważne wątpliwości.

 


Uchwały w tej sprawie jednak nie będzie, a sprawę ostatecznie rozpoznawał w czwartek zwykły, trzyosobowy skład NSA. 

Jak podkreślił NSA w uzasadnieniu postanowienia o skierowaniu pytania prawnego do składu siedmiu sędziów, Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu uwzględnił skargę spółki akcyjnej, bo stwierdził naruszenie przez organy obu instancji w sposób mający istotny wpływ na wynik sprawy szeregu przepisów postępowania, przy ustalaniu istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczności. W szczególności sąd uznał, że organy nie wykazały czy podatnik w sposób świadomy uczestniczył w łańcuchu transakcji dotyczących sprzedaży artykułów elektronicznych mających cechy tzw. oszustwa karuzelowego lub przynajmniej czy w związku z tymi transakcjami dochował należytej staranności w podejmowanych przez siebie działaniach gospodarczych.

 


Dowody w postępowaniu podatkowym

Przypomnijmy ‒ zgodnie z art. 181 ordynacji, dowodami w postępowaniu podatkowym mogą być w szczególności materiały zgromadzone w toku postępowania karnego albo postępowania w sprawach o przestępstwa skarbowe lub wykroczenia skarbowe. Natomiast w myśl art. 180 par. 1, jako dowód należy dopuścić wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, a nie jest sprzeczne z prawem. Z kolei  prawo strony do czynnego udziału w takim postępowaniu zagwarantowane jest w art. 123 par. 1 ordynacji podatkowej.  

Zobacz również: NSA: Doręczenie listu na „stare” nazwisko podatnika - nieskuteczne >>

Polski fiskus chce wiedzieć za dużo >>

Rozpoznając skargę kasacyjną dyrektora Izby Administracji Skarbowej, NSA stwierdził, że problem wykorzystania w toku postępowania podatkowego jako dowodu materiałów zgromadzonych w toku postępowania karnego albo postępowania w sprawach o przestępstwa skarbowe lub wykroczenia skarbowe w postaci protokołów (stenogramów) z podsłuchów rozmów, przeprowadzonych przez uprawnione do tego organy (w rozpatrywanej sprawie – Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego), bez potwierdzenia, że zostały one uzyskane zgodnie z prawem i bez dołączonych do nich nagrań, stanowi zagadnienie prawne budzące poważne wątpliwości.

Zobacz również: Od Nowego Roku fiskus będzie miał nową broń >>

W ocenie NSA zadającego pytanie prawne, przemawia za tym przede wszystkim, przeważający w dotychczasowym orzecznictwie sądów administracyjnych, pogląd wyprowadzany z literalnego brzmienia art. 181 ordynacji, z którego wynika, że transkrypcje (protokoły, stenogramy), a nawet wykonane na ich podstawie opracowania czy notatki (np. wyrok NSA z 6 lutego 2007 r., sygn. akt I FSK 400/06) z podsłuchanych przy zastosowaniu technik operacyjnych rozmów, jeśli zostały zgromadzone w sposób legalny, mogą stanowić dowód w postępowaniu podatkowym, podlegający analizie i ocenie zgodnie z regułami postępowania dowodowego unormowanego w ordynacji podatkowej (np. wyroki NSA z 24 czerwca 2009 r., sygn. akt I FSK 645/08 i I FSK 646/08). Przy czym brak udostępnienia organom podatkowym, a w konsekwencji także stronie postępowania, nagrań z podsłuchów nie przesądzał automatycznie o braku mocy dowodowej takiego materiału. Przyjmowano bowiem domniemanie legalności uzyskanych przez organy podatkowe od prokuratury tego typu materiałów dowodowych (np. wyrok NSA z 8 września 2009 r., sygn. akt I FSK 754/08), a także domniemanie, że odzwierciedlają one treść rozmów uzyskanych w wyniku podsłuchu, które mogło zostać obalone, co stanowiło podstawę do ewentualnego wznowienia postępowania podatkowego.

Jak zauważył NSA w uzasadnieniu pytania prawnego, TSUE w wyroku w sprawie C – 419/14, dopuszczając wykorzystanie w postępowaniu podatkowym, w którym prowadzi się ustalenia zmierzające do ujawnienia nadużycia w zakresie podatku od wartości dodanej, dowodów uzyskanych bez wiedzy podatnika w toku toczącego się równolegle i niezakończonego postępowania karnego takich jak przechwycenie przekazów telekomunikacyjnych, zwrócił jednocześnie uwagę na konieczność sądowego zbadania czy takie dowody uzyskane i wykorzystane zostały zgodnie z prawem, a także czy strona w toku postępowania administracyjnego miała możliwość uzyskania dostępu do tych dowodów i wyrażenia swojego stanowiska w tym zakresie.

Pochodzenie dowodów bez znaczenia?

Dlatego, według NSA, analizy wymaga, czy istotnie, tak jak przyjmowano dotychczas w dominującej linii orzecznictwa, organy podatkowe powinny dopuszczać jako dowód w postępowaniu podatkowym materiały uzyskane za pomocą technik operacyjnych, zgromadzone w toku postępowania karnego albo postępowania w sprawach o przestępstwo skarbowe lub wykroczenie skarbowe, bez formalnego zbadania czy dowody takie zostały uzyskane w zgodzie z odpowiednimi przepisami ustaw regulujących funkcjonowanie organów uprawnionych do stosowania takich technik lub K.p.k

Kolejnym problemem, w ocenie NSA, który wymaga rozstrzygnięcia w świetle ww.  orzeczenia TSUE jest kwestia, czy dowodem w takim przypadku może być jedynie pisemny zapis z podsłuchanej rozmowy (protokół, stenogram, ewentualnie inne tego typu opracowanie). Wprawdzie, jak podkreśla NSA, taki pogląd ma umocowanie w literalnym brzmieniu zarówno art. 180 par. 1 i art. 181 ordynacji podatkowej, jednakże w przypadku wykorzystania w toku postępowania podatkowego dowodu w postaci transkrypcji z podsłuchu, do której nie dołączono nagrania, ograniczone jest prawo strony do czynnego udziału w takim postępowaniu, gwarantowane w art. 123 par. 1 ordynacji. Strona nie ma bowiem możliwości dokonania weryfikacji prawidłowości takiego zapisu, co może ograniczać jej prawo do obrony, szczególnie istotne w kwestii gdy ingerencja organów państwa dotyka praw podstawowych jednostek. Dodatkowo w pewnych przypadkach także realizacja zasady prawdy obiektywnej, wynikająca z art. 122 ordynacji podatkowej, może być utrudniona, jeśli organy podatkowe nie mają możliwości skonfrontowania zapisu podsłuchanej rozmowy z dokonanym nagraniem, na co zwracał uwagę Sąd pierwszej instancji w zaskarżonym wyroku.

Postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego, sygn. akt I FSK 1860/17