Niewielka obniżka PIT, duże koszty dla pracodawców
Sejm pracuje nad projektem nowelizacji ustawy o PIT, który zakłada obniżkę podatku dla osób rozliczających się według skali. Ministerstwo Finansów uważa, że to ukłon w kierunku osób na etacie. Zdaniem ekspertów, to w sumie niewielka pomoc dla podatników, ale duża zmiana i duże koszty dla płatników. Przedsiębiorcy zwracają uwagę, że jeśli ustawa zostanie podpisana przez prezydenta, pracodawcy będą mieli tylko miesiąc na dostosowanie systemów kadrowo-płacowych.

Chodzi o projekt nowelizacji ustaw o PIT, CIT i ryczałcie (druk sejmowy nr 3147), który przewiduje korzystne zmiany dla osób rozliczających się według skali podatkowej. Zapłacą niższe podatki, dzięki podwyższeniu progu wynoszącego obecnie 120 tys. zł i wprowadzeniu stawki 24 proc. PIT.
Co się zmieni
Po zmianach skala będzie miała trzy przedziały dochodowe:
- pierwszy próg podatkowy zostanie podniesiony z 120 tys. zł do 130 tys. zł, ze stawką podatku 12 proc.,
- zostanie wprowadzona nowa stawka 24 proc., dla dochodów w przedziale od 130 tys. do 150 tys. zł, (zamiast dotychczasowej 32 proc.),
- stawka 32 proc. pozostanie dla dochodów powyżej 150 tys. zł,
- kwota wolna od podatku będzie nadal wynosić 30 tys. zł.
Obecnie obowiązuje jeden próg podatkowy 120 tys. zł. Poniżej tego progu obowiązuje stawka 12 proc., a powyżej 32 proc.
Jak mówił w Sejmie wiceminister finansów Jarosław Neneman, te zmiany to ukłon w stronę osób na etacie, które zapłacą dzięki nim niższy podatek. Jednocześnie projekt zawiera źródła finansowania obniżki PIT.
Wiceminister wskazał na zmiany dla przedsiębiorców. Limit, warunkujący opodatkowanie ryczałtem od przychodów ewidencjonowanych, zostanie obniżony z 2 mln euro do 250 tys. euro, czyli ośmiokrotnie. Podatnik będzie mógł płacić w 2027 r. ryczałt, o ile jego przychody nie przekroczą w 2026 r. równowartości 250 tys. euro. Jeśli zaś w trakcie 2027 r. przychody przekroczą 300 tys. euro., to prawo do ryczałtu straci dopiero od 2028 r. Jednak za 2027 r. od nadwyżki ponad 300 tys. euro zapłaci 17 proc.
- Ryczałt jest formą skrajnie niesprawiedliwą. I tu bym postawił kropkę - powiedział wiceminister Neneman.
Projekt zakłada też podwyżkę CIT z 19 proc. do 22 proc. dla największych spółek, których przychody osiągnięte w poprzednim roku podatkowym przekroczyły równowartość 50 mln euro oraz podatkowych grup kapitałowych.
Tylko miesiąc na wprowadzenie dużych zmian
Konfederacja Lewiatan zwraca uwagę, że zmiany w skali podatkowej oznaczają, że 1,2 mln płatników będzie musiało dostosować systemy informatyczne (w szczególności kadrowo-płacowe) do nowych stawek PIT.
- Jeśli ustawa zostanie podpisana przez prezydenta, przedsiębiorcy będą mieli tylko miesiąc na wdrożenie zmian, by móc w styczniu wypłacić wynagrodzenia na nowych zasadach. Dostawcy oprogramowania nie rozpoczną prac z wyprzedzeniem, ponieważ istnieje duże ryzyko zawetowania ustawy, więc będą czekać do momentu jej opublikowania w dzienniku ustaw. Może to oznaczać, że płatnicy nie zdążą z wdrożeniem nowych zasad w wymaganym terminie. Będą też musieli ponieść wysokie koszty, ponieważ krótki termin przełoży się na wzrost cen oprogramowania i usług informatycznych. Przedsiębiorcy są bardzo rozczarowani taką sytuacją, zwłaszcza że rząd zapowiadał wprowadzenie przynajmniej sześciomiesięcznego vacatio legis w podatkach. Projekt zakładający wprowadzenie takiej zasady w ordynacji podatkowej nie doczekał się niestety kontynuacji – mówi Przemysław Pruszyński, doradca podatkowy, dyrektor Departamentu Podatkowego Konfederacji Lewiatan.
Dodaje, że w niekorzystnej sytuacji znajdą się również osoby rozliczające się ryczałtem, których przychody za 2026 r. przekroczą 250 tys. euro.
- Dopiero pod koniec roku będzie wiadomo, czy osoby te będą musiały od 2027 r. zmienić sposób rozliczenia. Jeśli tak, będą mieli bardzo krótki termin na zmiany w systemach informatyczno-księgowych. Ryczałtowy prowadzą uproszczoną księgowość w formie ewidencji przychodów. Jeśli będą musieli przejść na rozliczenie według skali lub podatek liniowy, oznacza to również konieczność prowadzenia podatkowej księgi przychodów i rozchodów i ewidencji środków trwałych oraz wartości niematerialnych i prawnych – dodaje Przemysław Pruszyński.
Większość podatników nie odczuje obniżki
Według danych Ministerstwa Finansów, efektem będzie obniżka obciążeń dla 3,5 mln podatników, których dochody przekraczają próg dochodowy. Ogółem według skali podatkowej rozlicza się ponad 25 mln podatników. Z kolei 1,2 mln płatników będzie musiało dostosować systemy płacowo-księgowe.
- Obniżka PIT jest oczywiście korzystna dla podatników, jednak w rzeczywistości będzie miała znaczenie symboliczne. Większość podatników raczej jej nie odczuje, a skorzystają osoby najlepiej zarabiające, których dochody przekraczają próg 120 tys. zł. Będzie to natomiast istotna i niekorzystna zmiana dla pracodawców, którzy będą musieli zaktualizować swoje systemy kadrowo-płacowe. Te wydatki będą tym wyższe, im większa firma. Powstaje pytanie, czy warto wprowadzać na ostatnią chwilę przed końcem roku tak obciążające dla firm rozwiązania - mówi dr Jacek Drosik, adwokat i doradca podatkowy.
- Uważam, że jeśli już rząd decyduje się na obniżkę podatków, lepszym rozwiązaniem, z którego skorzystaliby wszyscy podatnicy, byłaby zapowiadana wcześniej podwyżka kwoty wolnej od podatku z 30 tys. zł do 60 tys. zł. Byłoby to jednak znacznie bardziej kosztowne dla budżetu państwa – mówi dr Jacek Drosik, adwokat i doradca podatkowy.
Według wcześniejszych wyliczeń firmy doradczej Grant Thornton, dla podatników maksymalny zysk wyniesie 3 600 zł rocznie, czyli około 300 zł miesięcznie. Skorzystają z niego osoby osiągające dochody (podstawę opodatkowania) na poziomie co najmniej 150 tys. zł rocznie, co odpowiada (po uwzględnieniu kosztów uzyskania przychodów i składek ZUS) wynagrodzeniu przekraczającemu ok. 14,8 tys. zł brutto miesięcznie. Dla osób o dochodach 120 tys. zł rocznie korzyść wyniesie 252 zł w skali roku (21 zł miesięcznie).
Ile powinien wynosić okres vacatio legis
W trakcie konsultacji projektu o przesunięcie terminu wejścia w życie wnioskował też rzecznik małych i średnich przedsiębiorców. Powołał się na art. 68b ustawy Prawo przedsiębiorców, zgodnie z którym w przypadku wprowadzania regulacji dotyczących zasad podejmowania, wykonywania lub zakończenia działalności gospodarczej vacatio legis nie może być krótsze niż sześć miesięcy.
- Uwaga nieuwzględniona. Należy zauważyć, że korzystne regulacje dotyczące zmiany parametrów skali zostały wprost uzależnione od skutecznego wejścia w życie przepisów stanowiących główne źródło finansowania tych korzystnych dla podatników zmian, w tym zmian w ustawie o ryczałcie. Uwzględnienie uwagi musiałoby się wiązać z odstąpieniem od zmian w skali podatkowej - odpowiedziało Ministerstwo Finansów.
MF powołuje się też na orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego, zgodnie z którym minimalny okres vacatio legis dla zmian niekorzystnych dla podatników wynosi jeden miesiąc. - Zgodnie z orzecznictwem TK dla takich zmian powinien być zapewniony stosowny okres vacatio legis, co najmniej miesiąc przed wejściem w życie nowych obowiązków w zakresie PIT. Zaplanowany harmonogram procedowania projektu ustawy przewiduje zapewnienie takiego okresu vacatio legis - wyjaśnia MF.
Resort wyjaśnia też: "Mamy świadomość, że zmiany w skali podatkowej mają wpływ na sposób obliczania zaliczek na podatek od pracowników, wprost wyraziliśmy to w OSR, a co za tym idzie wymagają zmian w systemach finansowo-księgowych firm. Jednakże jest to konsekwencja tych zmian, która musi zostać równolegle wprowadzona, aby nie komplikować podatnikom rozliczeń podatkowych w zeznaniu i nie generować wysokich dopłat po zakończeniu roku".







