Szkolenia online JPK_PIT - nowe obowiązki raportowe i praktyka wdrożeniowa 14.04.2026r. godz.: 12:00
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Fiskus sprawdza handel przez internet i kwestionuje zwolnienie z VAT

Urzędy skarbowe coraz częściej kontrolują osoby sprzedające przez internet. Podstawę do tego dają raporty przekazywane im przez operatorów platform internetowych. Celem są osoby prowadzące niezarejestrowany biznes, ale coraz częściej fiskus kwestionuje też prawo do zwolnienia z VAT. Wystarczy sprzedaż jednej rzeczy niespełniającej warunków, by urząd zażądał od sprzedawcy zapłaty kilkudziesięciu tysięcy złotych podatku za trzy poprzednie lata. Według ekspertów, to pułapka na podatników.

allegro internet zakupy

Przykładem jest przedsiębiorca, który w czerwcu 2023 r. zarejestrował działalność gospodarczą, polegającą na sprzedaży przez internet artykułów zoologicznych i akcesoriów dla zwierząt domowych. Skorzystał ze zwolnienia z VAT, które przysługuje przy sprzedaży nieprzekraczającej limitu 200 tys. zł rocznie (od 2026 r. limit został podniesiony do 240 tys. zł).

W marcu 2026 r. urząd skarbowy wezwał go do zarejestrowania się do VAT, złożenia JPK VAT oraz do rozliczenia VAT za niemal trzy ostatnie lata, począwszy od lipca 2023 r. Przedsiębiorca nie przekroczył limitu, ale okazało się, że w lipcu 2023 r. sprzedał suszarko-szczotkę dla zwierząt, co odbiera mu prawo do zwolnienia z VAT. Urząd ustalił to w toku czynności sprawdzających, analizując dane z portalu Allegro. Zgodnie z art. 113 ust. 13 pkt 1 lit. f, prawa do zwolnienia nie mają podatnicy dokonujący dostaw m.in. urządzeń elektrycznych (PKWiU 27). Urząd oszacował, że przedsiębiorca powinien zapłacić blisko 70 tys. zł podatku wraz z odsetkami.  

Fiskus chce podatku za trzy lata

- Suszarko-szczotka dla zwierząt jest uważana za urządzenie elektryczne gospodarstwa domowego (AGD), a dokładniej za sprzęt z kategorii małego, przenośnego AGD przeznaczony do pielęgnacji zwierząt, np. psów czy kotów. Urządzenie gospodarstwa domowego to elektryczne lub mechaniczne sprzęty używane w domu do wykonywania prac domowych, w tym dbania o higienę. Zazwyczaj łączy w sobie funkcję szczotki i suszarki z regulacją temperatury. Urządzenia elektryczne i nieelektryczne sprzętu gospodarstwa domowego o symbolu PKWiU 27 nie podlegają pod zwolnienie VAT (art. 113 ust. 13 pkt. 1 lit. f ustawy o VAT) – uzasadnienia urząd.

Czy zakup części do napraw elektroniki w ramach usługi kompleksowej powoduje utratę prawa do zwolnienia z VAT i kasy fiskalnej? - sprawdź w LEX >

Eksperci wskazują, że to pułapka na podatnika.

Mamy do czynienia z sytuacją, w której młody przedsiębiorca legalnie korzysta ze zwolnienia z VAT, sprzedaje jeden produkt, po trzech latach dowiaduje się, że powinien zapłacić kilkadziesiąt tysięcy złotych podatku. To klasyczny przykład pułapki legislacyjnej. Podatnik działał w uzasadnionym przekonaniu, że korzysta ze zwolnienia, a organ podatkowy nie sygnalizował żadnych nieprawidłowości – mówi Grzegorz Sadura, doradca podatkowy.

Zaznacza, że w tej sprawie dochodzi do złamania konstytucyjnej zasady zaufania obywatela do państwa oraz zasady proporcjonalności, wynikającej z dyrektywy VAT UE, zgodnie z którą środek prawny nie może wywoływać skutków nadmiernych w stosunku do celu regulacji.

- Po pierwsze, urząd skarbowy stwierdził bez ustalenia stanu faktycznego, że podatnik sprzedał urządzenie elektryczne o symbolu PKWiU 27, podczas gdy klasyfikacji dokonuje urząd statystyczny. Fiskus nie wykazał więc, że urządzenie to mieści się w kategorii wyłączającej zwolnienie. Po drugie, literalna wykładnia przepisu prowadzi do prowadzi do absurdu fiskalnego, do nałożenia na podatnika sankcji całkowicie nieproporcjonalnej do zdarzenia gospodarczego. Okazuje się, że sprzedaż pojedynczego urządzenia może oznaczać automatycznie utratę prawa do zwolnienia z VAT całej sprzedaży podatnika, z mocą wsteczną. Tymczasem sprzedaż ta miała charakter incydentalny, a podstawową działalnością podatnika jest sprzedaż artykułów zoologicznych i akcesoriów dla zwierząt, czyli produktów nieelektrycznych – dodaje Grzegorz Sadura.

Dodaje, że sankcja jest tym bardziej dotkliwa, że dotyczy sprzedaży przez internet. Zwolnienie z VAT nie przysługuje bowiem przy sprzedaży m.in. elektroniki "w związku z zawarciem umowy w ramach zorganizowanego systemu zawierania umów na odległość, bez jednoczesnej fizycznej obecności stron". Skarbówka potwierdziła m.in. w interpretacji opublikowanej na początku 2024 r. (nr 0111-KDIB3-3.4012.398.2023.2.PJ), że przedsiębiorca, który sprzedaje sprzęt elektroniczny wyłącznie w sklepie stacjonarnym (komputery, telefony komórkowe, konsole do gier) może korzystać ze zwolnienia podmiotowego z VAT. 

Czy podatnik sprzedając zabawki na baterie może korzystać ze zwolnienia podmiotowego? - sprawdź w LEX >

Nieproporcjonalna sankcja

Również Jakub Warnieło, doradca podatkowy, szef zespołu postępowań podatkowych i sądowych MDDP, ma wątpliwości co do stanowiska skarbówki. Jak wyjaśnia, przepisy dotyczące utraty zwolnienia z VAT w przypadku sprzedaży określonych towarów są niestety bardzo rygorystyczne i mają w praktyce charakter zero-jedynkowy. Przyjmuje się, że nawet jednorazowa sprzedaż „wrażliwego” towaru wskazanego w ustawie może prowadzić do obowiązku wstecznej rejestracji do VAT.

- Moim zdaniem te przepisy budzą poważne wątpliwości z punktu widzenia zasady proporcjonalności. Trudno zaakceptować sytuację, w której incydentalna sprzedaż - generująca niewielką kwotę podatku - skutkuje automatyczną utratą prawa do zwolnienia. Tym bardziej, że konsekwencje takiej utraty są dla podatnika bardzo dotkliwe i zdecydowanie wykraczają poza skalę tego naruszenia. Wątpliwości budzi również nierówne traktowanie podatników w zależności od kanału sprzedaży. Wyłączenie ze zwolnienia nie dotyczy bowiem podmiotów sprzedających te same towary (np. urządzenia elektryczne, preparaty kosmetyczne) w sklepach stacjonarnych. W praktyce oznacza to, że o skutkach podatkowych decyduje nie tyle sam towar, co forma jego sprzedaży. Trudno to uznać za uzasadnione - mówi Jakub Warnieło. 

Czytaj też w LEX: Zwolnienie podmiotowe w podatku od towarów i usług na przykładach >

Dr Jacek Matarewicz, adwokat, doradca podatkowy, partner w Kancelarii Zimny Matarewicz zaznacza, że w podobnych przypadkach wiele zależy od podejścia urzędnika. 

- Można być w szoku po zapoznaniu się ze stanowiskiem urzędu, zwłaszcza w sprawie dotyczącej sprzedaży jednej suszarko-szczotki dla psa przez podatnika, którego łączny roczny obrót z tytułu sprzedaży akcesoriów dla zwierząt był relatywnie niewysoki. Z drugiej jednak strony, jak głosi stara łacińska paremia dura lex sed lex, co oznacza twarde prawo, ale prawo - mówi dr Matarewicz.

Wyjaśnia, że treść art. 113 ust. 1 ustawy o VAT sugeruje, że utrata zwolnienia obejmuje rok, w którym przekroczono próg obrotów wynoszących 240 tys. zł. W niniejszej sprawie chodzi o sprzedaż towarów i usług, wobec których ustawodawca uznał bezwzględne wejście w system VAT, nawet jeśli sprzedaż akurat tych wskazanych towarów i usług miałaby charakter incydentalny wobec pozostałej działalności podatnika. Dokonywanie sprzedaży niepodlegającej zwolnieniu podmiotowemu sprawia, że również obroty z innych rodzajów działalności dokonywane przez ten sam podmiot nie będą mogły korzystać ze zwolnienia podmiotowego.

- Jednym z sensowniejszych rozwiązań dla podatnika, jeśli oczywiście obiektywnie istnieją ku temu argumenty, może być ewentualna zmiana kwalifikacji sprzedawanych towarów lub usług, które miały charakter incydentalny. Ewentualnie należałoby rozważyć korektę tej sprzedaży, aby wycofać/wyzerować lub anulować rzeczoną sprzedaż i pilnować tego, co się sprzedaje w przyszłości, aby uniknąć przykrych niespodzianek. Do rozważenia jest także linia obrony, z której wynikałoby, że w tym konkretnym przypadku sprzedawca nie działał jako przedsiębiorca, stosownie do zasady, że podatnikiem VAT się bywa, a nie jest nim z założenia zawsze - dodaje dr Matarewicz. 

Zobacz też w LEX: Kalendarz najważniejszych zmian w podatkach w 2026 r. >

 

Kogo sprawdzi urząd

Fiskus wie więcej o podatnikach, dzięki nowym przepisom. Przypomnijmy, że operatorzy platform internetowych przekazują szefowi Krajowej Administracji Skarbowej raporty o sprzedawcach, którzy za pośrednictwem tych platform:

  • sprzedają towary - i przekroczą limit 30 transakcji rocznie albo limit 2 tys. euro przychodu,
  • wynajmują nieruchomości - raportowanie nie dotyczy hoteli mających ponad 2 tys. transakcji rocznie,
  • udostępniają środki transportu, np. wynajmują samochody,
  • świadczą usługi osobiście.

Na początku 2025 r. szef otrzymał pierwszy raport obejmujący 2024 r. i wstecz za 2023 rok - ponieważ Polska spóźniła się z wdrożeniem unijnej dyrektywy DAC7, która nałożyła nowe obowiązki.

Czytaj też w LEX: Dyrektywa DAC7: Nowe obowiązki sprawozdawcze dla operatorów platform cyfrowych >

Ministerstwo Finansów wyjaśnia, że zasady opodatkowania sprzedaży używanych rzeczy za pomocą platform nie zmieniły się. Nowe obowiązki informacyjne nie skutkują nałożeniem nowych podatków na sprzedawców ani nie zmieniają zasad opodatkowania podatkami dochodowymi.

Czytaj też w LEX: Obowiązki sprawozdawcze operatorów platform cyfrowych w Unii Europejskiej – kolejny przykład "Wielkiego Brata" w podatkach? >

- Dzięki raportowaniu zwiększy się dostępność danych dotyczących dochodów uzyskanych przez podatników za pośrednictwem platform, które wspomogą organy administracji skarbowej w weryfikacji prawidłowości deklarowania przez sprzedawców uzyskiwanych dochodów. Pozwoli to również na zapewnienie uczciwej konkurencji pomiędzy platformami, a tradycyjnymi przedsiębiorstwami – tłumaczy MF.

 

Nic się nie ukryje

Eksperci potwierdzają, administracja skarbowa zyskała szeroki wolumen danych, które wykorzystuje do weryfikowania działalności w sieci.

- Obserwujemy w praktyce, że coraz więcej osób otrzymuje wezwanie do złożenia wyjaśnień w sprawie handlu przez internet. Są to niesformalizowane działania, najbliższe czynnościom sprawdzającym, których celem jest wyjaśnienie dwóch typów sytuacji. Po pierwsze, urząd sprawdza, dlaczego ktoś, kto przekroczył ustawowy limit (30 transakcji rocznie albo 2 tys. euro przychodu), nie złożył PIT i nie zapłacił podatku. Po drugie, weryfikuje, czy duża skala i częstotliwość sprzedaży nie świadczy o tym, że dana osoba prowadzi niezarejestrowaną działalność gospodarczą - mówi dr Piotr Sekulski, doradca podatkowy, założyciel kancelarii Outsourced.pl.

Grzegorz Sadura wyjaśnia, że podstawowym celem jest oczywiście zwalczanie nadużyć polegających na prowadzeniu niezarejestrowanej działalności gospodarczej w zakresie handlu. Można się jednak spodziewać, że coraz więcej będzie przypadków, w których incydentalna sprzedaż doprowadzi do utraty prawa do zwolnienia z VAT u osób prowadzących leganie działalność gospodarczą. 

Czytaj też w LEX: Wpływ e-commerce na zmiany w opakowaniach na przykładzie platformy internetowej Amazon.com >

Również Jakub Warnieło potwierdza, że w ostatnim czasie widać wyraźne nasilenie działań weryfikacyjnych organów podatkowych w tym obszarze. Wynika to m.in. z obowiązków raportowych platform internetowych, które przekazują administracji dane o sprzedawcach osiągających określoną liczbę transakcji lub poziom przychodów.

Dzięki temu organy mają szeroki dostęp do informacji i coraz częściej wszczynają czynności sprawdzające. W wielu przypadkach kończą się one stwierdzeniem, że podatnik powinien był zarejestrować się do VAT i rozliczyć zaległy podatek. Warto jednak pamiętać, że czynności sprawdzające to moment, w którym podatnik ma realną możliwość przedstawienia swojej argumentacji. Dobrze przygotowane wyjaśnienia często pozwalają wykazać, że nie doszło do utraty prawa do zwolnienia. W szczególności możliwe jest podważenie przyjętej przez organ kwalifikacji sprzedawanego towaru do kategorii objętej wyłączeniem. Najważniejsze zatem, żeby nie bagatelizować tych czynności weryfikacyjnych organów. Już na ich wczesnym etapie warto aktywnie bronić swojego stanowiska i zadbać o odpowiednią argumentację - mówi Jakub Warnieło.

Zobacz też procedurę w LEX: Czynności wyłączające możliwość korzystania ze zwolnienia od VAT ze względu na wartość sprzedaży >

 

 

Polecamy książki podatkowe