Resort edukacji doszlifowuje swoją koncepcję nowelizacji Karty Nauczyciela, która objąć ma m.in. zmiany dotyczące awansu zawodowego nauczycieli. To, że obecny system się nie do końca się sprawdza, wiadomo od dawna, ale – jak podkreślają eksperci – proponowanej przez Ministerstwo Edukacji i Nauki noweli daleko do zmian jakościowych.

Zmiany w Karcie Nauczyciela – redukcja etatów sfinansuje podwyżkę>>
 

NIK: Najbardziej doświadczeni mniej aktywni

W opublikowanym w 2018 r. raporcie Najwyższa Izba Kontroli podkreślała, że system awansu zawodowego pozytywnie wpłynął na jakość procesu nauczania i rozwój zawodowy nauczycieli. Według NIK, przekładał się na poprawę jakości ich pracy dydaktyczno-wychowawczo-opiekuńczej.

Jednak Izba zwróciła uwagę, że aktywność wśród najlepiej wykształconych pedagogów spada w drugim roku po zdobyciu odpowiedniego stopnia - nauczyciela kontraktowego lub mianowanego. Aby zniwelować te problemy Izba zalecała rozważenie wprowadzenia mechanizmu wpływającego na zwiększenie aktywności nauczycieli po uzyskaniu awansu zawodowego. Niekoniecznie jednak taki efekt wywołają zmiany, które chce wprowadzić MEiN.

Czytaj w LEX: Dofinansowanie form doskonalenia zawodowego nauczycieli >

 

Dwa stopnie i kilka specjalizacji

Otóż resort uznał, że należy zlikwidować dwa najniższe stopnie awansu. Po czterech latach pracy nauczyciel będzie mógł postarać się o stopień nauczyciela mianowanego, w tym celu będzie musiał zdać egzamin praktyczny i wystandaryzowany zewnętrzny egzamin teoretyczny. Zmianę tę MEiN wprowadza pod hasłem: rezygnacja ze staży i biurokracji na rzecz praktycznego przygotowania do zawodu.

 

Na możliwość uzyskania stopnia nauczyciela dyplomowanego trzeba będzie poczekać sześć lat. Następnym krokiem na ścieżce rozwoju mają być specjalizacje:

  • dydaktyczno-metodyczna;
  • opiekuńczo-wychowawcza;
  • z zarządzania i organizacji;
  • nadzoru i efektów kształcenia.

Nauczyciel dyplomowany będzie mógł zdobyć dwie – pierwszą po pięciu latach, drugą po dziesięciu. Sprawdź w LEX: Czy w ramach środków na doskonalenie zawodowe nauczycieli dyrektor szkoły może zakupić drukarkę? >

 

Mieszanie herbaty bez dosypania cukru

Marek Pleśniar, dyrektor biura Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty zauważa, że jego organizacja od początku zwracała uwagę, że system awansu nauczyciela jest przekombinowany, natomiast taka zmiana wcale tego nie poprawi. - Tu nie pomogą żadne nowe stopnie, a po prostu dobre wykształcenie, dobra płaca i porządne wymagania kwalifikacyjne. Od samego mieszania herbaty nie stanie się ona słodsza, a tu, odnoszę wrażenie, mamy do czynienia właśnie z takim zabiegiem. Myślę, że to po prostu próba ukrycia, że na oświatę zwyczajnie brakuje pieniędzy, jakość edukacji spada natomiast na dużo dalszy plan. Trzeba też zauważyć, że komplikowanie systemu nikogo nie zachęci do zostania nauczycielem – dodaje Marek Pleśniar.

Sprawdź w LEX: Czy nauczyciel zatrudnionych w dwóch szkołach ma prawo do dodatku za wysługę lat w obu placówkach? >

Krzysztof Baszczyński, wiceprezes ZNP, mówi Prawo.pl, że wiele do życzenia pozostawia sposób, w jaki MEiN proceduje zmiany w pragmatyce nauczycielskiej. - Mimo zapowiedzi, że wszystkie zmiany zostaną poddane konsultacjom i przedyskutowane na obradach zespołu ds. statusu zawodowego pracowników oświaty o tym, co się zmieni w awansie zawodowym w zasadzie zostaliśmy poinformowani – mówi. Dodaje, że choć Związek Nauczycielstwa Polskiego w swoim pakcie dla edukacji rekomendował wprowadzenie specjalizacji, to pomysły resortu daleko odbiegają od tych postulatów.

Sprawdź w LEX: Czy w szkole mogą być prowadzone zajęcia pozalekcyjne dla uczniów, którzy uczęszczają do innych szkół? >

 

Młodsi bez stałego zatrudnienia, starsi już ze specjalizacją

Według wiceprezesa ZNP, zmiany to poważny problem dla młodych nauczycieli, którzy na stałe zatrudnienie będą musieli poczekać cztery lata.

- Teraz już po roku pewną stabilizację daje im stopień nauczyciela kontraktowego, po wejściu w życie zmian już tak nie będzie. Poza tym jest dla mnie zupełnie niezrozumiałe, po co nauczyciel po studiach ma zdawać egzamin teoretyczny z tak szerokiego zakresu materiału, to w zasadzie powtórka wszystkiego, co miał na studiach. Zamiast ograniczyć papierologię, tylko jej przysporzy – podkreśla wiceprezes ZNP.

Tę opinię podziela Marek Pleśniar i zauważa, że sporo nauczycieli pamięta jeszcze czasy, gdy uzyskiwało się specjalizacje, bo te zniknęły dopiero przy okazji tzw. reformy Handkego (1999 r.). - Starsi pedagodzy zwracają uwagę, że nieuczciwe byłoby niezaliczenie im specjalizacji, które już zdobyli – mówi. – Tym bardziej, że to nie było takie proste i trzeba było w to włożyć sporo pracy. Aczkolwiek po raz kolejny wydaje mi się, że ktoś próbuje cofnąć szkołę w czasie o 20 lat – podkreśla.

Sprawdź w LEX: Czy liczba dyżurów nauczycieli podczas przerw szkolnych uzależniona jest od wymiaru zatrudnienia nauczyciela? >

 

Awans to nie tylko podwyżka, choć ta za specjalizację niepewna

Marek Pleśniar dodaje, że system awansu powinien kłaść większy nacisk na praktyki mentorskie, na to, by opiekunowie staży byli takimi z prawdziwego zdarzenia, a nie ograniczali się wyłącznie do wypełniania biurokratycznych obowiązków. - Teraz w Polsce jest tak, jakby na szachownicy stał król i same pionki - jest dyrektor i nauczyciele. A awans jest o tyle sztuczny, że idzie za nim jedynie tytuł i podwyżka, nauczyciel nie zyskuje żadnej władzy, większego wpływu na funkcjonowanie szkoły, a brak sprawczości w takich zawodach nieuchronnie prowadzi do wypalenia zawodowego – tłumaczy.

Sprawdź w LEX: Czy dyrektor przedszkola może pełnić funkcję opiekuna stażu awansu swojego nauczyciela? >

- Nie do końca jasne też jest – skoro już mowa o wynagrodzeniach – jaką gratyfikację poza satysfakcją otrzyma nauczyciel zdobywający kolejny stopień specjalizacji. Tabela wynagrodzeń, którą proponuje MEiN w ogóle tego nie uwzględnia, a zatem będzie to jakiś dodatek.
- Ciekawe czy nie coś około 170 zł, jak to już bywało – podsumowuje Krzysztof Baszczyński.