Mimo że Ukraińcy podejmują pracę w Polsce od dawna, to od 2014 roku nastąpił szczególnie duży wzrost liczby wydanych zezwoleń na zatrudnienie i oświadczeń w formule uproszczonej oraz zgłoszeń do ubezpieczeń społecznych, a w ostatnich dwóch latach można już mówić o wzroście lawinowym.

Brak pewnych danych

Nikt nie wie, ilu Ukraińców tak naprawdę pracuje w naszym kraju. Z danych ZUS wynika, że składki opłaca już ponad 0,5 mln cudzoziemców, w tym ok. 403 tys. Ukraińców.

GUS podaje z kolei, że w 2017 roku cudzoziemcom wydano 235,6 tys. zezwoleń na pracę. Było to niemal dwukrotnie więcej niż w 2016 roku i prawie 4-krotnie więcej niż w 2015. Zezwolenia na pracę najczęściej przyznawane są obywatelom Ukrainy. W 2017 roku ponad 80 proc. cudzoziemców, którym udzielono zgody na pracę w Polsce, posiadało paszport tego państwa. W I poł. 2018 roku Ukraińcy otrzymali 110 tys. zezwoleń. Jeśli ta dynamika się utrzyma, to w bieżącym roku liczba zezwoleń również przekroczy 200 tys.

Do 2013 roku głównym celem imigrantów było województwo mazowieckie, głównie Warszawa. Natomiast w ostatnich latach migracja rozlała się na wszystkie województwa.

Czytaj też: Będzie wymóg szczepień dla obcokrajowców przyjeżdżających do pracy >

Dr hab. Agata Górny z Wydziału Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Warszawskiego zwraca uwagę, że liczba Polaków wyjeżdżających za granicę wciąż jest wyższa niż liczba cudzoziemców do nas przyjeżdżających. Polska jest jednak zdecydowanym liderem w liczbie wydawanych w UE wiz długoterminowych. Jeśli porównamy lata 2013 i 2017, to wzrost liczby wydanych kart pobytu wyniósł w tym okresie 170 proc., zezwoleń na pracę - 480 proc., a oświadczeń - 670 proc.


Nie biorą już każdej pracy

Dr Beata Samoraj-Charitonow z Instytutu Polityki Społecznej Uniwersytetu Warszawskiego przeprowadziła ciekawy eksperyment. Kiedy w 2016 roku umieściła na portalu z ogłoszeniami dla niań ofertę zatrudnienia do dzieci niani z zamieszkaniem i pensją 1700 zł, zgłosiły się trzy kobiety z Ukrainy. Na takie samo ogłoszenie w 2018 roku nie odpowiedział nikt - mimo prób podnoszenia stawki do 2500 zł. Ukraińcy zaczynają wybierać oferty, nie zadawalają się byle jakim zajęciem. Mają wyższe oczekiwania płacowe i mieszkaniowe (np. telewizor, dostęp do internetu), aczkolwiek wciąż stawki, które oferują im pracodawcy, są niższe niż stawki dla Polaków. Dr Sabina Kubiciel-Lodzińska z Wydziału Ekonomii i Zarządzania Politechniki Opolskiej mówi, że średnia stawka dla cudzoziemca w województwie opolskim to 3400 zł brutto, dla Polaka ok. 600 zł więcej. Wskazuje też, że ok. 1/3 Ukraińców przyjeżdżających do Polski ma wykształcenie wyższe, ale rzadko podejmują pracę, która odpowiada ich wykształceniu.

Sprawdź procedurę w LEX: Przebieg procesu zatrudnienia obywatela Republiki Białorusi, Republiki Gruzji, Republiki Mołdawii, Federacji Rosyjskiej lub Ukrainy >

Więcej studentów

Do Polski przyjeżdżają nie tylko pracownicy, ale i coraz liczniej - młodzi ludzie na studia. W roku akademickim 2004/2005 było to nieco ponad 8800 osób, a w 2017/2018 już blisko 65 tys., z czego ponad 60 proc. to Ukraińcy. Najczęściej podawany przez studentów powód nauki w Polsce to możliwość uzyskania dyplomu, który jest uznawany w UE. Może to świadczyć o tym, że to osoby, które niekoniecznie będą wiązać swoją przyszłość z Polską, a zamierzają pojechać dalej, na Zachód. Polska ma im ułatwić start w przyszłość.

Czytaj też: Mniej formalności dla cudzoziemców studiujących w Polsce >

Z bazaru do firmy, która tworzy miejsca pracy dla innych cudzoziemców

Trzecią ważną grupą, obok pracowników i studentów, są cudzoziemcy, którzy zakładają w Polsce własne biznesy. Z danych ZUS wynika, że na koniec września 2018 roku ponad 4 tys. Ukraińców miało status samozatrudnionych. - To dane niepełne. Jeśli przedsiębiorca zawiesi działalność i nie płaci aktualnie składek, to nie jest w tej liczbie ujęty - mówi dr hab. Katarzyna Andrejuk z Instytutu Filozofii i Socjologii PAN.

 


Badaczka zwraca też uwagę, że przedsiębiorczość Ukraińców zmienia się. Początkowo, w latach 90-tych zajmowali się głównie drobnym handlem na bazarach, często działali nielegalnie. Sytuacja zaczęła zmieniać się w 2001 roku. Swoje przedsiębiorstwa zaczęły rozwijać osoby trwale przebywające w Polsce. Zaczęli pojawiać się coraz młodsi i lepiej wykształceni. Począwszy od 2014 roku można wyodrębnić trzebi etap, dla którego znaczenie ma m.in. sytuacja polityczna na Ukrainie i zamykanie się rynku rosyjskiego na ukraińskie towary. Działalność ukierunkowana wcześniej na Rosję, przeniosła się do krajów UE, w tym Polski. Coraz więcej jest też osób dobrze wykształconych, po studiach w Polsce - oni też zakładają swoje biznesy. - Faza druga i trzecia ma zdecydowanie etap osiedleńczy. Ci, którzy zaczynają prowadzić biznes w Polsce, planują tu zostać - zwraca uwagę Andrejuk. Przedsiębiorczość emigrancka rozwija się m.in. w branży gastronomicznej, tłumaczeniowej, usług dla innych cudzoziemców. Często pomysł na własny biznes pojawia się w wyniku niezadowolenia z dotychczasowego zatrudnienia.

Czytaj też: W inspekcji pracy można uzyskać porady po ukraińsku >

A jak cudzoziemcy oceniają warunki prowadzenia działalności gospodarczej w Polsce? Wskazują przede wszystkim na łatwość rejestracji działalności gospodarczej, brak korupcji i większą niż na Ukrainie pewność ekonomiczną. Natomiast utrudnieniem są wysokie koszty pracy, podatki, często zmieniające się przepisy, trudności językowe (specjalistyczny język urzędowy), problemy z zatrudnianiem cudzoziemców i stereotypy dot. pracowników ukraińskich.

Sprawdź w LEX: Jakie dokumenty powinien złożyć obywatel Ukrainy, który chce kupić w Polsce udziały w spółce z o.o. oraz świadczyć w niej pracę? >

Czy Polska będzie tylko przystankiem w drodze na Zachód?

Niemcy, Czesi i Węgrzy, podobnie jak Polska, potrzebują rąk do pracy i zaczynają zabiegać o pracowników z Ukrainy. Pojawiają się w związku z tym obawy o dostępność kadry ze Wschodu dla polskich przedsiębiorców. Niemcy planują w 2019 roku zmiany w przepisach, które otworzą tamtejszy rynek pracy dla obywateli spoza UE. Trudno dziś oszacować, jaki będzie to miało wpływ na sytuację w Polsce. Pojawiają się głosy, że do Niemiec może się przenieść 200-300 tys. Ukraińców, ale Związek Przedsiębiorców i Pracodawców szacuje, że po otwarciu niemieckiego rynku wyjechać może nawet 500 tys. cudzoziemców.

Czytaj też: Na ukraińskim prawie jazdy można jeździć tylko pół roku >

Polska będzie miała w najbliższych latach ogromne problemy demograficzne i niedobór rynku pracy. Sięganie po pracowników z Ukrainy będzie na pewno niewystarczające, bo to również społeczeństwo starzejące się. Dr Sabina Kubiciel-Lodzińska mówi, że zasoby pracowników na Ukrainie wyczerpują się, dlatego agencje zatrudnienia sięgają już dalej - po Hindusów i Nepalczyków. Dr hab. Katarzyna Andrejuk zgadza się z tą potrzebą i sugeruje poszukiwanie pracowników dalej, w Azji. Wskazuje na m.in. Kazachstan czy Kirgistan. Dodaje, że już obserwujemy wzrost liczby studentów z tych krajów, a oni są przecież zapleczem dla przyszłych zasobów do pracy. Inne zdanie ma natomiast dr Beata Samoraj-Charitonow, Wskazuje na konieczność wprowadzania instrumentów, które pozwolą na ściąganie Polaków do Polski, m.in. z Wielkiej Brytanii, która wychodzi przecież z UE. Uważa też, że łatwiej będzie ściągać pracowników z krajów bliższych Polsce kulturowo. - Na politykę migracyjna trzeba patrzyć kompleksowo i zadbać również np. o integrację - dodaje.

Sprawdź w LEX: Czy żonę cudzoziemca, która przebywa na ternie RP, można zatrudnić bez dodatkowego zezwolenia na pracę? >

Prof. dr hab. Joanna Konieczna-Sałamatin z Instytutu Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego podkreśla, że w Polsce patrzymy na Ukraińców przez pryzmat historii, a Ukraińcy na Polskę i Polaków raczej przez pryzmat współczesności. Nie ma w tym zakresie symetrii. Dodaje, że to, czy Ukraińcy zostaną, kiedy Zachód otworzy się na nich, zależy w dużej mierze od tego, jak będą się u nas czuli.

Więcej przydatnych materiałów znajdziesz w LEX:

Wykonywanie pracy za granicą a bhp >

Zatrudnienie cudzoziemca - ostatnie zmiany >

Jakie dokumenty/pozwolenia są konieczne, aby zatrudnić obywatela Turcji? >

Czy obywatel Ukrainy posiadający Kartę Polaka może ubiegać się o świadczenie "Dobry Start"? >

Nie masz dostępu do tych materiałów? Sprawdź, jak go uzyskać >