Sprawa była niecodzienna. Miała miejsce w grudniu 2014 r. Do pracodawcy spółki Inter S. docierały informacje o  tym, że Damian M. jej pracownik bierze łapówki za załatwienie kontraktów. W takie sytuacji prezes spółki namówił kontrahenta, by nagrał rozmowę z pracownikiem, który decydował o przetargu i wręczył kopertę z korzyścią majątkową. Łapówkę 15 tys. zł przygotował sam pracodawca.

Zwolnienie dyscyplinarne

Jak twierdził Damian M. kontrahent w czasie rozmowy, w której domagał się przedłużenia umowy  położył kopertę na biurku i wyszedł. Tymczasem pracodawca uznał, że prowokacja się udała i zwolnił pracownika dyscyplinarnie na podstawie art. 52 kodeksu pracy. Stwierdził, że takie postępowanie pracownika naruszyło zasady uczciwości, lojalność wobec pracodawcy i kodeks karny.

Policję o prowokacji zawiadomił powód.

W toku karnego procesu sądowego, Damian M. został uniewinniony. Sąd karny orzekł, że prowokacja i nagrywanie rozmów to prawo Centralnego Biura Antykorupcyjnego i służb specjalnych, a nie pracodawcy.

Pozew o odszkodowanie

Damian M. wystąpił do sądu pracy pozywając spółkę o wypłatę odszkodowania w wysokości ponad 30 tys. zł. za naruszenie dóbr osobistych przez pracodawcę.

Sądy pracy dwóch instancji oddaliły roszczenie Damiana M., gdyż stwierdziły, że pracownik naruszył prawo karne i postąpił nagannie z punktu widzenia zasad prawa pracy. 

Sąd I instancji orzekł winę powoda, sąd II instancji w Gorzowie Wielkopolskim 28 czerwca 2016 r. zmienił wyrok stwierdzając rażące niedbalstwo powoda. Sąd apelacyjny potwierdził, że przyjmowanie korzyści przez pracownika od kontrahentów to jest poważne zagrożenie interesów pracodawcy. Postępowanie pracodawcy godziło jednak w dobra osobiste pracownika, sam nie miał prawa dokonywać prowokacji i powinien powiadomić policję mając podejrzenia o charakterze korupcyjnym.
 

SN: podstęp był niedopuszczalny

Skargę kasacyjną od wyroku sądu II instancji złożył pełnomocnik powoda. Podważył legalność działań pracodawcy i stwierdzenie rażącego niedbalstwa po stronie Damiana M.

Sąd Najwyższy 15 listopada br. uchylił zaskarżony wyrok  i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Jak stwierdził sędzia sprawozdawca Piotr Prusiński kluczową kwestią jest odpowiedź na pytanie, czy pracodawca może stosować podstęp w stosunku do pracownika, by sprawdzić jego uczciwość.

W ocenie SN nie ma prawa stosować metod, które miałyby weryfikować uczciwość pracownika.

W tej sprawie powód przyjął łapówkę, był nieuczciwy i nielojalny wobec pracodawcy. A ten ostatni potwierdził swoje przypuszczenia posługując się środkiem niedozwolonym - łapówką kontrolowaną, lecz nie mogą one stanowić podstawy  rozwiązania stosunku pracy według art. 52 kodeksu pracy.

Teraz Sąd w Gorzowie Wielkopolskim musi wypowiedzieć się na temat naruszenia zasad współżycia społecznego (art.5 kc  i art.8 kp ). Te względy mogą zadecydować o odmowie zasądzenia na rzecz powoda odszkodowania za bezprawne rozwiązanie umowy o pracę.

Sygnatura akt II PK 161/16, wyrok z 15 listopada 2017 r.