W czasie wolnym robisz, co chcesz, ale …

Szef nie może zakazać podwładnemu podejmowania jakiejkolwiek dodatkowej pracy. Nie ma prawa też uzależniać dorabiania od swojej zgody. Tylko i wyłącznie pracownik podejmuje decyzję, jak wykorzystać swój czas wolny. Taka jest generalna zasada.

 
Urzędnik służby cywilnej ma gorzej
Urzędnik służby cywilnej potrzebuje pisemnej zgody dyrektora generalnego na podjęcie dodatkowego zatrudnienia (art. 80 ust. 1 ustawy o służbie cywilnej). Jest to jeden ze sposobów na zapewnienie wysokich standardów tej służby. Zgoda jest potrzebna tylko na zawarcie umowy o pracę. Zatem można dorabiać na zleceniu czy podpisać umowę o dzieło. Natomiast urzędnik wyższego szczebla potrzebuje zgody na piśmie na jakiekolwiek zajęcia zarobkowe. W przepisach nie określono zasad, jakimi ma się kierować dyrektor wydając zgodę. Nie wskazano też, na jak długo zgoda jest wydawana.
 
Pracownik samorządowy jest w lepszej sytuacji
Ograniczeń, o którym mowa wyżej, nie wprowadziły przepisy dotyczące pracowników samorządowych. Mogą więc oni dorabiać na zasadach dotyczących ogółu pracowników.
 
Zakaz konkurencji
Obecnie coraz częściej pracownicy muszą podpisywać zakaz konkurencji, który ma obowiązywać podczas trwania umowy o pracę. Naruszając go, pracownik naraża się nie tylko na zwolnienie z pracy, ale także na zapłatę odszkodowania, jeżeli szef udowodni, że poniósł szkodę w wyniku pracy podwładnego dla konkurencji. Jeśli pracownik ma wątpliwości, czy pracodawca uzna dodatkową pracę za konkurencyjną, powinien wcześniej skontaktować się z nim, aby je wyjaśnić.
 
Uwaga na brak zakazu
Brak zakazu nie równa się możliwości dorabiania u konkurencji. Pracodawca może bowiem – przy braku umowy o zakazie konkurencji – zwolnić pracownika, który pracuje u konkurencji albo prowadzi własną działalność o takim charakterze. Potwierdził to Sąd Najwyższy w wyroku z 1 lipca 1998 r., I PKN 218/98 OSNAPiUS 1999/15/480.
 
Zleceniobiorca też musi uważać
Umowa zlecenia jako umowa cywilnoprawna podlega zasadzie swobody umów. Dlatego można do niej wprowadzić zakaz konkurencji na zasadach ustalonych przez strony umowy. Natomiast, jeśli zakazu nie wprowadzono, zleceniobiorca musi uważać bardziej niż pracownik. Wypowiedzenie umowy zlecenia nie podlega bowiem żadnym ograniczeniom.
 
Ewa Drzewiecka