Nowe przepisy o równości płac nadmiernie obciążą firmy
Kolejne zmiany w prawie pracy proponowane przez resort rodziny, pracy i polityki społecznej mogą poważnie obciążyć przedsiębiorców – ostrzega Konfederacja Lewiatan. Chodzi o projekt ustawy mający na celu wzmocnienie stosowania zasady równego wynagradzania kobiet i mężczyzn za jednakową pracę lub pracę o jednakowej wartości. Nowe regulacje mogą generować istotne problemy organizacyjne i finansowe dla firm.

Dzisiaj tym tematem zajmuje się zespół prawa pracy Rady Dialogu Społecznego. - Od wielu lat deklarujemy gotowość do współpracy przy wdrażaniu rozwiązań służących rzeczywistej równości wynagrodzeń. Warunkiem powodzenia reformy jest jednak stworzenie regulacji, które będą jasne, wykonalne i proporcjonalne, a tym samym możliwe do skutecznego stosowania w praktyce. Przygotowany przez resort pracy projekt nie odpowiada tym kryteriom, budzi poważne wątpliwości i zastrzeżenia firm - podkreśla prof. Jacek Męcina, doradca zarządu Konfederacji Lewiatan, przewodniczący zespołu prawa pracy Rady Dialogu Społecznego.
Czytaj również: Rządowy projekt o jawności wynagrodzeń jest niezgodny z dyrektywą>>
Zbyt duże obciążenia przedsiębiorców
Proponowane rozwiązania będą prowadziły do nieproporcjonalnego obciążenia przedsiębiorców. Równość płac stanowi istotny element nowoczesnego rynku pracy oraz budowania zaufania w relacjach pracowniczych. Skuteczność tych rozwiązań będzie zależała nie tylko od ich zakresu, lecz przede wszystkim od ich wykonalności, jasności oraz proporcjonalności. Dlatego już kilka lat temu Konfederacja Lewiatan wspólnie z Kongresem Kobiet zaproponowała regulacje, które były łatwe do wdrożenia.
Wiele z regulacji przewidzianych w projekcie wymaga doprecyzowania i przeredagowania. Dodatkowe zaskoczenie budzi fakt, że w części przypadków projekt zakłada skrócenie terminów realizacji obowiązków przez przedsiębiorców w porównaniu z zapisami unijnej dyrektywy. Kontrowersje wzbudza również proponowane rozszerzenie uprawnień reprezentacji pracowników, mimo że odpowiedzialność za wykonanie obowiązków spoczywa wyłącznie na pracodawcach.
- Planowany termin wejścia w życie przepisów, przy jednoczesnym braku ostatecznego kształtu regulacji na etapie konsultacji, stwarza realne zagrożenie nieprzygotowania zarówno pracodawców, jak i organów nadzorczych. Skala nowych obowiązków – obejmujących m.in. wartościowanie stanowisk pracy, budowę przejrzystych struktur wynagrodzeń oraz raportowanie luki płacowej – wymaga odpowiednio długiego vacatio legis. Z tego względu postulujemy wydłużenie okresu dostosowawczego oraz etapowe wdrażanie poszczególnych obowiązków - podkreśla prof. Jacek Męcina.
Niejednoznaczne definicje
Istotnym źródłem ryzyka są niejednoznaczne definicje zawarte w projekcie ustawy. Pojęcia takie jak „praca o jednakowej wartości” czy „porównywalne kategorie stanowisk” nie zostały dostatecznie doprecyzowane, a projekt nie przewiduje jednolitej metodologii wartościowania pracy. Brak jasnych kryteriów może prowadzić do rozbieżnych interpretacji pomiędzy pracodawcami, Państwową Inspekcją Pracy oraz sądami pracy, a w konsekwencji do wzrostu sporów i niepewności prawnej. W ocenie prof. Jacka Męciny niezbędne jest doprecyzowanie tych pojęć w ustawie lub aktach wykonawczych oraz opracowanie rekomendowanych, jednolitych narzędzi wartościowania stanowisk.
Czytaj również: O przepisach karnych w projekcie ustawy „o transparentności wynagrodzeń”>>
Koszty finansowe i obciążenia organizacyjne
Kolejnym obszarem budzącym poważne obawy są koszty i obciążenia organizacyjne. Projekt nie zawiera rzeczywistej oceny skutków regulacji. Wdrożenie nowych obowiązków będzie wymagało od wielu pracodawców istotnych nakładów finansowych, inwestycji w systemy informatyczne oraz zaangażowania specjalistycznej wiedzy. Szczególnie dotkliwie zmiany te mogą odczuć mali i średni przedsiębiorcy, dla których skala obowiązków może okazać się nieproporcjonalna do posiadanych zasobów. - W związku z tym postulujemy zróżnicowanie zakresu obowiązków w zależności od wielkości pracodawcy oraz ograniczenie raportowania do przypadków rzeczywiście istotnych różnic płacowych podkreśla prof. J. Męcina.
Kontrowersyjny katalog kar
Nie można również pominąć kwestii sankcji. Proponowany katalog kar budzi obawy co do ich proporcjonalności, w szczególności w odniesieniu do uchybień o charakterze formalnym. Pracodawcy postulują wprowadzenie gradacji naruszeń oraz zasady uprzedniego wezwania do usunięcia nieprawidłowości przed nałożeniem sankcji, co pozwoliłoby realizować cele ustawy w sposób bardziej partnerski i efektywny.
Skuteczna realizacja projektowanych rozwiązań wymaga również odpowiedniego przygotowania instytucjonalnego. Znaczne rozszerzenie zadań Państwowej Inspekcji Pracy powinno iść w parze z zapewnieniem jej odpowiednich zasobów kadrowych, szkoleniowych oraz jednolitych wytycznych kontrolnych, nie wspominając już o słabym przygotowaniu inspektorów pracy do zadań nakładanych na tę instytucję w ustawie.
Konfederacja Lewiatan apeluje o co najmniej 12-miesięczny okres na realizację obowiązków, liczonych od dnia opublikowania tekstu ustawy. Pierwsze obowiązki sprawozdawcze powinny być realizowane w czerwcu 2028 r. i obejmować okres od dnia 1 stycznia 2027 r. do 31 grudnia 2027 r.
- Postulujemy kontynuowanie rozmów ze środowiskiem pracodawców i szczegółowe omawianie poszczególnych instytucji proponowanej ustawy. Konfederacja Lewiatan do stanowiska załączyła blisko 50 pytań i uwag, praktycznie do każdego przepisu, a poważny katalog wątpliwości zgłaszają też inne organizacji pracodawców i organizacje związkowe. Mamy nadzieję, że w zespole ds. prawa pracy Rady Dialogu Społecznego uda się wyjaśnić wszystkie wątpliwości i naprawić błędy wskazane w projekcie - dodaje prof. Jacek Męcina.







