Ustalanie stosunku pracy wydłuży oczekiwanie na wyrok w sprawach pracowniczych
Ministerstwo pracy chce, by przewodniczący i sądy wyznaczały termin posiedzeń w sprawach o ustalenie istnienia lub treści stosunku pracy nie później niż miesiąc od dnia wpłynięcia pozwu. Według MRPiPS ma to być jeden ze sposobów rozwiązania problemu przewlekłości postępowań sądowych. Zdaniem prawników jest to założenie odrealnione. A ponieważ będzie to termin instrukcyjny, co samo przyznaje ministerstwo, to nikt nie będzie się przejmował jego niedotrzymaniem, bo nie będzie żadnych sankcji z tego tytułu. Co więcej, pojawiają się też głosy, że może to wydłużyć postępowania w innych sprawach pracowniczych.

Chodzi o nowy, dodawany do ustawy - Kodeks postępowania cywilnego, przepis art. 477(1d). Wprowadza go art. 2 nowelizacji ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy oraz niektórych innych ustaw (nr UD283), a dokładnie nowa wersja tego projektu, która 30 stycznia 2026 r. została przekazana do rozpatrzenia przez Stały Komitet Rady Ministrów przez Agnieszkę Dziemianowicz-Bąk, ministra rodziny, pracy i polityki społecznej.
- Bardzo krytycznie odnoszę się do uprawnień PIP dotyczących ustalania istnienia stosunku pracy w drodze decyzji inspekcji pracy oraz planowanego wprowadzenia wymogu rozpoznawania przez sądy pracy spraw o ustalenie istnienia lub treści stosunku pracy w terminie miesiąca od daty wpływa pozwu do sądu. Już kiedyś, przed laty obowiązywały przepisy, zgodnie z którymi sądy pracy miały rozpoznawać zasadność wypowiedzenia umowy o pracę i wyznaczać w tym celu pierwsze posiedzenie, w okresie biegnącego jeszcze terminu wypowiedzenia umowy o pracę. Ówczesne rozwiązanie z przyczyn realizacyjno-wykonawczych i dużego obciążenia sądów było nie do zrealizowania. Dlatego wykonawczo nie widzę rzeczywistej i skutecznej możliwości do wprowadzenia tego rodzaju rozwiązania z nałożeniem na sądy sztywnego miesięcznego terminu na rozpoznanie sprawy. Łatwo jest napisać przepis, który potem okaże się w swojej istocie martwy i niestosowalny – mówi serwisowi Prawo.pl Waldemar Urbanowicz, adwokat z kancelarii DT- Gujski Zdebiak.
Czytaj również: Jest nowy projekt w sprawie przekształcania umów B2B>>
Ministerialny sposób na przyśpieszenie postępowań sądowych
Zgodnie z projektowanym art. 477(1d) k.p.c. przewodniczący i sąd będą obowiązani podejmować czynności tak, by termin posiedzenia, na którym sprawa ma zostać rozpoznana, przypadł nie później niż miesiąc od dnia wniesienia pozwu, a jeżeli pozew był dotknięty brakami – od dnia usunięcia tych braków.
- Kluczowe znaczenie z punktu widzenia przyspieszenia rozpoznawania przez sądy spraw o ustalenie istnienia i treści stosunku pracy będzie miało wprowadzenie przepisu art. 477(1d) k.p.c., przewidującego miesięczny termin na wyznaczenie przez sąd pierwszej instancji terminu posiedzenia celem rozpoznania sprawy. Do czuwania nad dochowaniem tego terminu zobowiązani zostali przewodniczący i sąd. Termin ten będzie miał wprawdzie charakter instrukcyjny, jednak jego wprowadzenie niewątpliwie przyczyni się do istotnego zdynamizowania rozpoznawania takich spraw, w szczególności w związku z wprowadzeniem możliwości ich rozpoznania na posiedzeniu niejawnym – podkreśla Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w uzasadnieniu do projektu.
Nie będzie to zresztą jedyne zaproponowane rozwiązanie, które – w opinii resortu pracy - ma sprzyjać przyśpieszeniu postępowań sądowych. Tego nie kryje zresztą samo ministerstwo, które w uzasadnieniu wprost stwierdza, że w ramach projektu przewidziano szereg rozwiązań mających na celu przyspieszenie rozstrzygania przez sądy spraw o ustalenie istnienia i treści stosunku pracy. Jedno z takich rozwiązań wprowadza projektowany przepis art. 477(1c) par. 1 k.p.c., rozszerzający możliwość rozpoznania takich spraw na posiedzeniu niejawnym.
Czytaj też w LEX: Nowe zasady ustalania stażu pracy, od którego są uzależnione uprawnienia pracownicze >
Kolejnym rozwiązaniem, mającym przyspieszyć rozpoznawanie tej kategorii spraw, jest – przewidziane w art. 477(1c) par. 2 k.p.c. – wprowadzenie możliwości wydania wyroku wstępnego co do istnienia stosunku pracy w sytuacji, gdy sąd uzna, że wyniki dotychczasowego postępowania pozwalają na rozstrzygnięcie sprawy w tym zakresie. Wyrok taki mógłby być wydany zarówno gdy sąd uzna, że powyższe warunki zostały spełnione na podstawie twierdzeń i dowodów zawartych w pozwie i odpowiedzi na pozew (w takim przypadku zapadałby na posiedzeniu niejawnym), jak i w sytuacji, gdy spełnią się one dopiero po przeprowadzeniu dowodów na rozprawie. - W jednym i drugim przypadku strony umowy uzyskiwałyby rozstrzygnięcie kluczowego z ich punktu widzenia zagadnienia, tj. stwierdzenie przez sąd istnienia lub nieistnienia stosunku pracy, bez konieczności oczekiwania na rozstrzygnięcie pozostałych zagadnień objętych sporem i dotyczących treści stosunku pracy, które – podobnie jak w przypadku wyroku wstępnego uregulowanego w art. 318 par. 1 k.p.c. – byłyby objęte dalszym postępowaniem, prowadzonym już po uprawomocnieniu się wyroku wstępnego. Konieczność wprowadzenia takiej dodatkowej regulacji wynika z faktu, że – jak wynika z art. 318 par. 1 k.p.c. – wyroki wstępne przewidziane w tym przepisie wydawane są w sprawach o zasądzenie świadczenia. Zatem otwarcie możliwości wydawania takich wyroków również w sprawach o ustalenie wymaga przepisu szczególnego. Uzupełnieniem powyższych regulacji jest stworzenie możliwości wydawania wyroków częściowych w przypadkach, w których sąd uzna, że wyniki dotychczasowego postępowania pozwalają na rozstrzygnięcie sprawy nie tylko w zakresie samego istnienia stosunku pracy, ale również w zakresie niektórych elementów dotyczących treści tego stosunku. Zgodnie z projektowanym przepisem art. 477(1c) par. 3 k.p.c., wydając wyrok wstępny, sąd, rozstrzygając o treści stosunku pracy, może jednocześnie wydać wyrok częściowy w zakresie ustalenia rodzaju umowy lub niektórych ustalonych warunków pracy lub płacy – wyjaśniają w uzasadnieniu autorzy projektu.
Zobacz też w LEX: Przegląd projektów rozporządzeń i ustaw z zakresu prawa pracy >
Oczekiwanie na sprawiedliwość się wydłuży
Zdaniem mec. Waldemara Urbanowicza, takie propozycje powinno poprzedzać przygotowanie raportu lub analizy, w których gruntownie oszacowane zostaną skutki proponowanych rozwiązań. Nie można bowiem ich wprowadzać bez badania, jak to wpłynie organizacyjnie na funkcjonowanie sądów i to bez odpowiedniego doposażenia sądów. - Moim zdaniem proponowana zmiana pod płaszczykiem korzyści dla pracowników de facto sprowadzi się do umożliwienia ataku na sędziów, w tym nie można wykluczyć wszczynania postępowań dyscyplinarnych za to, że nie przestrzegają prawa, co do rozpoznania sprawy w terminie ustawowym. Ten przepis może spowodować bałagan i chaos organizacyjny w sądach. Przecież nawet nie sposób określić, ile takich spraw wpływać będzie do sądów pracy – podkreśla mec. Waldemar Urbanowicz. I dodaje: - Koncepcja jest co najmniej dyskusyjna. Już teraz wydziały cywilne są zawalone sprawami frankowymi, a teraz dociążone mają zostać sądy pracy.
Według niego, wymóg rozpoznawania spraw o ustalenie istnienia lub treści stosunku pracy w terminie miesiąca od daty wpływa pozwu może doprowadzić paradoksalnie do tego, że nowe sprawy dotyczące tego problemu będą rozpoznawane w pierwszej kolejności (z uwagi na miesięczny termin), a stare sprawy pracownicze będą zdejmowane z wokandy. W efekcie rozpoznanie starych spraw może ponownie się wydłużyć.
Jak twierdzi, bardzo krytycznie odnosi się do tych uprawnień inspekcji pracy. Zwłaszcza, że jak podkreśla, obecnie inspekcja pracy ma możliwość występowania do sądu o ustalenie istnienia stosunku pracy.
- Jeżeli do tych uprawnień PIP dołożymy KSeF to organy państwa dysponują potężnymi narzędziami na ingerencję w działanie pracodawców - przedsiębiorstw, a nawet biorąc pod uwagę naszą rzeczywistość da to możliwość aparatowi państwa na rozłożenie dobrze prosperującej firmy w przysłowiowe 24 godziny – uważa mec. Waldemar Urbanowicz.
Czytaj też w LEX: Wnioski i czynności pracownicze - co można zrobić elektronicznie >
- Jest to propozycja bardzo różniąca się od poprzedniej. Dla jednych będzie to głos rozsądku, a dla pracowników będzie to wybiciem zębów PIP. Jedno jest pewne – proponowane przepisy będą zgodne z konstytucją, bo to sądy będą dokonywały wiążącej oceny – mówi z kolei Marcin Frąckowiak, radca prawny z kancelarii Sadkowski i Wspólnicy, ekspert BCC ds. zbiorowego oraz indywidualnego prawa pracy. Odnosząc się do propozycji postępowania przed sądem, czyli przepisów k.p.c., mówi wprost: - Założenie odrealnione, że sądy będą rozpoznawały sprawy o ustalenie istnienia stosunku pracy w ciągu miesiąca od wpłynięcia pozwu. Dla porównania dodam, że od listopada ubiegłego roku czekam na doręczenie pozwu.
Zdaniem mec. Frąckowiaka termin ten będzie zapewne instrukcyjny. Nikt więc nie będzie się przejmował jego niedotrzymaniem, bo nie będzie z tego tytułu żadnych sankcji.
- Nie zrobimy tego bez działających sądów pracy, a te, żeby zaczęły sprawnie funkcjonować, powinny zostać zreformowane. Przede wszystkim powinni w nich orzekać doświadczeni sędziowie zawodowi. Tymczasem w wielu przypadkach orzekają tzw. neosędziowie, a więc strony nie mogą być pewne, czy uzyskany wyrok nie zostanie na koniec i tak unieważniony z tego powodu. Jako remedium orzekają więc referendarze, którzy siedzą w todze i łańcuchu, ale sędziami nie są, bo są jeszcze przed egzaminem. Z reguły nie mają też dużego doświadczenia życiowego. To jest więc projekt życzeniowy – podkreśla mec. Marcin Frąckowiak.
Także Robert Lisicki, radca prawny, dyrektor Departamentu Pracy Konfederacji Lewiatan, zwraca uwagę na fakt, że wspomniany w projektowanym art. 477(1d) k.p.c. 30-dniowy termin to termin instrukcyjny. – Od początku prac nad projektem ustawy wskazywaliśmy, iż kluczowe jest zapewnienie sprawnego rozpoznawania przez sądy odwołań od decyzji PIP. Pytanie, czy wprowadzone zmiany rozwiążą problem przewlekłości postępowań sądowych. Wstępne oceny pracodawców są raczej sceptyczne. Przecież wyznaczenie terminu pierwszego posiedzenia w sprawie decyzji PIP, nie później niż miesiąc od dnia wniesienia odwołania, nie oznacza wcale, że sprawa zostanie w tym terminie rozstrzygnięta - mówi Robert Lisicki.
Czytaj też w LEX: Przewodnik po zmianach w prawie pracy 2026 r. >








