SN przekazuje sprawę emerytur SB-eckich 7 sędziom i czeka na wyrok Trybunału
Wysokość obniżonych świadczeń emerytalnych byłych funkcjonariuszy oceni pod kątem odpowiedzialności zbiorowej i praw człowieka 7-osobowy skład Sądu Najwyższego. Tak postanowiła Izba Pracy 19 lutego br. w składzie trzech sędziów, pozostawiając pierwszeństwo orzekania Trybunałowi Konstytucyjnemu, który w tej sprawie zbierze się 17 marca br.

Pytanie prawne dotyczyło sprawy Aleksego T. Funkcjonariusz ten odszedł na emeryturę 30 lat temu, ma obecnie ponad 90 lat. Dwa razy obniżono mu emeryturę, jako milicjantowi, służącemu w kompanii operacyjnej w latach 1950-1980. Pierwsza ustawa tzw. dezubekizacyjna z 2009 r. ustaliła odwołującemu wysokość emerytury w wysokości ok. 1180 zł miesięcznie (wskaźnik podstawy obniżono z 2,06 na 0,7 proc). Druga ustawa z 16 grudnia 2016 r. wprowadziła podstawę emerytalną 0 proc. za każdy rok służby na rzecz totalitarnego państwa, co dało 91 zł 27 gr. Następnie emeryt uzyskał świadczenie z ZUS jako najniższą emeryturę - 1209 zł.
Sąd I instancji oddala pozew
Sprawa toczyła się przeciwko Dyrektorowi Zakładu Emerytalno - Rentowego MSWiA o wysokość emerytury. Sąd pierwszej instancji bez przeprowadzenia postępowania dowodowego oddalił odwołanie funkcjonariusza, gdyż z akt sprawy wynikało, że pełnił on służbę na rzecz totalitarnego państwa.
Sąd II instancji Sąd Apelacyjny w Białymstoku powziął wątpliwość, którą przedstawił Izbie Pracy i Ubezpieczeń Społecznych SN. Sprowadzała się ona do pytania czy ponowne obniżenie emerytur jest zgodne z Konstytucją RP? A także, czy przed obniżeniem uposażenia funkcjonariuszom służb PRL należy przeprowadzić postępowanie dowodowe na okoliczność czy funkcjonariusz zachowywał się niegodnie? Czy też obowiązuje odpowiedzialność zbiorowa? Chodziło głównie o ustalenie kryterium ponownego obniżenia świadczenia emerytalnego (art. 13 a i b)
Opinia Rzecznika Praw Obywatelskich
Przedstawiciel Rzecznika Praw Obywatelskich Tomasz Oklejak stwierdził, że trzeba przerwać vendettę, która nigdy nie zakończy. Jak mówił, według ustawy z grudnia 2016 r. każdy funkcjonariusz, który choć przez jeden dzień służył w formacjach uznanych za „wspierające totalitarne państwo” będzie miał obcięte świadczenie. To samo dotyczy rodzin otrzymujących renty po zmarłych i poległych funkcjonariuszach, nawet jeśli polegli w służbie III RP.
- Niezależnie od tego, co robił funkcjonariusz, jakie są jego zasługi dla państwa polskiego po 1990 r., może dostać świadczenie od min. 1000 zł do ok. 2000 zł , czyli średniej krajowej emerytury z systemu powszechnego - stwierdził.
Czytaj: NSA: Milicjant nie służył w wolnej Polsce, ale obniżenie emerytury trzeba ponownie zbadać
To kolejna ustawa funkcjonariuszom organów bezpieczeństwa PRL tak została zmodyfikowana, że przeliczono okres tej służy jakby było to okres bezskładkowy w systemie powszechnym (wskaźnik emerytalny został obniżony do 0,7% podstawy wymiaru świadczenia za każdy rok pełnienia służby przed 1990 rokiem). Za służbę w wolnej Polsce funkcjonariusze ci byli traktowani jednakowo z osobami przyjętymi po 1990 roku otrzymując 2,6% podstawy wymiaru świadczenia za każdy rok służby.
Przekazanie sprawy 7 sędziom
Sąd postanowił przekazać zagadnienie prawne powiększonemu składowi SN. Postanowienie zapadło z jednym zdaniem odrębnym prof. Krzysztofa Rączki.
Jak podkreślił sędzia przewodniczący Zbigniew Myszka, judykatura zajęła negatywne stanowisko wobec byłych funkcjonariuszy, według których nie trzeba weryfikować indywidualnie czynności wykonywanych w okresie służby, wystarczy formalna przynależność do organów totalitarnego państwa. - SN nie chce przełamywać niekorzystnej dla funkcjonariuszy wykładni zawartej w wyrokach poprzednich, z drugiej strony - sprawa jest skomplikowana i cieszy się dużym zainteresowaniem, więc powinien ją ocenić rozszerzony skład - dodał sędzia Myszka.
Ponadto Sąd Najwyższy chce poznać stanowisko Trybunału Konstytucyjnego, który zweryfikuje przepisy ustawy z normami konstytucyjnymi 17 marca br.
Sygnatura akt III UZP 11/19, postanowienie Izby Pracy SN z 19 lutego 2020 r.






