Sprawa dotyczyła wyjazdu naukowego do Stanów Zjednoczonych, który trwał 184 dni i uzyskanych na ten cel środków. Naczelnik urzędu skarbowego określił Annie W. (dane zmienione) zobowiązanie podatkowe w podatku dochodowym od osób fizycznych. Organ przyjął, że uzyskane przez nią środki z tytułu uczestnictwa w programie „Mobilność Plus” stanowią przychód z innych źródeł w rozumieniu art. 9 ust. 1 w zw. art. 10 ust. 1 pkt 9 i art. 20 ust. 1 ustawy z 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (updof). W toku postępowania ustalono, że Anna W. jest pracownikiem naukowym szkoły wyższej i uczestniczyła w wyżej wymienionym programie. W jego ramach otrzymała od Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego środki m.in. na pokrycie kosztów utrzymania w zagranicznym ośrodku. Pieniądze te zostały przekazane na rachunek uczelni, a następnie na jej rachunek. W ocenie naczelnika urzędu skarbowego, środki z tego programu nie mogły korzystać ze zwolnienia przewidzianego w art. 21 ust. 1 pkt 40 updof, ponieważ stanowiły "inne świadczenie", przyznane na podstawie art. 26 ust. 2 ustawy z 30 kwietnia 2010 r. o zasadach finansowania nauki, a nie przepisów o systemie oświaty lub Prawa o szkolnictwie wyższym. Pieniędzy tych nie było można również uznać za dietę i inne należności związane z podrożą służbową. Ponieważ naczelnik uznał, że uczestnicy programu "Mobilność Plus" nie odbywają podroży służbowej, jak również wypłacane im środki nie pochodzą od pracodawcy, ten bowiem jedynie je przekazuje. Anna W. odwołała się do dyrektora izby skarbowej, ale utrzymał on decyzję w mocy. Dlatego też postanowiła wnieść skargę do sądu administracyjnego.

 


 

Pobyt powinien być tymczasowy 

W skardze podnosiła, że organy podatkowe błędnie zinterpretowały przepisy ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, przez niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że świadczenia, które Anna W. otrzymała w ramach programu "Mobilność Plus", stanowią przychód z innych źródeł. Po przeanalizowaniu zarzutów, WSA w Warszawie uznał, że skarga nie jest zasadna i ją oddalił. Sąd wskazał, że elementem charakteryzującym podróż służbową jest to, że pobyt w miejscu wykonywania zadania służbowego jest z założenia tymczasowy i ma incydentalny charakter w stosunku do pacy wykonywanej zwykle przez pracownika w ramach jego obowiązków wynikających z zawartej umowy o pracę. Natomiast formalną podstawę podróży stanowi polecenie wyjazdu. Tymczasem ze stanu faktycznego sprawy wynika, że Anna W. przebywała w Stanach Zjednoczonych w związku z realizacją zadań programu od 15 czerwca do 16 grudnia 2013 r., czyli przez 184 dni. Tym samym, WSA uznał, że nie można przyjąć, że jej pobyt nosił cechy charakterystyczne dla podroży służbowej. Nie można go bowiem uznać za incydentalny i tymczasowy, o krótkotrwałym charakterze. 

Wyjazd naukowy to też podróż służbowa 

Anna W. wniosła skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego, który uznał, że jest ona zasadna. W świetle art. 77(5) ustawy z 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy, podróż służbową charakteryzuje się tym, że jest odbywana poza miejscowością, w której znajduje się siedziba pracodawcy, lub poza stałym miejscem pracy na jego polecenie i w celu wykonania określonego przez niego zadania. NSA uznał, że wymogi te zostały w rozpoznawanej sprawie spełnione. Pracownicy naukowi szkoły wyższej wykonują bowiem dwojakiego rodzaju działalność, tj. naukową i dydaktyczną, zatem tego typu wyjazdy w celu realizacji badań naukowych są jednocześnie wykonywaniem zadań należących do zakresu działania uczelni, a więc wykonywaniem "zadań służbowych". Dlatego też Anna W. trafnie zarzuciła WSA naruszenie przepisów ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, wiążąc ten zarzut w motywach skargi kasacyjnej z naruszeniem art. 77(5) k.p. i art. 10 ust. 1 pkt 9 updof. NSA wskazał, że przychodem ze stosunku pracy, w myśli art. 12 ust. 1 updof, jest każda wypłata i świadczenie, powodujące przysporzenie majątkowe po stronie pracownika, a mające swoje źródło w łączącym podatnika z pracodawcą stosunku pracy lub pokrewnego. 

 


Podróż była incydentalna 

Sąd zgodził się, że z tym, że okres pobytu na zagranicznej uczelni był tymczasowy i wynikał z umowy zawartej przez uczelnię macierzystą z Ministrem Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz skierowania Anny W. do odbycia podroży służbowej. Podróż ta, nawet jeżeli trwała 184 dni, wciąż miała charakter incydentalny w stosunku do pracy na uczelni macierzystej w ramach umowy o prace. W świetle powyższego, Naczelny Sąd Administracyjny uchylił zaskarżony wyrok WSA w Warszawie w całości oraz poprzedzające go decyzje organów podatkowych.  

Wyrok NSA z dnia 11 lipca 2018 r., sygn. akt II FSK 1965/16

Więcej przydatnych materiałów znajdziesz w SIP LEX:

Rozliczanie kosztów krajowej podróży służbowej >

Podróże służbowe w PIT >

Rozliczanie czasu pracy w podróży służbowej >

Wypadek w podróży służbowej >

Należności z tytułu podróży służbowej a składki ZUS >

Zwolnienie od podatku dochodowego należności przysługujących pracownikom oraz niepracownikom w podróży służbowej >