Od marca 2020 r., wraz z wybuchem epidemii COVID-19 zaczęły zmieniać się na naszych oczach warunki pracy. W zakładach pracy wprowadzono dodatkowe wytyczne i zalecenia, pojawiały się kolejne obostrzenia, aż wreszcie kraj stanął i kto tylko mógł przeszedł na pracę zdalną. Teraz, gdy po wakacjach dzieci wróciły do szkół i przedszkoli, wracają do pracy w zakładach pracy także pracownicy, zwłaszcza ci, którzy nie mogą wykonywać pracy zdalnie a wykonywana przez nich praca wymaga przychodzenia do zakładu pracy.

W firmach pojawiły się też procedury bezpieczeństwa, zasady przestrzegania higieny, a nawet poruszania po firmie i przebywania w pomieszczeniach wspólnych typu kuchennie czy szatnie. Pracownicy zaś zaczęli się zastanawiać, czego w czasie epidemii może od nich wymagać pracodawca i czy muszą wykonywać dodatkowe, nowe dla nich czynności.

 

Małgorzata Iżycka-Rączka, Krzysztof Wojciech Rączka

Sprawdź  
POLECAMY

Porządek w miejscu pracy

Zgodnie z art. 15 Kodeksu pracy, pracodawca jest obowiązany zapewnić pracownikom bezpieczne i higieniczne warunki pracy. Natomiast pracownik, w myśl art. 100 par. 1 K.p., ma obowiązek wykonywać pracę sumiennie i starannie oraz stosować się do poleceń przełożonych, które dotyczą pracy, jeżeli nie są one sprzeczne z przepisami prawa lub umową o pracę. W szczególności, jak mówi par. 2, ma:

  1. przestrzegać czasu pracy ustalonego w zakładzie pracy;
  2. przestrzegać regulaminu pracy i ustalonego w zakładzie pracy porządku;
  3. przestrzegać przepisów oraz zasad bezpieczeństwa i higieny pracy, a także przepisów przeciwpożarowych;
  4. dbać o dobro zakładu pracy, chronić jego mienie oraz zachować w tajemnicy informacje, których ujawnienie mogłoby narazić pracodawcę na szkodę;
  5. przestrzegać tajemnicy określonej w odrębnych przepisach;
  6. przestrzegać w zakładzie pracy zasad współżycia społecznego.

 

To, jak mają wyglądać bezpieczne i higieniczne warunki pracy określa z kolei rozporządzenie ministra pracy i polityki socjalnej z 26 września 1997 r. w sprawie ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy. Jego par. 14 stanowi, że pracodawca jest obowiązany utrzymywać pomieszczenia pracy w czystości i porządku oraz zapewnić ich okresowe remonty i konserwacje w celu zachowania wymagań bezpieczeństwa i higieny pracy. Z kolei jego par. 15 ust. 1 zd. 1 przewiduje, że pomieszczenia pracy i ich wyposażenie powinny zapewniać pracownikom bezpieczne i higieniczne warunki pracy.

 

Sprawdź również książkę: Kodeks pracy ze schematami >>


Sędzia ma zdezynfekować salę?

Wśród sędziów, tak jak w społeczeństwie, jest różne podejście do zagrożenia koronawirusem i przestrzegania wymogów sanitarnych. Część z nich uważa, że powinny być restrykcyjnie przestrzegane, także ze względu na konieczność zapewnienia bezpieczeństwa stronom. Inni są bardziej liberalni w tym zakresie.  - Na przewodniczącym ciąży obowiązek dbałości o zdrowie pracownika sądowego, ale i konieczność troski o osoby, które przyszły do sądu na rozprawę. Musimy im zapewnić możliwie komfortowe samopoczucie, przy zachowaniu konieczności przebywania na sali rozpraw w masce i zachowaniu dystansu społecznego - mówi sędzia Anna Wypych-Knieć, członkini Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”, orzekająca w Sądzie Rejonowym dla Warszawy Mokotowa.

Takie zasady obowiązują zresztą w większości sądów. Pracownicy sekretariatów czy sędziowie, gdy wchodzą do części wspólnych, mają mieć zasłonięte usta i nos, podobnie gdy w pokojach nie mają możliwości zachowania dystansu społecznego.

Kolejną kwestią jest dezynfekcja sal sądowych. - Jeśli sądzę na sesjach stacjonarnych i jest przerwa – a powinno być minimum 15 minut na wietrzenie – sama lub wespół z protokolantką sądową dezynfekuję wszystkie powierzchnie kontaktowe, klamki, ławy dla stron, mównice dla świadków, również sprzęt audiowizualny, głośniki. Generalnie zespół będący na sali rozpraw robi to we własnym zakresie. I nie słyszałam, żeby w jakimkolwiek sądzie były zatrudnione dodatkowe osoby, które by to czyniły - mówi sędzia Anna Wypych-Knieć. 

Dodatkowe obowiązki pracowników

- Przeciwdziałanie COVID-19 wymaga podjęcia szczególnych środków, a niekiedy dodatkowych aktywności po stronie pracowników, które mogą być uciążliwe. Należą do nich dla przykładu zalecane w wytycznych Głównego Inspektora Sanitarnego (GIS): dezynfekcja lub umycie rąk zaraz po wejściu na teren zakładu pracy, obowiązek zakładania maseczki podczas obsługi klientów, konieczność dezynfekcji elementów używanych w pomieszczeniu socjalnym (kuchni) przed skorzystaniem z niej, tj. wytarcie blatu stołu, oparcia krzesła, a nawet przycisków sprzętu AGD środkiem do dezynfekcji itp. Pracownicy nie widzą problemów w tym, by je wykonywać. Rozumieją, że chodzi o ich bezpieczeństwo i zdrowie – mówi dr Iwona Jaroszewska-Ignatowska, radca prawny, partner w kancelarii Raczkowski. I dodaje: - Trzeba jednak zwrócić uwagę, że obowiązki te dotyczą bezpośrednio aktywności tych pracowników, a nie innych osób – innych pracowników, kontrahentów, uczniów.

Swój stół zdezynfekuj, innych nie musisz

Jak podkreśla dr Jaroszewska-Ignatowska, pracownik nie ma obowiązku np. wytarcia blatu i krzesła przed posiłkiem innego pracownika. - Może to zrobić, ale nie musi. O ile zatem można wymagać od protokolanta czy nauczyciela, by dezynfekował krzesło, na którym on sam usiądzie, o tyle dezynfekowanie ław sądowych przez protokolantów albo np. ławek i krzeseł uczniów przez nauczycieli to praca wykraczająca poza dotychczasowy zakres ich obowiązków i poniżej ich kwalifikacji. Jeśli się zgodzą, to mogą to robić, ale nie mają takiego obowiązku – twierdzi dr Iwona Jaroszewska-Ignatowska. Jej zdaniem, to są czynności, które powinny być wykonywane przez dedykowane do tego służby sprzątające.

- Z par. 14 rozporządzenia ministra pracy i polityki socjalnej z 26 września 1997 r. w sprawie ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy wynika, że to pracodawca jest obowiązany utrzymywać pomieszczenia pracy w czystości i porządku. Z tego samego rozporządzenia wynika m.in. obowiązek pracodawcy zapobiegania zagrożeniom w miejscu pracy i zapewniania pracownikom środków ochrony indywidualnej. Z par. 9 ust. 3 pkt 3 rozporządzenia Rady Ministrów z 7 sierpnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii wprost wynika, że zakłady pracy są obowiązane zapewnić zatrudnionym rękawiczki jednorazowe lub środki do dezynfekcji rąk, 1,5 m odległości między stanowiskami, względnie środki ochrony osobistej związane ze zwalczaniem epidemii – podkreśla radca prawny Magdalena Januszewska, specjalizująca się w prawie pracy, ubezpieczeń i zabezpieczenia społecznego. I dodaje: - Z drugiej strony przestrzeganie przepisów oraz zasad bezpieczeństwie i higieny pracy to podstawowy obowiązek pracownika, podobnie jak przestrzeganie ustalonego w zakładzie porządku pracy, na co wskazuje art. 100 par. 2  Kodeksu pracy (dalej: K.p.).

Jak mówi mec. Januszewska, z wprowadzanych u pracodawców regulaminów pracy często wprost wynika obowiązek utrzymywania przez podwładnego porządku na swoim stanowisku pracy. Według niej, można uznać, że w tak nadzwyczajnej sytuacji, jaką jest epidemia COVID-19, np. zdezynfekowanie własnego biurka i krzesła dostarczonym przez pracodawcę środkiem mieści się w granicach tej dbałości. – Uzasadnione jest, aby pracodawca zatrudniający np. fryzjerkę wymagał, aby po każdym kliencie zdezynfekowała ona fotel, ale  trudno sobie wyobrazić, że sędzia będzie osobiście dezynfekować ławy sądowe, a nauczyciel - wszystkie ławki i krzesła w klasie po każdej lekcji – podkreśla mec. Magdalena Januszewska.