Brak równowagi płci widoczny jest szczególnie w firmach technologicznych, gdzie średni poziom zatrudnienia pań wynosi około 27 proc. W sektorze teleinformatycznym jedynie 10 proc. osób w zarządach to kobiety.

– Ponad połowa zatrudnianych przez nas absolwentów uczelni wyższych to kobiety. Coraz więcej pań kończy studia. Byłoby poważnym zaniedbaniem, gdybyśmy nie wspierali kobiet w rozwijaniu ich umiejętności przywódczych, dzięki którym mogą zajmować najwyższe stanowiska w organizacjach – podkreśla Alastair Teare, prezes zarządu Deloitte na Europę Środkową.

Choć teoretycznie panie mają takie same szanse jak mężczyźni, to największe firmy są zdominowane przez płeć męską. Tymczasem kobiety na kierowniczych stanowiskach mogą stanowić o przewadze danej firmy, a różnorodność przekładać się na wyniki finansowe.

– Firmy, które stawiają na różnorodność, są znacznie lepiej zarządzane. Wyzwaniem nie jest już udowodnienie, że tak jest, lecz sprawienie, by tak się działo. Naszym celem jest, żeby kobiety w naturalny sposób obejmowały stanowiska przywódcze. Mają równe prawo i wszelkie predyspozycje, by robić te same rzeczy co mężczyźni – przekonuje Rana Ghandour Salhab, członkini Rady Dyrektorów Deloitte na Bliskim Wschodzie.

Z badań Europejskiej Agendy Cyfrowej wynika, że gdyby kobiety podejmowały pracę w gospodarce cyfrowej równie często, co mężczyźni, to europejski PKB mógłby wzrosnąć o ok. 9 mld euro rocznie. W organizacjach, w których na stanowiskach kierowniczych pracuje więcej kobiet, stopa zwrotu z kapitału własnego jest o 35 proc. wyższa, a ogólna stopa zwrotu dla akcjonariuszy jest o 34 proc. wyższa niż w innych porównywalnych organizacjach.

Zobacz: Wzrosła dysproporcja w zarobkach kobiet i mężczyzn w zarządach

– Nie potrzebujemy więcej kobiet na rynku pracy, tylko więcej kobiet na kierowniczych stanowiskach. Bo to wiąże się z gospodarczymi korzyściami dla krajów na Bliskim Wschodzie czy w Europie. Jest to ściśle powiązane z dobrobytem społeczeństw i dobrym funkcjonowaniem firm – wskazuje Rana Ghandour Salhab.

Z badań wynika, że postrzeganie kompetencji przywódczych kobiet na pozycji menadżerów wyraźnie ewoluuje – kobiety wyróżniają się szczególnie w obszarze umiejętności związanych z budowaniem efektywnych relacji w firmie i firmy opartej na wartościach, rozwijaniem talentów oraz przewodzeniem zmianom. Konieczne jest jednak, by panie mogły liczyć na wsparcie, zwłaszcza w rozwijaniu przywódczych umiejętności.

– Biznes, szczególnie największe firmy, są zdominowane przez mężczyzn. Mężczyźni są bardzo dobrzy w autopromocji, a kobiety mają wiele innych wyzwań w życiu, inne priorytety, przez co trudniej im budować sieć relacji i kontaktów. Inicjatywy, które pozwalają im wymieniać się doświadczeniami, dają możliwość rozszerzenia tej sieci, nawiązania wzajemnych relacji, wspierania się i inspirowania – przekonuje Alastair Teare.

Taką możliwość stwarza Klub Deloitte SheXO, stworzony w 2011 roku i skupiający kobiety na stanowiskach kierowniczych i zarządczych. Klub to miejsce regularnej wymiany myśli, rozwijania cech przywódczych oraz networkingu. Rozpoczął swoją działalność 5 lat temu w Polsce, a obecnie działa już w 8 krajach Europy Środkowo-Wschodniej.

– Zdecydowaliśmy w Deloitte, że warto stworzyć miejsce dla kobiet, w którym będą mogły się wspierać, rozwijać, budować sieci wsparcia. Networking nie był wówczas czymś oczywistym – tłumaczy Iwona Georgijew, partner Deloitte, założycielka i liderka Klubu SheXO by Deloitte.

Czytaj: Raport: w zarządach firm i instytucji finansowych w Polsce niecałe 17 proc. kobiet

W ramach działania Klubu SheXO organizowane są spotkania biznesowe, na które zapraszani są eksperci z wielu dziedzin, m.in. psychologii biznesu i coachingu, a także mentorzy oraz ludzie sukcesu. Klub inicjuje publikacje, które pogłębiają wiedzę z zakresu rozwoju zawodowego kobiet. Prowadzone są też badania, których celem jest określenie wyzwań w tej dziedzinie.

– Naszą najnowszą inicjatywą jest zbudowanie programu mentoringowego, w którym i mężczyźni, i kobiety w zarządach będą mentorami dla kobiet. Oprócz docierania z naszą misją do kobiet, które chcą zasiadać w zarządach, otworzyłyśmy się również na inne sieci kobiece po to, żeby rozszerzać działanie – wskazuje Georgijew.

Jak podkreśla założycielka Klubu SheXO, działania przynoszą efekty. Kiedy klub rozpoczynał działalność, w spotkaniach brało udział kilkadziesiąt kobiet. Obecnie jest ich już kilkaset. Działania klubu wspierają również mężczyźni, zwłaszcza że budowanie różnorodności w przedsiębiorstwach jest istotne nie tylko dla pań, lecz także dla panów i przedstawicieli najmłodszego pokolenia.

– Pokolenie milenialsów jest tzw. gender blind. Jeśli w organizacji nie ma różnorodności, uważają, że coś jest z nią nie tak. Chcemy też wspomóc panów, zanim jeszcze ich córki dorosną do wieku, kiedy będą kończyć szkoły wyższe i będą chciały być jak ich ojcowie. Badania pokazują, że dopiero wtedy mężczyźni zaczynają myśleć o budowaniu różnorodności. W naszej gospodarce większość stanowią osoby 40+ i 50+. Niekoniecznie ich córki już są w wieku, kiedy kończą studia. Dlatego jest bardzo dużo do zrobienia, żeby pomagać również naszym kolegom tworzyć różnorodne organizacje – wyjaśnia Iwona Georgijew.