Bezpłatny raport AI w księgowości i kadrach
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Coraz więcej argumentów za oskładkowaniem umów o dzieło?

Minister Kowalczyk w wywiadzie dla "Dziennika Gazety Prawnej" opowiada się za równym traktowaniem wszystkich typów umów. Oznacza to, że w rządzie zwiększa się grupa, która chciałaby naliczania składek od umów o dzieło. Wcześniej opowiedziała się za tym minister rodziny Elżbieta Rafalska, informuje "DGP".

Według Rafalskiej (od czasu wprowadzenia minimalnej stawki godzinowej na umowach zlecenia) skala stosowania umów o dzieło jest nie do zaakceptowania. I jeśli to zjawisko nie ustąpi, ozusowanie jest wariantem realnym. Taką możliwość zakłada zresztą przegląd emerytalny przyjęty przez rząd w 2016 r.

Oskładokowanie umów o dzieło to ruch, który może zmniejszyć deficyt w ZUS i podwyższyć składkę emerytalną osób, które w ten sposób się rozliczają. Możliwe, że ostatecznie dojdzie do kompromisu. W przeglądzie emerytalnym pojawiała się propozycja, by tego typu umowy obłożyć jedynie składką emerytalną i rentową. Inne mogą być kłopotliwe. Byłby np. kłopot z ustaleniem wysokości zasiłku chorobowego, gdyby osoba pracująca tylko w takich formach poszła na L4.

Polecamy książki z prawa pracy