Jolanta Ojczyk: Czy możliwa jest kontynuacja działalności gospodarczej po śmierci przedsiębiorcy bez ustanowienia zarządu sukcesyjnego?

Dr Małgorzata Rejmer: Nie, taka kontynuacja jest niemożliwa. Przedsiębiorstwo osoby fizycznej zostaje wykreślone z CEiDG. Rodzi to bardzo dużo negatywnych konsekwencji. Decyzje administracyjne tracą swoją moc. Umowy cywilnoprawne przestają obowiązywać, co skutkuje m.in. wypowiedzeniem umowy kredytowej czy leasingowej. Przestają także obowiązywać umowy zawarte z kontrahentami, które zapewniały przedsiębiorcy np. korzystne rabaty, system dostaw i płatności. Trzeba także zapłacić pracownikom odprawę. Ustanowienie zarządcy sukcesyjnego, w swoich założeniach, ma złagodzić skutki śmierci przedsiębiorcy. 

 



 

Jak można powołać zarządcę? Jakie trudności napotkają spadkobiercy?

Zarządcę sukcesyjnego może powołać sam przedsiębiorca. Mogą to także uczynić spadkobiercy w ciągu dwóch miesięcy od śmierci przedsiębiorcy. Należy cały czas mieć na uwadze, że zarząd sukcesyjny ma charakter tymczasowy, co podkreśla sam ustawodawca w art. 1 ustawy. Zarządca sukcesyjny będzie pełnił swoją funkcję do czasu działu spadku, ale nie dłużej niż 2 lata (w wyjątkowych przypadkach sąd może przedłużyć zarząd do 5 lat). Aby jednak zarządca mógł pełnić swoją funkcję musi zgodzić się na to większość spadkobierców (spadkobiercy muszą mieć co najmniej 85/100 udziału w spadku). W praktyce może być jednak trudno o taką zgodność wśród spadkobierców. 

Czy samo powołanie zarządcy wystarczy? Czy po śmierci przedsiębiorcy musi on podjąć jakieś kroki, aby firma mogła dalej działać?

Ustawodawca zakłada, że organ administracji musi potwierdzić możliwość korzystania przez zarządcę sukcesyjnego z decyzji administracyjnych, które za życia otrzymał przedsiębiorca. Trzeba jednocześnie pamiętać, że organ administracyjny w określonych okolicznościach może odmówić potwierdzenia decyzji. Zarządca sukcesyjny wykonuje także obowiązki i uprawnienia pracodawcy. Pracownicy muszą jednak złożyć stosowne oświadczenie. Powołanie zarządcy sukcesyjnego nie wymaga zgody sądu opiekuńczego. Jednocześnie sąd opiekuńczy ogranicza zarząd sukcesyjny majątkiem osoby małoletniej. Sąd wskazuje czynności, które nie mogą być dokonywane przez zarządcę sukcesyjnego bez zgody sądu opiekuńczego. W praktyce prowadzenie przedsiębiorstwa w takich okolicznościach może okazać się bardzo problematyczne.

Czy zarządca – powołany zgodnie z ustawą – jest zatem w stanie prowadzić firmę tak jak właściciel?

Prowadzenie firmy z sukcesem wymaga nie tylko znajomości przepisów prawa. Trzeba posiadać wiele kompetencji, istotnych dla przedsiębiorcy. Ważne są m.in. umiejętność analizy rynku, właściwego definiowania trendów i preferencji klientów, znajomość instrumentów finansowych, umiejętności negocjacyjne, wiedza na temat rynku pracy, kompetencje rekrutacyjne i wiele innych. 

Czytaj w LEX: Czynności notarialne związane z zarządem sukcesyjnym przedsiębiorstwem osoby fizycznej >>

Sam fakt powołania zarządcy sukcesyjnego zgodnie z przepisami ustawy o zarządzie sukcesyjnym przedsiębiorstwem osoby fizycznej nie gwarantuje sukcesu w prowadzeniu biznesu. Takie ryzyko dostrzegł sam ustawodawca. Zgodnie z art. 33 ust. 2 ustawy zarządca sukcesyjny ponosi odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną na skutek nienależytego wykonywania obowiązków. Do kompetencji sądu należeć będzie ocena, czy pogorszona sytuacja ekonomiczna przedsiębiorstwa jest konsekwencją błędnych decyzji zarządcy sukcesyjnego, czy jednak jest to skutek np. sytuacji rynkowej, na którą zarządca nie miał wpływu. Należy zatem pamiętać o bardzo dużej odpowiedzialności zarządcy sukcesyjnego. Próba pociągnięcia zarządcy do odpowiedzialności może rzeczywiście wynikać z nienależytego wykonywania przez niego obowiązków, ale może także być konsekwencją konfliktu między spadkobiercami. 

Jak zatem można dobrze przeprowadzić sukcesję?

Przeprowadzenie sukcesji biznesu wymaga działania "zgodnie z zasadami sztuki". Badania rynków rozwiniętych potwierdzają, że jednym z warunków skutecznej sukcesji jest zarówno dostosowanie formy prawnej do skali biznesu (jeszcze za życia właściciela) jak i czas na wdrożenie sukcesora (minimum 5-7 lat).

Ustawa o zarządzenie sukcesyjnym ułatwia właścicielowi sprawne przekazanie firmy w inne ręce?

Nie, ustawa o zarządzie sukcesyjnym nie reguluje w żaden sposób przekazywania firmy za życia przedsiębiorcy. Wręcz przeciwnie, zakłada, że właściciel będzie prowadził przedsiębiorstwo aż do śmierci. Tymczasem statystyki potwierdzają, że polski przedsiębiorca przechodzi na emeryturę w wieku 67 lat i 9 miesięcy, a średnia długość życia w Polsce to około 80 lat. Nie można zatem uznać, że ustawa efektywnie reguluje sukcesję biznesu. Uwaga ustawodawcy powinna skupić się na takich rozwiązaniach, które zachęcałyby przedsiębiorców do podejmowania działań zapewniających ciągłość przedsiębiorstwa faktycznie za życia właściciela, a wówczas ustawę o zarządzie sukcesyjnym można byłoby traktować jako przepisy o charakterze planu awaryjnego.

Z jakimi problemami najczęściej się spotykają właściciele?

Aby dobrze zrozumieć ograniczenia związane ze sprzedażą przedsiębiorstwa, odziedziczeniem przedsiębiorstwa lub przejęciem przedsiębiorstwa na podstawie zapisu windykacyjnego, należy właściwie interpretować sposób rozumienia przedsiębiorstwa przez ustawodawcę. Jest to rozumienie majątkowe, a nie funkcjonalne. W skład przedsiębiorstwa wchodzą zatem jego aktywa, ale nie zobowiązania, koncesje, licencje itp.

Jak to zatem wygląda w przypadku sprzedaży?

Nabywający przedsiębiorstwo oczekuje, że po dokonaniu transakcji nabycia biznesu będzie kontynuował działalność w sposób płynny. Tymczasem, powinien pamiętać, że jest zobowiązany do otrzymania nowych decyzji administracyjnych (w czasie oczekiwania na wydanie decyzji przez organ administracji nie może wykonywać działalności objętej zakresem takiej decyzji). W wielu przypadkach oznacza to niedopuszczalny "przestój" w biznesie. Nabywca przedsiębiorstwa musi liczyć się także z ryzykiem, że wierzyciele nie będą zainteresowani utrzymaniem relacji biznesowych, a w konsekwencji np. wypowiedzą umowy kredytowe, rozwiążą umowy leasingowe, pogorszą warunki współpracy.

Czytaj w LEX: Zarząd sukcesyjny - po śmierci pracodawcy stosunek pracy nie wygaśnie >>

Pracownicy mają prawo kontynuować zatrudnienie u nowego pracodawcy. Jest to jednak ich prawo, a nie obowiązek.  Gdy zatem poprzedni właściciel miał obowiązek rejestrowania sprzedaży na kasach fiskalnych, należy pamiętać, że nabywca ma obowiązek dokonać wymiany kas. To jest zarówno koszt, jak i kolejne ryzyko "przestoju" w działalności.

Można uniknąć takich kłopotów?

Jeżeli właściciel jest zainteresowany sprzedażą przedsiębiorstwa powinien przygotować swój biznes na tę transakcję. W pierwszej kolejności należy dokonać zmiany formy prawnej, dzięki czemu kupujący nabędzie udziały w spółce prawa handlowego. Oznacza to, że żadna z opisanych powyżej sytuacji, nie będzie dotyczyła tej firmy. Nie dojdzie do przestoju w biznesie z powodu zmiany właściciela, czyli wspólnika spółki powstałej z przekształcenia przedsiębiorstwa osoby fizycznej.

Jak jest w przypadku dziedziczenia lub przejęciem przedsiębiorstwa na podstawie zapisu windykacyjnego? Spadkobierca też napotyka na takie problemy jak kupujący firmę w formie jednoosobowej działalność gospodarczej wpisanej do CEIDG?

W przypadku odziedziczenia przedsiębiorstwa również mamy do czynienia z odziedziczeniem firmy w sensie majątkowym, a nie funkcjonalnym. Dodatkowo pojawiają się problemy związane ze współdziedziczeniem. W sytuacji, gdy po śmierci właściciela obowiązuje dziedziczenie ustawowe (a jest ono dominujące w Polsce), spadek nabywa najczęściej więcej niż jedna osoba. A jeśli tak, spadkobiercy muszą wybrać spośród siebie osobę, która będzie w ich imieniu prowadziła przedsiębiorstwo. Nawet, gdy będą zgodni w tym wyborze, co do zasady, wszystkie decyzje administracyjne utracą moc, umowy cywilnoprawne ulegną rozwiązaniu, a pracownikom należeć się będzie odprawa, jeśli nie wyrażą zgody na pracę u spadkobierców. Jeżeli spadkobiercy chcą uporządkować kwestie właścicielskie, muszą przeprowadzić dział spadku. W takiej sytuacji muszą złożyć zgodne oświadczenie co do sposobu, w jaki chcą podzielić spadek i rozliczyć się między sobą. Jeżeli trudno o takie jednomyślne oświadczenie spadkobierców, sąd spadku może podjąć decyzję o przekazaniu przedsiębiorstwa w ręce jednego ze spadkobierców, z ewentualnym obowiązkiem spłaty pozostałych spadkobierców. Bywają jednak i takie sytuacje, w których spadkobierca wskazany przez sąd do przejęcia przedsiębiorstwa, jest zmuszony zrezygnować z dalszego prowadzenia biznesu, bo nie jest w stanie spłacić pozostałych wspólników. Sąd może wówczas zadecydować o fizycznym podziale majątku, co oznacza likwidację biznesu i podział środków pozostałych po zaspokojeniu wierzycieli (jeżeli taka nadwyżka będzie miała miejsce).

 


Jeżeli spadkodawca sporządzi testament, też spadkobiercy muszą się liczyć z problemami?

Część omówionych powyżej problemów można rozwiązać sporządzając testament, np. problem współdziedziczenia lub decyzji sądu o likwidacji przedsiębiorstwa. Przejęcie biznesu na podstawie rozrządzeń testamentowych obarczone jest ryzykiem, że z różnych powodów przedłużać się może nabycia spadku. Spadkobiercy niezadowoleni z rozrządzeń testamentowych mogą podejmować próbę podważenia testamentu. W sytuacji, gdy właściciel uporządkuje sprawy sukcesyjne za życia, dokonując m.in. zmiany formy prawnej oraz wprowadzając profesjonalne postanowienia sukcesyjne, przejęcie udziałów może nastąpić na podstawie prawa handlowego, a nie spadkowego. Nabywcy przedsiębiorstwa uniezależnia się wówczas od przedłużających się procedur związanych z objęciem spadku. Mogą prowadzić biznes w sposób ciągły, bez żadnej przerwy. 

Czy zapis windykacyjny też powoduje problemy?

Jednym z problemów zapisu windykacyjnego jest to, że musi zostać potwierdzona ważność testamentu. Tymczasem niezadowoleni spadkobiercy mogą podejmować próbę jej kwestionowania. W takiej sytuacji czas nie sprzyja utrzymaniu biznesu w niepogorszonym stanie od dnia śmierci właściciela do dnia przejęcia przedsiębiorstwa na podstawie zapisu windykacyjnego.

Kolejnym problemem zapisu windykacyjnego jest kwestia odpowiedzialności za długi spadkodawcy. Zapisobierca windykacyjny odpowiada za długi spadkodawcy na takich samych zasadach, jak spadkobiercy. Mogą to być długi niezwiązane z prowadzonym biznesem. Nie ma to znaczenia, zapisobierca odpowiada do wartości przedsiębiorstwa, ale także za długi w ogóle nie związane z biznesem.

Jednym słowem właściciel firmy nie powinien liczyć na przepisy prawa, tylko samodzielnie dokonać sukcesji?

Zdecydowanie tak. Jak widać bowiem jest wiele powodów,  aby problem ciągłości biznesu właściciel uporządkował za życia. Dodam, że nie ma żadnego powodu, by tego nie robić. Przygotowanie sukcesji wymaga tylko aktywności ze strony właściciela i jego społecznej odpowiedzialności. Uporządkowanie kwestii formy prawnej i zasad następstwa prawnego, pozwala jednak uniknąć wielu ryzyk i zapewnić, że biznes przejmie osoba przygotowana do roli sukcesora. Jeśli zatem przedsiębiorca chce mieć realny wpływ na to, co stanie się z jego biznesem po przejściu na emeryturę, w przypadku poważnej choroby czy śmierci, chce lepiej chronić swój majątek prywatny,  zapewnić sobie dożywotnie utrzymanie niezależne od woli kolejnego pokolenia powinien pomyśleć o przeprowadzeniu sukcesji.
 

Sprawdź schematy procedur w LEX: