Jeżeli Europa ma stać się kontynentem neutralnym klimatycznie do 2050 r., to proces transformacji klimatycznej wymaga aktywnego udziału biznesu. Na poziomie prawa UE wyznaczone zostały terminy dla państw członkowskich w zakresie redukcji emisji gazów cieplarnianych, osiągnięcia udziału OZE w miksie energetycznym czy zwiększenia wskaźnika efektywności energetycznej. Jednak biznes nadal pozostaje w niepewności, od kiedy zrównoważony rozwój stanie się obligatoryjny i konieczne będzie szczegółowe raportowanie realizacji nowych "zielonych" obowiązków.

Na zmianach mamy skorzystać wszyscy 

Dyrektywa CSRD (2022/2464) stanowi kontynuację działań legislacyjnych UE na rzecz przemodelowania rynku wewnętrznego do funkcjonowania, w taki sposób, by wzrost gospodarczy nie wyrządzał szkód w środowisku naturalnym i nie opierał się na wykorzystywaniu wyczerpywalnych zasobów. W unijnych pakietach legislacyjnych, tj. "Fit for 55" czy "REPowerEU", wyznaczone zostały cele środowiskowo-klimatyczne i rozwiązania w zakresie wdrażania nisko- i zeroemisyjnych technologii. Jednak dopiero regulacje przewidziane w ramach ESG określą, jakie przedsiębiorstwa, w jakim zakresie, w jaki sposób i w jakim terminie będą zobowiązane do wdrożenia rozwiązań na rzecz zrównoważenia profilu działalności.

W praktyce, implementacja dyrektywy CSRD otwiera nowy sektor, w którym kontrolowany z jednej strony będzie musiał przygotować się do szczegółowego raportowania, ale z drugiej, będzie preferowanym kontrahentem w globalnych łańcuchach dostaw i zyska łatwiejszy dostęp do "zielonych" instrumentów wsparcia. Z kolei dla kontrolujących (audytorów) oznacza to także nowe szanse zawodowe. Ostatecznie, skorzystać mamy na tych zmianach wszyscy, ponieważ przejrzystość informowania o działaniach prośrodowiskowo-klimatycznych przez biznes determinować będzie zainteresowanie ofertą danego przedsiębiorcy przez odbiorców końcowych.

Stopniowe wdrażanie obowiązków 

W pierwszym okresie, tj. od 2025 r. zobowiązanym do raportowania za 2024 rok będzie tzw. duży biznes, czyli jednostki zainteresowania publicznego (spółki giełdowe, banki, zakłady ubezpieczeń) i jednostki dominujące dużych grup (zatrudniających powyżej 500 pracowników oraz spełniające jeden z następujących kryteriów: suma bilansowa przekraczająca 50 mln euro albo przychody netto ze sprzedaży przekraczające 25 mln euro). W kolejnych latach, obowiązek raportowania zostanie rozszerzony na: od 2026 r. – spółki zatrudniające ponad 250 pracowników oraz spełniające jeden z następujących kryteriów: suma bilansowa przekraczająca 50 mln EUR; albo przychody netto ze sprzedaży przekraczające 25 mln EU; od 2027 r. na małe i średnie przedsiębiorstwa (MŚP) notowane na rynkach regulowanych. 

Równolegle do przygotowującego się do raportowania biznesu, wyzwanie stoi także przed firmami audytorskimi i biegłymi rewidentami, którzy będą podlegali ściśle określonym wymaganiom w zakresie niezależności względem podmiotu kontrolowanego. Audytorzy będą przygotowywać badanie skonsolidowane sprawozdania finansowego i atestację sprawozdawczości zrównoważonego rozwoju w zakresie grupy kapitałowej. Audytor będzie mógł oprzeć badanie na wynikach prac wykonanych wcześniej przez niezależnych audytorów, ale musi zawrzeć w raporcie ocenę tych prac. Audytorzy będą zobowiązani do rzetelnej oceny działań przedsiębiorstwa ze względu na ryzyko kontroli audytorów przez Polską Agencję Nadzoru Audytowego, która w stosunku do badań największych spółek będzie przeprowadzała kontrolę nie rzadziej niż raz na trzy lata i w zależności od ryzyka wystąpienia nieprawidłowości. Rzetelna analiza spółki będzie leżała zarówno w interesie kontrolowanego przedsiębiorcy, którego wiarygodność poddana będzie ocenie publicznej ze względu na jawność sprawozdania, jak i kontrolującego, który w razie stwierdzenia nieprawidłowości przeprowadzonego przez niego badania, zagrożony będzie nałożeniem administracyjnych kar pieniężnych, jak i odpowiedzialnością prawnokarną.

 

Ewentualne skutki niewdrożenia dyrektywy w terminie

Dyrektywa CSRD powinna zostać implementowana przez państwa członkowskie do dnia 6 lipca 2024 r., co oznacza obowiązek przyjęcia do tego dnia krajowego aktu prawnego transponującego postanowienia dyrektywy CSRD. Procedowany projekt ustawy o zmianie ustawy o rachunkowości, ustawy o biegłych rewidentach, firmach audytorskich oraz nadzorze publicznym oraz niektórych innych ustaw nie przeszedł jeszcze do etapu głosowań w izbach parlamentarnych, a zgodnie z obecnym brzmieniem większość przepisów ustawy miałaby zostać objęta 14-dniowym okresem vacatio legis. W związku z tym niepewna pozostaje data wejścia w życie ustawy, a przedsiębiorcy nie będą mieli długiego czasu na przygotowanie się do nowych obowiązków.

Czytaj więcej: Dyrektywa w sprawie ESG do wdrożenia za miesiąc, polski projekt wciąż w konsultacjach

Jeżeli ustawa implementująca dyrektywę CSRD nie wejdzie w życie do 6 lipca br., Komisja Europejska może skierować skargę do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który z kolei może nałożyć na Polskę karę pieniężną. W związku z tym, że przepisy dyrektywy nie mają skutku bezpośredniego, ustawodawca krajowy zobowiązany jest do przyjęcia regulacji zgodnych z celem dyrektywy. Jeśli taki akt krajowy nie zostanie wydany, a regulacje dyrektywy są wystarczająco precyzyjne, jednostki, które poniosły szkodę wskutek braku implementacji, mogą dochodzić odszkodowania wobec państwa (ale nie wobec innych osób fizycznych czy prawnych) przed właściwymi organami krajowymi. Oznacza to, że odpowiedzialność za opóźnienie po stronie krajowego ustawodawcy ponosi państwo, a nie np. przedsiębiorcy, którzy zostaną zobowiązani do raportowania. Mając na względzie ewoluujące orzecznictwo TSUE, stosujące wykładnię proklimatyczną, nie można wykluczyć zaangażowania organizacji pozarządowych reprezentujących interes społeczny, którym jest także prawo do pełnej informacji o zgodności oferowanych usług i produktów ze standardami zrównoważonego rozwoju.

Aleksandra Pinkas, młodsza prawniczka w kancelarii Kochański&Partners

 

Nowość
Nowość

Tadeusz Włudyka, Marek Porzycki

Sprawdź