Zmień język strony
Zmień język strony
Prawo.pl

Resort zdrowia uszczelnia rynek zabiegów estetycznych

Ministerstwo Zdrowia wraz z resortem rozwoju pracuje nad zmianami prawnymi, które mają jednoznacznie dać uprawnienia do wykonywania zabiegów medycyny estetycznej wyłącznie profesjonalistom medycznym. Równolegle procedowany jest projekt, w którym znalazła się jasna definicja w tym zakresie. Tymczasem pojawiają się kolejne sygnały o wykonywaniu tego typu inwazyjnych zabiegów przez podmioty inne niż medyczne. To z kolei stwarza realne zagrożenia dla pacjentów.

kosmetyczka
Źródło: iStock

- W związku z otrzymaną interwencją od lekarza praktykującego na terenie Dolnego Śląska i Małopolski, dotyczącą zagrożeń związanych z funkcjonowaniem podmiotów wykonujących zabiegi transplantacji włosów poza obowiązującymi standardami medycznymi i prawnymi, zwracam się z prośbą o zajęcie stanowiska oraz podjęcie działań kontrolnych i legislacyjnych – apeluje w poselskiej interpelacji Arkadiusz Sikora (Nowa Lewica).

Przeszczep włosów bez udziału lekarza? 

Jak wskazuje poseł, z przedstawionych mu informacji wynika, że na terenie Polski dynamicznie rozwijają się placówki oferujące zabiegi przeszczepu włosów wykonywane przez osoby nieposiadające prawa wykonywania zawodu lekarza, często z udziałem personelu technicznego spoza Polski. - Wskazywane są przypadki wykonywania procedur medycznych bez właściwego nadzoru lekarskiego, a także prowadzenia działalności w warunkach niespełniających standardów przewidzianych dla podmiotów wykonujących działalność leczniczą – podkreśla w piśmie skierowanym do resortu zdrowia.

Poseł pyta również ministerstwo o to, czy posiada ono informacje na temat skali problemu i jak często takie zabiegi są wykonywane przez osoby nieposiadające prawa wykonywania zawodu lekarza, a więc niewykwalifikowane w kierunku udzielania świadczeń medycznych. Dopytuje też, czy rozważane są zmiany legislacyjne doprecyzowujące definicję zabiegów medycyny estetycznej i transplantacyjnej, tak aby jednoznacznie określić, które procedury mogą być wykonywane wyłącznie przez lekarzy.

W odpowiedzi Katarzyna Kęcka, wiceminister zdrowia, wskazuje, że resort generalnie takich danych nie posiada. - Ministerstwo Zdrowia zgodnie z przepisami prowadzi kontrole w podmiotach leczniczych w zakresie prawidłowości ich działalności z prawem. Nie posiada informacji na temat kontroli podmiotów leczniczych wykonujących zabiegi transplantacji włosów, nie wpływały też sygnały dotyczące zastrzeżeń do wykonywania w podmiotach leczniczych zabiegów transplantacji włosów – wyjaśnia.

Informuje jednak, że obecnie, wspólnie z Ministerstwem Rozwoju i Technologii, w resorcie zdrowia prowadzone są prace nad możliwie precyzyjnym wytyczeniem kompetencji kosmetologów określających bezpieczny zakres stosowania przez nich technologii zabiegowych.

- Jeżeli zakończą się one sukcesem, to po wprowadzeniu ewentualnych zmian legislacyjnych nastąpi właściwy moment do podjęcia działań informacyjnych w tym zakresie – wyjaśnia wiceminister Kęcka.

Inne zmiany w definicji już procedowane 

Na razie nie ma szczegółowych informacji, na jakim etapie są wspomniane prace legislacyjne, nie opublikowano bowiem żadnych dokumentów w tym zakresie. Póki co, o kwestię medycyny estetycznej zahacza projekt zmian w ustawie o zawodzie lekarza i lekarza dentysty, który został opublikowany w czerwcu br. Zaproponowano w nim zmianę definicji wykonywania zawodu lekarza poprzez dodanie do przepisu, że polega ono również na udzielaniu innych świadczeń zdrowotnych, mających na celu zapewnienie pacjentowi dobrostanu fizycznego, psychicznego lub społecznego.

- Do działań medycznych podejmowanych w celu zapewnienia pacjentowi dobrostanu fizycznego, psychicznego lub społecznego należy zaliczyć np. zabiegi z zakresu medycyny estetycznej czy chirurgii plastycznej, które poprzez poprawę wyglądu fizycznego pacjenta wpływają pozytywnie na jego stan psychiczny i relacje społeczne. Należy mieć bowiem na względzie, że wygląd fizyczny jest nierozłącznie związany z samooceną oraz poczuciem własnej wartości i pewności siebie, a problemy z jego akceptacją mogą prowadzić do powstawania zaburzeń psychicznych, a także stać się przyczyną depresji – argumentuje w uzasadnieniu resort zdrowia, podkreślając również, że taka definicja będzie bardziej zgodna z uznawaną oficjalnie przez Światową Organizację Zdrowia (WHO).

Wojna o uprawnienia 

To dalszy ciąg działań zmierzających ku kompleksowemu uregulowaniu i przyznaniu możliwości wykonywania zabiegów z zakresu medycyny estetycznej wyłącznie lekarzom. Przypomnijmy, że w styczniu resort zdrowia wydał komunikat interpretacyjny, w którym wskazano, że obecnie obowiązujące przepisy nie dają możliwości wykonywania nierzadko inwazyjnych zabiegów w zwykłych gabinetach kosmetycznych przez osoby niemające wykształcenia medycznego. Propozycji zawartej w ustawie sprzeciwia się jednak mocno branża beauty. Również Agnieszka Majewska, rzeczniczka małych i średnich przedsiębiorców, uważa, że projektowane zmiany budzą obawy np. ze względu na potrzebę i znaczenie stabilności otoczenia prawnego dla prowadzenia działalności gospodarczej. Postuluje też m.in. powołanie „komisji wielostronnej”, która wypracowałaby definicję prawną „medycyny estetyczno-naprawczej”, gdzie do wykonywania takich zabiegów uprawnieni byliby jedynie lekarze, oraz definicji „zabiegów estetycznych”, do wykonywania których uprawnione byłyby osoby posiadające odpowiednie przygotowanie zawodowe. 

Temu z kolei sprzeciwiają się lekarze dermatolodzy, którzy wskazują na liczne zagrożenia dla pacjentów wynikające z przeprowadzania zabiegów, których nie wykonuje profesjonalista, i dużego ryzyka powikłań, które trudno odwrócić. Szczegółowo o takich przypadkach mówiła na łamach Prawo.pl dr n. med. Ewa Kaniowska, specjalista dermatolog.

Czytaj: Kosmetyki dla kosmetyczek, leki dla lekarzy – potrzebujemy definicji medycyny estetycznej?

Ceny mogą kusić, ale bezpieczeństwa nie zastąpią 

Jeśli chodzi o zabieg przeszczepu włosów, istnieją czasami wskazania medyczne, które mogą uzasadniać podjęcie takiej interwencji. To np. utrata włosów w wyniku oparzeń czy szczególnych urazów. Warto jednak wskazać, że jest to inwazyjny zabieg, który może wiązać się z poważnymi powikłaniami, dlatego powinien być wykonywany przez profesjonalistę. Podobnie jak w przypadku „tureckich zębów”, są pośrednicy w Polsce, którzy oferują przeprowadzanie tego typu zabiegów w Turcji. Schemat działania jest bardzo podobny – ceny niższe niż w Europie, pakiety typu all-inclusive, zabiegi połączone z urlopem. Warto jednak pamiętać, że jeśli coś pójdzie nie tak, ze względu na specyfikę lokalizacji trudno będzie uzyskać odszkodowanie czy zadośćuczynienie. Istnieje też ryzyko trafienia na klinikę, która nie ma odpowiednich uprawnień.

Czytaj też: Trudno o odszkodowania za "tureckie zęby"

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.

 

Polecamy książki prawnicze o tematyce zdrowotnej