Pandemia COVID-19 zastopowała funkcjonowanie szkolnych gabinetów dentystycznych - Naczelna Izba Lekarska zwróciła się do ministra zdrowia Adama Niedzielskiego o wsparcie z tarczy antykryzysowej - niestety nie otrzymają pomocy.

 


Trudna sytuacja lekarzy dentystów - brak możliwości zarobkowania

Jak przyznają lekarze dentyści - ich sytuacja jest krytyczna i wygląda na to, że w najbliższym czasie nie ulegnie zmianie. W pierwszych miesiącach po wybuchu pandemii COVID-19 przepisy uniemożliwiły działanie gabinetów stomatologicznych. Ponowne ich otwarcie w zmienionym reżimie sanitarnym, trwało jedynie dwa miesiące (wrzesień, październik 2020 roku). W listopadzie ur. wraz z falą zachorowań, dzieci przestały uczęszczać do szkoły, co przełożyło się także na wizyty u szkolnego lekarza dentysty - tak jest do chwili obecnej.

Zamknięty gabinet, to brak możliwości zarobkowania. Drogi sprzęt, w który wyposażone są gabinety stomatologiczne, został zamknięty w szkołach. Dentyści pozostali z ratami leasingowymi za unity, autoklawy, z kosztami ZUS, z obciążeniami w postaci wynagrodzeń (np. dla asysty).

Dentyści nie dostaną pieniędzy

Naczelna Izba Lekarska zwróciła się do ministra zdrowia Adama Niedzielskiego z wnioskiem o przyznanie szkolnym gabinetom dentystycznym pomocy z tarczy antykryzysowej, w uzasadnieniu wskazując, że sytuacja lekarzy prowadzących takie placówki nie różni się niczym od tych podmiotów gospodarczych, których działalność obecnie została z mocy prawa zawieszona bądź ograniczona.

Samorząd lekarski otrzymał odpowiedź wiceministra zdrowia Waldemara Kraski - wsparcie finansowe nie zostanie na razie udzielone gabinetom.

Marnowanie ogromnego potencjału gabinetów stomatologicznych zlokalizowanych w szkołach

- Szkolne gabinety stomatologiczne miały być fundamentem poprawy kondycji jamy ustnej dzieci w całym kraju, a o wsparciu dentystów szkolnych mówimy właściwie rok po ich zamknięciu w wyniku pandemii. To zdecydowanie za późno - mówi dla Prawo.pl prezydent Polskiego Towarzystwa Stomatologicznego, prof. Marzena Dominiak. Idodaje: Trudno ocenić skutki ograniczonego funkcjonowania takich placówek, nie mamy żadnych oficjalnych danych w tym zakresie. Odpowiedzialność za zdrowie dzieci jest przede wszystkim na barkach rodziców, trzeba mieć nadzieję, że ich pociechy trafiły do innych placówek. Pandemia koronawirusa nie powinna być wymówką dla profilaktyki i higieny zdrowia jamy ustnej.

Dentyści mówią o zmarnowanym potencjale, bo związani ze szkołami lekarze dentyści mają dostęp do praktycznie całej populacji dzieci i młodzieży. - Sytuacja, która ma obecnie miejsce, to działanie na szkodę przyszłego pokolenia Polaków, powszechnie zmagającego się z próchnicą - podsumowują. Jak przyznają lekarze dentyści, brak perspektyw oraz długi, w które zaczęli popadać zmuszają ich do podejmowania pracy poza gabinetami szkolnymi.