Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Rządowy rejestr ma zapobiegać samobójstwom, ale budzi kontrowersje

Minister zdrowia planuje utworzyć rejestr osób dokonujących zamachu na własne życie. Tłumaczy, że w celach prewencyjnych. Pomysł wzbudza jednak kontrowersje, a niektórzy psychiatrzy uważają, że doprowadzi to stygmatyzacji społecznej osób, które próbowały odebrać sobie życie.

Zespół roboczy ds. prewencji samobójstw i depresji przy Radzie ds. Zdrowia Publicznego Ministerstwa Zdrowia podjął uchwałę w sprawie konieczności rozpoczęcia prac nad Krajową Bazą Danych na rzecz Monitorowania i Profilaktyki Zachowań Samobójczych.

Autorzy pomysłu, w tym prof. Agnieszka Gmitrowicz, psychiatra z Centralnego Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Łodzi  przekonują, że baza mogłaby pomóc zapobiec kolejnej próbie samobójczej. Dla psychiatrów optujących za powstaniem rejestru, ważne jest też to, że pozwoliłby on na zebranie informacji o czynnikach warunkujących samobójstwa. Wyłoniono by też grupy pacjentów szczególnie narażonych na tego typu zachowania. Część psychiatrów chciałaby w ten sposób efektywniej zapobiegać samobójstwom i docierać do osób podatnych na próby samobójcze.

Rejestr samobójców może być stygmatyzujący

Nie wszyscy lekarze są jednak optymistycznie nastawieni do powstania Krajowej Bazy Danych na rzecz Monitorowania i Profilaktyki Zachowań Samobójczych. -Figurowanie w tej bazie danych może być stygmatyzujące dla pacjentów. Nie jestem do końca przekonana, czy negatywne skutki figurowania w rejestrze nie przeważają nad pozytywnymi? - zauważa prof. Dominika Dudek, psychiatra z Collegium Medicum Uniwersytetu Jagielońskiego. Podkreśla, że nie wyobraża sobie na czym miałaby polegać prewencja przeciw samobójstwom wobec osób figurujących w bazie. - Mielibyśmy dzwonić  do pacjentów i pytać czy nie planują samobójstwa? Poza tym trzeba pamiętać, że zupełnie inny wymiar ma próba samobójcza dokonana przez osoby pozostające w ostrej psychozie a inny u osób borykających się z jakimś kryzysem, gdy sobie nie radzą - zaznacza prof. Dudek.

Szacuje się, że 80 proc. osób cierpiących na depresję ma myśli samobójcze.

 
 

Wśród samobójców dominują mężczyźni

Wiele obaw psychiatrów budzi też problem ochrony danych osobowych osób figurujących w rejestrze. Nie wiadomo też kto miałby zgłaszać do niego dane osób, które dokonały samobójstwa lub próby samobójczej. Nie wszyscy pacjenci trafiają bowiem do szpitali psychiatrycznych, część z nich zgłasza się do psychiatry poza systemem NFZ.

Tylko w 2019 r. samobójstwo popełniło w Polsce 5 255 osób, w tym ponad 4,5 tys. mężczyzn. Ocenia się, że prób samobójczych było od 10 do 15 razy więcej. W 2018 było to 5 182, a w 2017 - 5 276. Z reguły najwięcej osób odbiera sobie życie w przedziale wiekowym 35-39 lat oraz 60-64 lat. Najczęściej samobójcy rzucają się z wysokości.

Polecamy książki prawnicze o tematyce zdrowotnej