Taki plan przedstawiła w piątek rano w Radiu Zet Anna Bazydło z Porozumienia Rezydentów. Zapowiedziała, że białe miasteczko jeszcze w tym miesiącu nie zniknie, ale poinformowała, że w najbliższym czasie medycy planują zmienić formę protestu.

Czytaj także: Protest medyków przedstawił swoje porozumienie. Chcą podwyżek, ale stopniowo>>
 

Białe miasteczko zniknie, protest trwa

Przestaje nam sprzyjać pogoda. Powoli zaczynamy się organizować w kierunku innych działań, zaczynamy przekształcać naszą formę nacisku. Bo też trzeba zaznaczyć, że białe miasteczko było taką, mimo wszystko, mało uciążliwą, jeśli chodzi o niedobory pracowników, formą - mówiła.

Wyjaśniła, że dalszy ciąg protestu ma polegać m.in. na tym, że protestujący zachęcać będą pracowników służby zdrowia, aby "zadbali o swoje zdrowie, stawiali siebie i swoich bliskich na pierwszym miejscu oraz nie przekraczali limitowanego etatem czasu pracy".

Czytaj w LEX: Zarządzaj jakością w szpitalu krok po kroku z LEX >

 


Kodeksowy czas pracy, czyli zapaść służby zdrowia

Według Anny Bazydło, jeśli lekarze i pielęgniarki nie będą brali godzin nadliczbowych, to "w przypadku polskiego systemu nastąpi po prostu zapaść". Jak przypomniała, przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia otwarcie mówili w trakcie rozmów z protestującymi, że nie mogą pozwolić sobie na wprowadzenie norm zatrudnienia lekarzy, ponieważ wtedy nie zepną się grafiki.

Czytaj w LEX: Reforma szpitalnictwa krok po kroku >

Kilka dni wcześniej z takim apelem wystąpiła Naczelna Rada Lekarska, która również zarekomendowała lekarzom i lekarzom dentystom ograniczenie wymiaru zaangażowania zawodowego do poziomu, który nie będzie przekraczał granic bezpiecznych dla nich samych i ich pacjentów. - Jakość udzielanych świadczeń zdrowotnych i bezpieczeństwo pacjentów zależą w dużej mierze od sił, koncentracji i staranności w działaniu lekarza i lekarza dentysty. Wydolność organizmu lekarza i lekarza dentysty, jak każdego człowieka, ma ograniczenia, a notoryczne ich przekraczanie wskutek ciągłej pracy zawodowej w wymiarze przekraczającym 48 godzin w tygodniu prowadzić może do utraty zdrowia, zmniejszenia koncentracji, a także zwiększenia ryzyka wystąpienia zdarzeń niepożądanych – powiedział wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej Artur Drobniak, prezentując podczas konferencji prasowej uchwałę. 

Czytaj: Samorząd zachęca lekarzy do ograniczenia czasu pracy do bezpiecznego poziomu>>