Polska Federacja Szpitali zapytała ich menadżerów o stan finansów po ponad dwóch miesiącach pandemii. Większość placówek medycznych zawiesiła bowiem na ten czas przyjmowanie planowych pacjentów. Ankieta ujawniła, że 96,2 proc. spośród prawie 50 zapytanych dyrektorów szpitali, przewiduje ujemny wynik finansowy i stwierdziło, że nie ma możliwości wykonania takiej samej liczby świadczeń jak przed pandemią.

Nadrabianie operacji po epidemii niemożliwe

Menadżerowie nie wiedzą, czy będą w stanie wykonać kontrakty z NFZ i zrealizować świadczenia, na które dostawali pieniądze w ciągu ostatnich dwóch miesięcy. 57,7 proc. zapytanych dyrektorów apeluje o to, by przedłużyć okresy rozliczeniowe. - Resort zdrowia podaje, że sytuacja finansowa szpitali w czasie pandemii jest dobra, a także, że zapewnił instrumenty pozwalające przetrwać ten czas. Jednak rzeczywistość jest taka, że one mają fałszywie dodatni wynik. Będziemy musieli wykonać te świadczenia, tylko nie wiemy jak, bo w niektórych zakresach nie ma możliwości przeprowadzenia takiej samej liczby procedur jak przed pandemią - mówi Dorota Gołąb-Bełtowicz, dyrektor ds. finansowych Szpitala im. Stefana Żeromskiego w Krakowie.

Czytaj w LEX: Ograniczenia w udzielaniu świadczeń przez personel medyczny mający kontakt z pacjentami z koronawirusem >

Menedżerowie wskazują też, że w placówkach medycznych epidemia wywołała jeszcze inne problemy, przez które powrót do normalnej pracy będzie utrudniony. - Szpital to nie fabryka i nie da się tam uruchomić trzeciej zmiany aby nadrabiać teraz wykonanie świadczeń. Tym bardziej, że zespoły medyczne, ze względu na reżimy sanitarno-epidemiologiczne, muszą pracować na zmiany aby się nie spotykać - mówi Katarzyna Fortak-Karasińka doradzająca szpitalom. 

 


Większość szpitali na czas epidemii, zgodnie z zaleceniami NFZ, zawiesiło wykonywanie zabiegów planowych. Ale nie wszędzie. Placówki medyczne w Wielkopolsce przeprowadzały operacje także w ciągu ostatnich dwóch miesięcy. -Szpitale co do zasady realizowały swoje świadczenia. Mieliśmy tylko jeden oddział pediatryczny, który poinformował nas o zawieszeniu swojej działalności - wskazuje w rozmowie z serwisem Prawo.pl Agnieszka Pachciarz, dyrektor wielkopolskiego oddziału NFZ.

Czytaj w LEX: Zmiany w realizacji i rozliczaniu umów o udzielanie świadczeń w związku z epidemią koronawirusa - ułatwienia dla świadczeniodawców >

W Wielkopolsce 49 placówek medycznych działa w  Systemie Podstawowego Zabezpieczenia Szpitalnego - sieci szpitali i dostaje w związku z tym co miesiąc zryczałtowane wynagrodzenie z Funduszu. - Szpitale co do zasady realizowały swoje świadczenia. Tylko jeden oddział –pediatryczny - poinformował nas o zawieszeniu działalności. W większości placówek widoczne jest jednak niższe wykonanie świadczeń - wskazuje w rozmowie z serwisem Prawo.pl Agnieszka Pachciarz, dyrektor wielkopolskiego oddziału NFZ. Wskazuje, że  wykonanie ryczałtów za 4 miesiące w szpitalach sieciowych sięgało 85 proc. -Mamy też w Wielkopolsce 6 podmiotów szpitalnych, w których przekroczyło ono 100 procent - wskazuje Agnieszka Pachciarz. Podkreśla, że kolejki do poszczególnych zabiegów mogą wydłużyć się, ale nie będzie to dotyczyło wszystkich zakresów i podmiotów. Jako przykład podaje placówki, które mimo pandemii, realizowały zabiegi wszczepiania endoprotez ponad wartość umowy, choć część pacjentów rezygnowała z zabiegów.

Czytaj w LEX: Nowe regulacje dotyczące prowadzenia dokumentacji medycznej przez lekarzy, pielęgniarki, położne i fizjoterapeutów wykonujących zawód w ramach praktyki zawodowej >

Nadrabianie po epidemii utrudnione przez zaniżony ryczałt

Tymczasem dyrektorzy szpitali zapytani przez Polską Federację Szpitali i wysokość ryczałtu, w 75 proc.  odpowiedzieli,  że powinien być zwiększony o 15-25 proc.
42 proc. dyrektorów przyznało, że nie powinno się go zmieniać, 57,7 proc. chciałoby, aby go wydłużyć. Ankietowani odnieśli się także do przewidywanego wyniku finansowego na koniec 2020 r. 96,2  proc. dyrektorów stwierdziło, że będzie ujemny, 3,8 proc. oszacowało, że zerowy. Nikt nie zapowiedział dodatniego wyniku finansowego.

Czytaj w LEX: Maksymalna wysokość opłat za udostępnienie dokumentacji medycznej - aktualne stawki >

Ankietowani zaapelowali o to, aby zwiększyć finansowanie o 15-20 proc., wprowadzić wskaźnik zwiększający wartość punktu dla szpitali poziomu ogólnopolskiego sieci szpitali, ze względu na wzrost kosztów o ponad 20 proc. w porównaniu z 2019 rokiem. Dyrektorzy podkreślają, że stan epidemiologiczny spowodował zwiększenie wydatków przy ograniczeniu możliwości świadczenia usług, a zachowanie bezpiecznych procedur wiążę się z dużymi kosztami, na które szpitale nie mają pieniędzy.

Nadrabianie operacji po epidemii zależne od kolejnej fali

Tymczasem w ubiegłym tygodniu Adam Niedzielski,  prezes NFZ zapowiedział w Sejmie, że Fundusz przygląda się wykonaniu ryczałtów przez szpitale i być może okres rozliczeniowy wydłuży o pół roku. To samo powtórzył w środę podczas konferencji prasowej w Lublinie. - Będziemy bardzo wnikliwie obserwowali, jak wygląda poziom nadwykonywania po powrocie do normalności, ale takim rozwiązaniem, które rozważamy, jest wydłużenie okresu, w którym będzie można te limity kontraktowe nadgonić. (…) Rozważamy takie rozwiązanie, które do połowy przyszłego roku pozwoliłoby wykonać te limity, których nie zdążymy wykonać w roku 2020 – powiedział Niedzielski.

Podał, że z powodu pandemii koronawirusa liczba wykonywanych w szpitalach zabiegów planowych, jak też nieplanowych spadła. W zależności od zakresu świadczeń były w pierwszych miesiącach pandemii 30–40-procentowe spadki aktywności planowej

Zdaniem Adama Niedzielskiego  „nadrobienie”  świadczeń  jeszcze w roku 2020 jest uzależnione m.in. od tego, jak długo będzie trwała pandemia, a także, czy będzie jej nowa fala jesienią.

Czytaj w LEX: Rola asystenta medycznego w systemie ochrony zdrowia >