SN: Lekarz odpowiada za obraźliwe wpisy na temat pacjentek również na prywatnym koncie
Lekarz musi szanować godność pacjentek – potwierdziły sądy lekarskie. Sąd Najwyższy przyznał im rację i stwierdził, że za obraźliwy wpis na koncie społecznościowym trzeba ponieść karę - także wtedy, gdy wpis dotyczył abstrakcyjnej grupy osób i nie był wymierzony wobec indywidualnie wskazanego pacjenta. Bez znaczenia pozostał również fakt, że wpis został usunięty z konta społecznościowego obwinionego lekarza po krótkim czasie.

Lekarz został obwiniony o to, że w październiku 2022 r. przez tydzień na swoim profilu społecznościowym zamieszczał naruszające godność osobistą wpisy na temat młodych kobiet. Wpisy dotyczyły, ogólnie rzecz ujmując, anonimowych pacjentek. Lekarz dodał też obraźliwą odpowiedź na post internautki.
Czyny te potraktowano w środowisku lekarskim jako popełnienie przewinienia zawodowego z art. 1 pkt 2 i 3 Kodeksu Etyki Lekarskiej w zw. z art. 53 ustawy z dnia 2 grudnia 2009 r. o izbach lekarskich. Zasady etyki zobowiązują lekarza do przestrzegania praw człowieka i dbania o godność zawodu lekarskiego. Naruszeniem godności zawodu jest postępowanie lekarza, które podważa zaufanie do zawodu.
Okręgowy Sąd Lekarski 1 lutego 2024 r. uznał obwinionego lekarza winnego zarzucanego mu przewinienia zawodowego i za czyn ten wymierzył mu karę pieniężną w wysokości 32,13 tys. zł na rzecz fundacji, a także obciążył obwinionego lekarza kosztami postępowania - 7386, 40 zł.
Wpis na Instagramie był jednorazowy?
Odwołanie od orzeczenia Okręgowego Sądu Lekarskiego wniósł obrońca obwinionego lekarza, zaskarżając je w całości na jego korzyść, zarzucając naruszenie ustawy o izbach lekarskich m.in. poprzez:
- zaniechanie dokonania oceny wiarygodności ujawnionej korespondencji elektronicznej z 10 października 2022 r. przesłanej do Okręgowej Izby Lekarskiej w zakresie okoliczności, że zachowania obwinionego powtarzały się w przeszłości i mają charakter wielokrotny, w sytuacji, w której twierdzenie to stanowiło jedną z podstaw ustaleń faktycznych, a przez to, że nie zostało poparte jakimikolwiek dowodami, jest niewiarygodne;
- dowolną, a nie swobodną ocenę wyjaśnień obwinionego, że konto obwinionego w aplikacji Instagram nie miało charakteru „prywatnego” poprzez oparcie tego ustalenia jedynie o kryterium klucza, według którego obwiniony przyznaje dostęp użytkownikom aplikacji Instagram do swojego konta. Okręgowy Sąd Lekarski pominął w swojej ocenie okoliczność, że dostęp do konta obwinionego, a przez to możliwość odtworzenia treści, jest ograniczona i uwarunkowana każdorazowym zaakceptowaniem przez obwinionego udzielenia takiego dostępu;
- błąd w ustaleniach faktycznych.
Stawiając te zarzuty, obrońca obwinionego lekarza wniósł o zmianę orzeczenia, poprzez usunięcie z opisu czynu przypisanego obwinionemu słów: „oraz obraźliwą odpowiedź na post internautki”. A także wnosił o wymierzenie obwinionemu kary łagodniejszego rodzaju. Chodziło tu o karę upomnienia lub nagany.
Czytaj też w LEX: Sankcje orzekane w postępowaniu o odpowiedzialność zawodową lekarzy >
Obniżenie kary do 16 tys.
Naczelny Sąd Lekarski 8 sierpnia 2024 r. zmienił zaskarżone orzeczenie sądu I instancji w ten sposób, że uznał lekarza za winnego popełnienia czynu. Sąd uznał, że obwiniony 10 października 2022 r. zamieścił na prowadzonym koncie zamkniętym w aplikacji Instagram jeden wpis - relację naruszającą godność osobistą młodych kobiet, pacjentek, tj. popełnienie przewinienia zawodowego. Za tak przypisany obwinionemu lekarzowi czyn NSL wymierzył karę pieniężną 16,06 tys. zł, a także obciążył obwinionego lekarza kosztami postępowania odwoławczego.
Kasację od tego rozstrzygnięcia wniósł obrońca obwinionego lekarza, który zaskarżył je w części dotyczącej kary na korzyść obwinionego, podnosząc rażącą niewspółmierność kary polegającą na niedostatecznym rozważeniu dyrektyw jej wymiaru. Sąd Najwyższy uznał, że kasacja obrońcy obwinionego lekarza jest oczywiście bezzasadna, bo jedyny zarzut podniesiony przez autora kasacji nie mógł mieć istotnego wpływu na treść prawomocnego orzeczenia.
Czytaj też w LEX: Współczesne wyzwania mediacji medycznej >
Zawodowa szkodliwość czynu
Jak uzasadniała sędzia sprawozdawca Maria Szczepaniec, bezzasadny w stopniu oczywistym okazał się zarzut rażącej niewspółmierności kary. Nie pozwalał na ocenę, że kara jest niewspółmierna, zwłaszcza na tle orzeczenia Naczelnego Sądu Lekarskiego, który uwzględnił w części odwołanie obrońcy obwinionego w zakresie kary pieniężnej. A ponadto - przyjął, że wpis dotyczył abstrakcyjnej grupy osób i nie był wymierzony wobec indywidualnie wskazanego pacjenta oraz że wpis ten został usunięty z konta społecznościowego obwinionego lekarza po krótkim czasie.
Wymierzona obwinionemu lekarzowi kara pieniężna pozostaje zatem w należytej proporcji do stopnia szkodliwości społecznej (korporacyjnej) czynu. Zdaniem Sądu Najwyższego, tylko ten rodzaj kary jest w stanie zrealizować cele kary w zakresie jej oddziaływania zarówno na ogół społeczeństwa, jak i środowisko medyczne, a także cele zapobiegawcze i wychowawcze w stosunku do osoby ukaranej.
- Słusznie zauważył Naczelny Sąd Lekarski, że tak ujęta sankcja o charakterze finansowym koresponduje ze stopniem społecznej i zawodowej szkodliwości czynu i jako taka powinna trwale uzmysłowić obwinionemu, iż należyty szacunek dla pacjentów dotyczy także rozmów (wpisów internetowych) poza godzinami pracy - potwierdziła sędzia Szczepaniec. - Sąd Najwyższy zaakceptował w całej rozciągłości przedstawioną w zaskarżonym orzeczeniu argumentację odnoszącą się do wymiaru kary.
Z uwagi na fakt, że zarzut kasacyjny nie mógł zostać uznany za zasadny, kasację obrońcy obwinionego lekarza należało oddalić jako oczywiście bezzasadną.
Postanowienie Izby Odpowiedzialności Zawodowej SN z 24 lutego 2026 r., sygnatura akt II ZK 91/25
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.






