LEX Ochrona Zdrowia. Promocja miesiąca
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

NIK źle ocenia wczesną diagnostykę choroby nerek

Dostępność wczesnej diagnostyki przewlekłej choroby nerek (PChN) w Polsce kuleje – wynika z raportu Najwyższej Izby Kontroli. Większość środków na diagnostykę i leczenie pacjentów z PChN przeznaczono na dializoterapię i przeszczepy. Wydatki nie przekładały się na jakość leczenia. Dostęp do leczenia nefrologicznego jest nierównomierny w całej Polsce i uzależniony od liczby specjalistów. A tych brakuje coraz bardziej.

NIK źle ocenia wczesną diagnostykę choroby nerek
Źródło: iStock

Aż 92 proc. środków NFZ przeznaczonych na diagnostykę i leczenie pacjentów z PChN stanowiły koszty dializoterapii i przeszczepów – wskazuje NIK w raporcie dotyczącym diagnostyki i zapewnieniu opieki nad pacjentami z przewlekłą chorobą nerek. W okresie objętym kontrolą (2022 – 2024 r.) przeznaczono na ten cel 6 mld zł, ale środki nie przełożyły się na poprawę jakości leczenia. W tym czasie w Polsce brakowało programów ukierunkowanych na wczesne wykrywanie przewlekłej choroby nerek. Wczesna diagnostyka w kierunku PChN była możliwa tylko w ramach Programu pilotażowego „Profilaktyka 40 PLUS” oraz świadczeń opieki koordynowanej w zakresie diagnostyka i leczenie przewlekłej choroby nerek realizowanej w ramach tzw. budżetu powierzonego opieki koordynowanej (BPOK). W ocenie NIK mechanizm ten ułatwił dostęp do profilaktyki, diagnostyki i leczenia tego schorzenia. Wzrastała liczba placówek, które tych świadczeń udzielały. Natomiast Izba gorzej oceniła program 40 plus, w ramach którego można było bezpłatnie wykonać badania diagnostyczne, które miały umożliwić wczesne wykrywanie różnych chorób cywilizacyjnych, w tym chorób nerek. - Program nie spełnił swojej roli, ponieważ nie przyczynił się do zwiększenia świadomości na temat potrzeby wczesnej diagnostyki przewlekłej choroby nerek. Zainteresowanie akcją było niewielkie. Do 31 sierpnia 2024 r. skorzystało z niego niecałe 2 mln spośród ponad 10 mln osób objętych ubezpieczeniem zdrowotnym w wieku co najmniej 40 lat (czyli 19 proc.), a ponownemu badaniu poddało się mniej niż 3 proc. uprawnionych – podaje NIK.

Czytaj też w LEX: Profilaktyka "Moje Zdrowie" – praktyczny przegląd programu >

 

Nierówny dostęp do leczenia

Problematyczny jest także dostęp do leczenia nefrologicznego, który jest nierównomierny i uzależniony od regionu. Połowa oddziałów nefrologicznych i niemal połowa poradni nefrologicznych AOS znajdowała się w zaledwie czterech województwach. W 2024 r. najwięcej poradni było w województwie śląskim i mazowieckim (po 34) oraz wielkopolskim (22) i łódzkim (19), a najmniej w woj. opolskim (6). Natomiast jeśli chodzi o poradnie nefrologiczne dziecięce, prym wiodły woj. mazowieckie (14) oraz małopolskie (10), a na szarym końcu znalazły się woj. podlaskie (2) i warmińsko–mazurskie (1) – czytamy w raporcie. Problem jest także z kadrą lekarzy nefrologów – są coraz starsi, a wśród młodych adeptów medycyny nie ma zainteresowania tą dziedziną.

Bądź zawsze na bieżąco! W LEX znajdziesz nowe projekty ustaw i rozporządzeń z zakresu prawa ochrony zdrowia >

Zgodnie z prognozami zawartymi w Mapie Potrzeb Zdrowotnych liczba zgonów spowodowanych przewlekłą chorobą nerek w Polsce w latach 2022–2024 miała nie przekroczyć 15 tys. Tymczasem tylko w ciągu dwóch lat (2022-2023) z powodu chorób nerek zmarło aż 154,5 tys. osób. Jednak pomimo alarmujących danych choroby nerek nie zostały ujęte w Mapie Potrzeb Zdrowotnych wśród problemów zdrowotnych najbardziej obciążających społeczeństwo – jak zauważa NIK.

Zobacz również:  Dostęp do publicznej ochrony zdrowia - raport NIK

Czytaj też w LEX: Kodeksowe zasady etyki pielęgniarki i położnej >

Polecamy książki prawnicze o tematyce zdrowotnej