Stowarzyszenie domagało się od oddziału wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia udostępnienia listy lekarzy specjalistów geriatrii wykazanych w oddziale funduszu, realizujących w refundowane przez NFZ świadczenia zdrowotne w 2019 r.

Dyrektor oddziału NFZ przesłał informację o personelu medycznym ze szczegółowym tygodniowym harmonogramem lub średnią tygodniową czasu pracy. Odmówił jednak podania imion i nazwisk konkretnych lekarzy powołując się na prawo do prywatności. Uzasadnił, że lekarze zatrudnieni w jednostkach organizacyjnych dysponujących środkami publicznymi - wykonują jedynie czynności usługowe w ramach świadczenia przez szpital usług medycznych. Osoby te nie pełnią funkcji publicznych, a w konsekwencji nie są funkcjonariuszami publicznymi. Ich dane w zakresie imienia i nazwiska oraz miejsca pracy podlegają prawnej ochronie, jak każdego obywatela na podstawie przepisów prawa.

Zobacz procedurę w LEX: Badanie przesłanek odmowy udostępnienia informacji publicznej >

Lekarzy nie chroni RODO, bo wykonują zawód zaufania publicznego

W skardze na odmowę udzielenia informacji stowarzyszenie podkreśliło, że ograniczenie udzielenia informacji ze względu na prywatność nie dotyczy lekarzy w zakresie danych takich jak imiona i nazwiska, bowiem wykonują oni zawód zaufania publicznego i szczególnej odpowiedzialności, stąd też powinni być podmiotami możliwymi do pełnej identyfikacji na płaszczyźnie zawodowej. Osiągnięcie tego celu możliwe jest poprzez odpowiednie rejestry, których prowadzenie przewidziano w przepisach ustawy z 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty oraz ustawy z 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej. Lekarze podlegający wpisowi do właściwego rejestru nie mogą korzystać z ochrony danych w rejestrze tam zawartych, w szczególności dotyczy to ich imion i nazwisk. Ponadto, praca lekarza ma charakter publiczny w tym sensie, że polega na udzielaniu świadczeń zdrowotnych wszystkim zainteresowanym ze środków publicznych.

 


Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi podzielił argumenty stowarzyszenia i uwzględnił skargę. Stwierdził, że zarówno przepisy art. 6 ust. 1 RODO oraz 5 ust. 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej, nie wykluczają możliwości udostępnienia imion i nazwisk lekarzy legitymujących się specjalizacją z geriatrii, świadczących usługi medyczne finansowane ze środków publicznych w poszczególne dni i godziny, którzy zostali wskazani, jako realizujący refundowane przez NFZ świadczenia zdrowotne.

Co prawda, w świetle art. 5 ust. 2 u.d.i.p. prawo do informacji publicznej podlega ograniczeniu ze względu na prywatność osoby fizycznej, która nie pełni funkcji publicznych, to jednak ograniczenie to nie dotyczy lekarzy w zakresie takich danych jak ich imiona i nazwiska.

Czytaj w LEX: Dostęp do informacji publicznej a ochrona danych osobowych >

Sąd stwierdził, że lekarze wykonują zawód zaufania publicznego i szczególnej odpowiedzialności, stąd też winni być podmiotami możliwymi do pełnej identyfikacji na płaszczyźnie zawodowej. Osiągnięcie tego celu możliwe jest zaś m.in. poprzez odpowiednie rejestry, których prowadzenie przewidziano w przepisach ustawy z dnia grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty (art. 8 ust. 1) oraz ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej (art. 101 ust. 1). We wniosku o wpis do tego rejestru lekarz podaje m.in. imię i nazwisko. Z tych przepisów wynika, że lekarze niebędący funkcjonariuszami publicznymi, ale podlegający wpisowi do właściwego rejestru, nie mogą korzystać z ochrony danych w rejestrze tym zawartych – w szczególności dotyczy to ich imion i nazwisk.

Czytaj w LEX: Dostęp do informacji publicznej a tajemnice prawnie chronione >

RODO nie może być podstawą odmowy

WSA wskazał,  że wbrew stanowisku organu, podstawą do odmowy udzielenia żądanej informacji są przepisy RODO, gdyż nie wyłączają one stosowania przepisów u.d.i.p. Powołane przez Dyrektora Funduszu przepisy RODO dotyczą zbierania i przetwarzania danych osobowych osób fizycznych, a nie ich udostępniania w ramach dostępu do informacji publicznej. Te kwestie regulują bowiem przepisy u.d.i.p.

Sąd podkreślił, że stowarzyszenie słusznie przywołało postanowienia art. 86 RODO, zgodnie z którymi – dane osobowe zawarte w dokumentach urzędowych, które posiada organ lub podmiot publiczny lub podmiot prywatny w celu wykonania zadania realizowanego w interesie publicznym, mogą zostać przez ten organ lub podmiot ujawnione zgodnie z prawem Unii lub prawem państwa członkowskiego, któremu podlegają ten organ lub podmiot, dla pogodzenia publicznego dostępu do dokumentów urzędowych z prawem do ochrony danych osobowych na mocy niniejszego rozporządzenia.

Wyrok WSA w Łodzi z 5 marca 2020 r.  (sygn. akt II SA/Łd 954/19)