W piątek 17 września Sejm odrzucił wszystkie wszystkie poprawki Senatu do nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej  finansowanych ze środków publicznych oraz ustawy o finansach publicznych, który ma realizuje założenia Polskiego Ładu. Nowela trafi teraz do podpisu prezydenta. - 7 proc. PKB przeznaczone na inwestycje w zdrowie staje się faktem - napisał na Twitterze tuż po głosowaniu w Sejmie, Adam Niedzielski, minister zdrowia.

Sejm odrzucił senackie podwyżki 

Zgodnie z nowym  brzmieniem art. 131c ust. 1 na finansowanie ochrony zdrowia corocznie ma być przeznaczane nie mniej niż 7 proc. produktu krajowego brutto (PKB), przy czym w 2021 r. ma to być nie mniej niż 5,30 proc. PKB, w 2022 r. – 5,75 proc. PKB (zgodnie z obowiązującymi przepisami – 5,55 proc.), w 2023 r. – 6 proc. PKB (zgodnie z obowiązującymi przepisami – 5,80 proc.), a 2024 r. – 6,20 proc. PKB, w 2025 r. – 6,50 proc. PKB, a w 2026 r. – 6,80 proc. PKB.  Senat zaproponował, aby minimalne nakłady na ochronę zdrowia nie mogły być niższe niż 7,2 proc, PKB. Już 6 proc. PKB byłoby w już w 2022 r.; 6,5 proc. w 2023 r. oraz 7 proc. w 2024 r. Tak jednak nie będzie. W 2027 r. nakłady na opiekę zdrowotną w Polsce wyniosą 215 mld zł, a do systemu ochrony zdrowia w latach 2022-2027 trafi dodatkowo ok. 83 mld zł.  Tyle, że te pieniądze nie muszą zwiększyć dostępności Polaków do świadczeń zdrowotnych, choć powinny. Za to minister zdrowia zyska prawo do częstszego niż raz w roku wspierania finansowego NFZ. Projekt nie daje jednak pewności, że z tego prawa skorzysta.

Czytaj również: NFZ zyska 14 mld zł na Polskim Ładzie, ale to nie da 7 proc. PKB >>

 

Co mówią przepisy, co się zmieni

Obecnie zasady finansowania ochrony zdrowia określa art. 131c ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. Zgodnie z nim od 2024 roku na ochronę zdrowia corocznie w Polsce ma iść nie mniej niż 6 proc PKB. (tzw. ustawa 6 proc.). W 2021 r. ma to być – 5,3 proc. PKB, a w 2022 r. – 5,55 proc. PKB. PiS zatem zapowiedział przyspieszenie. Takie ustawowe zapisy wynegocjowało Porozumienie Rezydentów przy Ogólnopolskim Związku Zawodowym Lekarzy, walcząc o podwyżki. - Ustawa 6 proc. stanowi, że w każdym kolejnym roku pieniądze na ochronę zdrowia muszą rosnąć, ale nakłady liczymy, cofając się dwa lata wstecz czyli w 2022 roku do 2020 roku, a w 2023 roku do 2021 roku - wyjaśnia Wojciech Wiśniewski z Public Policy, ekspert do spraw zdrowia Federacji Przedsiębiorców Polskich. Zgodnie zaś z nowelizacją poziom 6 proc. zostanie osiągnięty już w przyszłym roku.  - Dzięki tym zmianom od 2022 r. nastąpi zwiększenie wysokości środków publicznych przeznaczanych corocznie na finansowanie ochrony zdrowia w stosunku do poziomów zakładanych w obecnej ustawie, co pozwoli na zapewnienie szerszego dostępu do świadczeń opieki zdrowotnej, zwiększenie wynagrodzeń kadr medycznych, unowocześnianie i modernizację infrastruktury w placówkach opieki zdrowia oraz rozwój nowoczesnych technologii w tym obszarze. Problem w tym, że to nie chodzi tylko o pieniądze wydawane przez NFZ na świadczenia zdrowotne. W efekcie - w 2019 roku wydatki bieżące na zdrowie według ustawy 6 proc. powinny wynieść 4,86 proc, a wyniosły 4,9 proc. W 2020 roku powinny wynieść 5,03 proc., a wyniosły ok, 5,2 proc., czyli też więcej niż mówi ustawa 6 proc. Jak jednak zauważa Jakub Szulc, ekspert EY, były wiceminister zdrowia, ustawa 6 proc. mówi o wydatkach zdrowotnych, a nie kosztach leczenia. – W wydatkach na zdrowie są ujmowane wszystkie pozycje, także 800 mln zł na remonty szpitali MSWiA, 2,5 mld zł na kształcenie podyplomowe lekarzy rezydentów. O tym, ile wydajemy na leczenie pokazują dane GUS. I zgodnie z jego danymi w 2019 roku na leczenie Polska przeznaczyła 4,55 proc. - mówi. W 2022 r. Polska na zdrowie powinna wydać 129 mld zł. Zgodnie z planem finansowym z budżetu NFZ wyda jednak tylko 112 mld zł. Pozostałe 17 mld zł to będą pieniądze poza NFZ. W założeniach jest jednak pewna dobra zmiana.

 


Dotacja częściej niż raz w roku

Ponadto zgodnie z art.  131 d ze środków finansowych na ochronę zdrowia stanowiących różnicę między danym rokiem a rokiem poprzednim, w pierwszej kolejności finansuje się z budżetu państwa, w tym w formie dotacji podmiotowej przekazywanej do Funduszu, świadczenia gwarantowane. - Takie dotacje miały być przyznawane raz w roku przy okazji planowania i uchwalania ustawy budżetowej - mówi Wojciech Wiśniewski. W 2021 roku w ten sposób trafiło do NFZ 2,5 mld zł,  choć mogło więcej ze wspomnianej kwoty 17 mld zł. Z tym że w 2022 r. nie trafi już ani złotówka. Z planu finansowego NFZ na 2022 rok wynika, że żadna dotacja nie jest planowana. Tyle, że zgodnie z założeniami to się może zmienić. Nowelizacja ustawy pozwoli przekazać NFZ w formie dotacji podmiotowej lub jako zasilenie funduszu zapasowego, środków, które zostaną zidentyfikowane jako oszczędności również na etapie realizacji budżetu.  Nowe przepisy umożliwią ministrowi zdrowia za zgodą ministra finansów publicznych dokonanie zmian w planie wydatków polegających na przeniesieniu środków pomiędzy działami budżetu państwa, w ramach części budżetowej, którą dysponuje. - To bardzo dobra zmiana, bo dzięki niej dotacje do NFZ będą mogły trafić częściej niż raz w roku - ocenia Wojciech Wiśniewski. - Szkoda jednak, że nie zostaje zmieniony sposób wyliczenia poziomu PKB na ochronę zdrowia, a zatem ustawa 6 proc. nie zadziała tak jak powinna, bo nie sfinansuje świadczeń zdrowotnych, nie wpłynie na zwiększenie ich dostępności - podkreśla Wiśniewski.