Lekarze mogliby zrobić drugą specjalizację podczas rezydentury
Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej proponuje, aby każdy lekarz mógł rozpocząć drugą specjalizację w trybie rezydenckim, pod warunkiem jednak, że co najmniej jedna z tych specjalizacji dotyczyłaby dziedziny uznanej za priorytetową. Takie rozwiązanie miałoby być antidotum na braki kadrowe w tych gałęziach medycyny, gdzie jest duży deficyt lekarzy.

Ministerstwo Zdrowia przedstawiło propozycję szeregu zmian w obszarze kształcenia podyplomowego lekarzy i lekarzy dentystów. Jedną z nich jest możliwość otwarcia drugiej specjalizacji w trybie rezydenckim. Artykuł 16ea ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty stanowi, że rezydenturę może odbywać wyłącznie lekarz nieposiadający I lub II stopnia specjalizacji lub tytułu specjalisty. Po proponowanej zmianie przepisów lekarze już posiadający specjalizację mogliby zacząć drugą. O ile wybór pierwszej specjalizacji nie ma żadnych ograniczeń, to druga musiałaby dotyczyć jednej z dziedzin, w której szczególny odczuwany jest niedobór kadr.
Zasypać kadrową dziurę
Wobec braków kadrowych w wielu specjalizacjach lekarskich istnieje potrzeba stworzenia systemowej zachęty do wybierania przez młodych lekarzy takich specjalizacji, które są kluczowe z punktu widzenia działania całego sytemu opieki zdrowotnej Polsce. Obecnie istniejące mechanizmy zachęty w postaci np. wyższego wynagrodzenia zasadniczego dla lekarzy rezydentów odbywających specjalizacje w dziedzinach priorytetowych okazały się niewystarczające. Zasadne byłoby wobec tego poszerzenie dostępu do specjalizacji w ramach rezydentury w taki sposób, aby każdy lekarz mógł rozpocząć drugą specjalizację w trybie rezydenckim, pod warunkiem jednak, że co najmniej jedna z tych specjalizacji byłaby specjalizacją w dziedzinie uznanej za priorytetową – argumentują przedstawiciele Naczelnej Rady Lekarskiej.
Zgodnie z propozycją NRL lekarz posiadający specjalizację priorytetową mógłby otworzyć jako drugą zarówno specjalizację w dziedzinie priorytetowej, jak i dziedzinie innej niż priorytetowa, natomiast lekarz posiadający specjalizację niezaliczoną do priorytetowych mógłby rozpocząć rezydenturę tylko w dziedzinie priorytetowej.
- Poszerzenie dostępu do specjalizacji w ramach rezydentury poprzez możliwość uzyskania specjalizacji w dwóch dziedzinach medycyny (z których jedna musi być priorytetowa) da szansę na zwiększenie liczby lekarzy posiadających specjalizacje w dziedzinach, w których występują braki kadrowe, a zapotrzebowanie społeczne jest duże – piszą w swojej opinii członkowie NRL.
Zgodnie z rozporządzeniem MZ w sprawie określenia priorytetowych dziedzin medycyny na tej liście znalazły się: anestezjologia i intensywna terapia, chirurgia dziecięca, chirurgia ogólna, chirurgia onkologiczna, choroby wewnętrzne, choroby zakaźne, geriatria, hematologia, kardiologia dziecięca, medycyna paliatywna, medycyna ratunkowa, medycyna rodzinna, neonatologia, neurologia, neurologia dziecięca, onkologia i hematologia dziecięca, onkologia kliniczna, patomorfologia, pediatria, psychiatria, psychiatria dzieci i młodzieży, radioterapia onkologiczna i stomatologia dziecięca.
NRL zwraca uwagę, że wybranie specjalizacji priorytetowej jako jedynej jest dla młodych lekarzy z wielu względów ryzykowne, natomiast wizja uzyskania potem jeszcze drugiej specjalizacji w ramach rezydentury mogłaby ten stan rzeczy odmienić.
Dobry czas na specjalizację
Samorząd lekarski wielokrotnie podkreślał, że rezydentura jest najlepszym trybem odbywania specjalizacji, ponieważ daje stabilność zatrudnienia i wynagrodzenia na cały czas szkolenia specjalizacyjnego, co ma niebagatelne znaczenie przykładowo w razie korzystania z uprawnień rodzicielskich.
- Jednocześnie rezydentura w sposób najpełniejszy pozwala lekarzowi skupić się na podnoszeniu kwalifikacji zawodowych w danej specjalizacji, co bywa trudniejsze w przypadku specjalizacji odbywanych w trybie pozarezydenckim, gdzie lekarz poza kształceniem specjalizacyjnym jest zazwyczaj zaangażowany w inne jeszcze zadania, np. kształcenie w szkole doktorskiej - zauważa PNRL.
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.





