SN: Biegły, propagator szczepień, nie może oceniać lekarza antyszczepionkowca
Wniosek o wyłączenie biegłego powinien być rozważony przez sąd lekarski z uwzględnieniem faktu, że biegły ten był propagatorem szczepień - stwierdziła Izba Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego. Dowód z opinii takiego biegłego nie powinien w ogóle być brany pod uwagę. Podobnie jak i sędziowie powinni się wyłączyć, gdyż byli zatrudnieni w jednostkach uzyskujących przysporzenia majątkowe od producentów szczepionek.

Lekarka pediatra została obwiniona o złamanie zasad etyki lekarskiej z powodu wypowiedzi na konferencji prasowej. Było to w czasie pandemii Covid-19. Lekarka miała stwierdzić, że szczepienia przeciwko temu wirusowi to eksperyment medyczny i dlatego dzieci do szóstego roku życia nie powinny być szczepione. Padły słowa o „eksperymencie inżynierii genetycznej”, o tym, że nowa technologia zwalczania wirusa nie ma licencji ani też nie została przebadana na wystarczająco reprezentatywnej grupie pacjentów.
Eksperyment medyczny?
Te słowa oburzyły środowisko medyczne i dlatego główny rzecznik odpowiedzialności zawodowej lekarzy wszczął postępowanie dyscyplinarne. Zarzucił lekarce stwierdzenia pozbawione wiedzy medycznej i szkodzenie pacjentom oraz naruszenie wizerunku lekarzy. Okręgowy Sąd Lekarski w Rzeszowie z 29 listopada 2022 r. uznał winę lekarki i wymierzył jej karę nagany. Od tego orzeczenia obwiniona odwołała się do Naczelnego Sądu Lekarskiego, ale ten nie podzielił argumentów skarżącej, które dotyczyły głównie obrony jej przekonań i wolności wypowiedzi. W tej sytuacji pediatra wraz z obrońcą złożyła kasację do Sądu Najwyższego. W piśmie procesowym znalazły się takie zarzuty, jak:
- naruszenie art. 41 i art. 42 k.p.k. poprzez niewyłączenie się od orzekania sędziów, którzy powinni być wyłączeni z tego powodu, że pracowali w prywatnych przychodniach, które otrzymywały dotacje od producentów leków przeciwko wirusowi Covid-19,
- biegły, którego opinia była podstawą orzeczenia, był stronniczy, gdyż był pozytywnie nastawiony do szczepionek,
- naruszenie art. 7 k.p.k. poprzez nieodniesienie się do przedstawionych przez obronę dokumentów i raportów dotyczących słabej jakości i skuteczności szczepionek, wzięcie pod uwagę tylko obciążających dowodów,
- naruszenie Europejskiej Konwencji Praw Człowieka poprzez ograniczenie prawa do wolności wypowiedzi.
SN przekazuje sprawę sądowi lekarskiemu
Izba Odpowiedzialności Zawodowej SN 13 maja br. uchyliła wyrok NSL do ponownego rozpoznania.
- Przed sądem drugiej instancji doszło do rażącego naruszenia prawa. Związane jest ono z naruszeniem art. 41 k.p.k. z uwagi na fakt, że procedowanie naruszało obowiązujące regulacje w tym zakresie - wyjaśniał wyrok sędzia przewodniczący i sprawozdawca Marek Siwek. - Wniosek o wyłączenie sędziego w sądzie odwoławczym został złożony na kolejnym terminie rozprawy. Obrona wykazała natomiast, że obwiniona powzięła wiadomości dotyczące zatrudnienia członków składu orzekającego w jednostkach uzyskujących przysporzenia majątkowe bezpośrednio od producentów szczepionek m.in. na Covid-19. Wniosek ten został złożony w terminie, więc powinien być rozpoznany. Tymczasem w sposób wadliwy Naczelny Sąd Lekarski pozostawił ten wniosek bez rozpoznania, a należało go rozpoznać. Ten czas nie był zbyt późny - podkreślił sędzia Siwek. Wskazał, że ta okoliczność powinna być rozpoznana przez innych sędziów.
Biegły był stronniczy
Dowód z opinii biegłego, który posłużył do wydania wyroku, także wzbudził wątpliwości Izby Odpowiedzialności Zawodowej. Wniosek o wyłączenie biegłego powinien być także rozważony z uwzględnieniem faktu, że biegły ten był propagatorem szczepień.
- Propagowanie szczepień odbywało się na różnym poziomie przy wykorzystaniu mediów. Powstaje pytanie, czy taki biegły może występować w sprawie, która dotyczy wypowiadania negatywnych opinii o samych szczepionkach. Dla przeciętnego obserwatora procesu jest to to zjawisko niezrozumiałe - mówił sędzia Marek Siwek.
- Osoba, która zajmuje stanowisko publicznie, prowadzi badania na zlecenie zainteresowanych jednostek z uwzględnieniem ich produktów, jednocześnie opiniuje w sprawie i to negatywnie dla obwinionej. Konflikt interesów obwinionej i biegłego wydaje się oczywisty - stwierdził sędzia przewodniczący. Uznał, że nie można dopuścić, aby powstały wątpliwości co do bezstronności biegłego, skoro jego opinia stała się podstawowym dowodem w sprawie, przy braku dowodów „odciążających.”
Wyrok Izby odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego z 13 maja 2026 r., sygn. akt II ZK 132/25
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.






