Wypadki losowe nie zawsze pozbawią becikowego
Wypłata świadczenia za urodzenie dziecka zależy od przedstawienia zaświadczenia lekarskiego o objęciu odpowiednią opieką w czasie ciąży. Warunkiem jest, aby kobieta pozostawała pod opieką medyczną nie później niż od dziesiątego tygodnia ciąży do dnia porodu. Pomimo to, urzędnicy rozpoznający wnioski mają obowiązek zbadać każdy przypadek pod kątem wystąpienia niezależnych od kobiety przyczyn, które wpłynęły na niedochowanie ustawowego terminu.

Becikowe, czyli jednorazowy dodatek do zasiłku rodzinnego z tytułu urodzenia dziecka wynoszący 1000 zł przysługuje matce lub ojcu (opiekunowi prawnemu dziecka). Warunkiem niezbędnym do jego uzyskania jest pozostawanie kobiety pod opieką medyczną nie później niż od dziesiątego tygodnia ciąży do samego porodu, potwierdzone zaświadczeniem lekarskim lub zaświadczeniem wystawionym przez położną. Kwestie te reguluje ustawa z 28 listopada 2003 roku o świadczeniach rodzinnych (Dz. U. z 2025 r. poz. 1208). Brak właściwego zaświadczenia co do zasady wyklucza możliwość przyznania świadczenia, jednakże zdarzają się wyjątki, kiedy kobieta pozostaje pod opieką medyczną później niż od tego terminu, nie mając żadnego wpływu na powstałe „opóźnienie”.
Podejrzewała chorobę, a to była ciąża
Z takim przypadkiem zmierzyli się urzędnicy w jednym z miast na Górnym Śląsku rozpatrujący wniosek o przyznanie wspomnianego dodatku. Kobieta wnioskująca o becikowe tłumaczyła, że jest osobą niepełnosprawną i nie zdawała sobie sprawy, że może być w ciąży. Z powodu infekcji i bólu brzucha została przyjęta do szpitala, gdzie dowiedziała się, że jest już w jedenastym tygodniu ciąży. Z uwagi na stan zdrowia pozostawała pod stałą opieką medyczną przez cały późniejszy okres ciąży.
Organ odmówił przyznania dodatku, tłumacząc, że wnioskodawczyni nie przedstawiła zaświadczenia o pozostawaniu pod opieką medyczną nie później niż od 10. tygodnia ciąży. Złożone dokumenty potwierdzały jedynie jednorazowy pobyt w szpitalu oraz obecność żywego płodu w jedenastym tygodniu i piątym dniu ciąży, co wpłynęło na pozostawanie pod opieką od „10/11 tygodnia ciąży”. Nieokreślony dokładnie czasokres, brak innej dokumentacji medycznej wskazującej na wcześniejsze pozostawanie pod opieką lekarską, a w szczególności brak właściwego zaświadczenia wpłynął na odmowę nabycia prawa do świadczenia.
Samorządowe Kolegium Odwoławcze (SKO) w Katowicach uchyliło to rozstrzygnięcie i przekazało sprawę do ponownego rozpoznania. SKO nakazało przeprowadzić dodatkowe postępowanie wyjaśniające co do treści zaświadczenia lekarskiego i zbadania przyczyn uniemożliwiających kobiecie poddania się opiece medycznej we wcześniejszym terminie.
Mimo to organ kolejny raz odmówił przyznania wnioskowanego świadczenia. Urzędnicy przyznali, że stan zdrowia kobiety mógł potwierdzać brak świadomości ciąży niedającej charakterystycznych symptomów w jej organizmie. Jednak - zgodnie z wystawionym zaświadczeniem - kobieta pozostawała pod opieką lekarską od „11+5 tygodnia ciąży”. Zdaniem organu, tylko wyłączne pozostawanie pod opieką lekarską nie później niż od 10 tygodnia ciąży warunkuje przyznanie wsparcia. Tym razem SKO nie zmieniło decyzji magistratu, dlatego sprawa trafiła finalnie do Wojewódzkiego Sadu Administracyjnego w Gliwicach.
Nierówne traktowanie ciężarnych
Zdaniem sędziów, skarżąca powinna uzyskać żądany dodatek, mimo że nie zachowała określonego ustawowo terminu. Kłopoty zdrowotne - z którymi zresztą kobieta boryka się od lat - przyczyniły się w głównej mierze do braku świadomości bycia w ciąży, w tym także do braku wyraźnych objawów tego stanu. Poza tym stan niepełnosprawności dodatkowo utrudniał rozpoznanie fizjologicznych symptomów w jej organizmie. Dopiero w związku z innymi dolegliwościami ciąża została stwierdzona w jedenastym tygodniu, czyli zaledwie tydzień po upływie określonego terminu. Od tego momentu ciężarna pozostawała po stałą kontrolą lekarską aż do dnia porodu. Powołując się na fizjologię człowieka, sąd uznał, że późniejsze objęcie opieką medyczną nie wynikało ani z zaniedbania, ani ze złej woli kobiety, a wyłącznie z przyczyn niezależnych od jej woli i wiedzy.
WSA podkreślił, że organ administracji rozpatrujący wnioski o świadczenia rodzinne jest zobowiązany ocenić każdy przypadek pod kątem wystąpienia niezależnych od kobiety przyczyn, które wpłynęły na niedochowanie ustawowego terminu poddania się opiece lekarskiej w okresie ciąży. W szczególności, jak zaznaczyli sędziowie, trzeba zdobyć informacje dotyczące dbałości kobiety o zdrowie w czasie ciąży (pozostawanie w tym okresie pod opieką lekarską), jak również ocenić, czy dołożyła ona należytej staranności w dochowaniu terminu poddania się tej opiece. Ciężarne dbające o zdrowie zarówno swoje, jak i płodu mogą pozostawać pod opieką medyczną w terminie późniejszym niż określony z powodu okoliczności niezależnych od nich, chociażby na skutek braku możliwości rozpoznania ciąży w jej wczesnym etapie bądź braku możliwości poddania się badaniu lekarskiemu w odpowiednim terminie. Różnego rodzaju problemy zdrowotne - tak jak w przypadku skarżącej - mają ogromny wpływ na samodzielne rozpoznanie ciąży we wczesnym jej etapie.
WSA uznał, że nie można faworyzować kobiet w pełni zdrowia mogących rozpoznać w sposób naturalny, że są w ciąży, gdyż dochodziłoby do nierównego traktowania ciężarnych poprzez dyskryminację tych, które z powodów zdrowotnych nie mogą korzystać ze świadczeń rodzinnych. Dlatego skarga zasługiwała na uwzględnienie. Zarówno zaskarżona decyzja, jak i poprzedzające ją rozstrzygnięcie zostały uchylone i teraz urzędnicy mają jeszcze raz zbadać sprawę przyznania pechowej matce becikowego.
Wyrok WSA w Gliwicach z 7 stycznia 2026 r., II SA/Gl 1052/25





