Zmiany w zasadach zatrudniania cudzoziemców z Kolumbii, Wenezueli i Gruzji – czy czeka nas fala deportacji?
Liczba cudzoziemców pracujących w Polsce z roku na rok wzrasta. Rozwijamy się gospodarczo, stając się coraz bardziej atrakcyjnym miejscem dla pracowników z różnych części świata. W ostatnich latach szczególnie duże zainteresowanie Polską, jako kierunkiem migracji zarobkowej, obserwujemy wśród pracowników z Kolumbii, Gruzji i Wenezueli. Już niedługo sytuacja ta ulegnie jednak drastycznej zmianie - piszą dr Łukasz Duśko i dr Mateusz Szurman z Katedry Prawa Karnego UJ.

Liczba cudzoziemców pracujących w Polsce z roku na rok wzrasta. Rozwijamy się gospodarczo, stając się coraz bardziej atrakcyjnym miejscem dla pracowników z różnych części świata. W ostatnich latach szczególnie duże zainteresowanie Polską, jako kierunkiem migracji zarobkowej, obserwujemy wśród pracowników z Kolumbii, Gruzji i Wenezueli. Już niedługo sytuacja ta ulegnie jednak drastycznej zmianie.
7 sierpnia 2026 r., w Dzienniku Ustaw opublikowano rozporządzenie Ministra Rodziny Pracy i Polityki Społecznej, wyłączające w stosunku do obywateli tych trzech państw możliwość uzyskania zezwolenia na pracę w ramach ruchu bezwizowego. Innymi słowy, z chwilą wejścia w życie tych regulacji (co nastąpi w dniu 22 sierpnia), podjęcie pracy przez cudzoziemców z Kolumbii, Wenezueli oraz Gruzji warunkowane będzie uprzednim uzyskaniem wizy krajowej, wydanej w celu wykonywania pracy na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.
Problem jednak w tym, że w przyjętych regulacjach prawnych zapomniano uregulować sytuację prawną tych osób, które w przeszłości w pełni legalnie przybyły do Polski, dopełniły wszystkich wymaganych prawem formalności, inicjując procedurę zmierzającą do uzyskania uprawnienia do legalnego wykonywania pracy, która to jednak procedura – przez opieszałość polskich urzędów państwowych – nie została jeszcze zakończona.
Jeżeli zatem złożone – niejednokrotnie kilka miesięcy wcześniej – wnioski o wydanie zezwolenia na pracę nie zostaną przez właściwy urząd wojewódzki rozpoznane pozytywnie przed dniem 22 sierpnia 2026 r. (a więc jeszcze na podstawie „starych” regulacji), tysiące osób pozostanie zmuszonych do opuszczenia Polski. Dodajmy przy tym – osób, które oczekując przez kilka miesięcy na możliwość rozpoczęcia pracy w Polsce utrzymywały się ze swoich oszczędności i którym już niedługo polski urzędnik powie: „zmieniliśmy zasady, wracajcie do domu”.
Dotychczasowy stan prawny
Dotychczas, cudzoziemcy z Kolumbii, Wenezueli i Gruzji mogli przybyć do Polski – zarówno w celach turystycznych, jak też zarobkowych – w ramach ruchu bezwizowego. Opierając się na danych opublikowanych przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej stwierdzić należy, że obywatele tychże krajów dość często z tej możliwości korzystali i decydowali się podjąć pracę w Polsce. Tylko w 2025 r. tej grupie cudzoziemców wydano łącznie 39 092 zezwoleń na pracę, w tym: 478 Gruzinom, 1 277 Wenezuelczykom oraz 37 337 Kolumbijczykom.
Swobodny wjazd do Polski tym osobom i możliwość podjęcia pracy zarobkowej gwarantowała ustawa z 20 marca 2025 r. o warunkach dopuszczalności powierzania pracy cudzoziemcom na terytorium Rzeczpospolitej Polskiej (Dz. U. 2025 poz. 621). Odnośne regulacje tej ustawy zezwalały właściwym urzędom państwowym wydać cudzoziemcowi zezwolenie na pracę, jeśli „jest uprawniony do pobytu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej w ramach ruchu bezwizowego” (art. 3 ust. 3 pkt 6 ww. ustawy). Tak generalnie ukształtowana zasada doznawać miała jednego wyjątku. Przepisu tego nie stosowało się względem obywateli państw znajdujących się wykazie, który – w drodze rozporządzenia – uprawniony był wydać minister właściwy do spraw pracy.
Od samego początku obowiązywania ww. ustawy art. 3 ust. 4 uprawniał ministra właściwego do spraw pracy do określenia wykazu państw, których obywatele posiadający zezwolenie na pracę nie są uprawnieni do wykonywania pracy w czasie pobytu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej w ramach ruchu bezwizowego. W rozporządzeniu uwzględnia się zagrożenia bezpieczeństwa i porządku publicznego, w tym wysokie ryzyko wjazdu obywateli tych państw na terytorium państw obszaru Schengen pod pozorem wykonywania pracy na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.
Co jednak niezmiernie ważne, przez ponad rok obowiązywania ustawy, taki wykaz państw nie został stworzony. Stąd też, cudzoziemcy (w tym m.in. Kolumbijczycy, Wenezuelczycy oraz Gruzini) tłumnie do Polski przybywali, celem podjęcia legalnej pracy zarobkowej. Wystarczyło, aby przyszły pracodawca cudzoziemca złożył do urzędu wojewódzkiego wniosek o wydanie zezwolenia na pracę, zaś po jego pozytywnym rozpatrzeniu, cudzoziemiec mógł rozpocząć zarobkowanie.
Opisaną sytuację znacząco zmienia rozporządzenie Ministra Rodziny Pracy i Polityki Społecznej z 31 lipca 2026 r. w sprawie wykazu państw, których obywatele posiadający zezwolenie na pracę nie są uprawnieni do wykonywania pracy w czasie pobytu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej w ramach ruchu bezwizowego. Po przeszło roku obowiązywania ustawy, zdecydowano się znacząco ograniczyć dostęp do rynku pracy w Polsce obywatelom Kolumbii, Wenezueli oraz Gruzji.
Nowy stan prawny
Przypomnijmy, że omawiane rozporządzenie wchodzi w życie 22 sierpnia 2026 r. Chcąc przybliżyć jego praktycznie skutki, należy rozróżnić kilka układów sytuacyjnych.
I tak, pierwszy (najprostszy) – obywatele Kolumbii, Wenezueli oraz Gruzji, którzy chcieliby po 21 sierpnia 2026 r. przybyć do Polski i rozpocząć legalną pracę, zobowiązani są do uzyskania wizy, uprawniającej do pobytu na terytorium Polski, wydanej w celu wykonywania pracy. Dopiero wówczas, przyszły pracodawca takiego cudzoziemca będzie mógł wystąpić o wydanie zezwolenia na pracę.
Drugi dotyczy tych obywateli Kolumbii, Wenezueli oraz Gruzji, którzy przed dniem 22 sierpnia 2026 r. przybyli do Polski i zdążyli uzyskać decyzję zezwalającą im na pracę. Ich sytuacje bezpośrednio normuje § 2 wydanego rozporządzenia, zgodnie z którym osoby te mogą kontynuować podjętą pracę na dotychczasowych zasadach, aż do dnia upływu okresu ich pobytu w ramach ruchu bezwizowego. Innymi słowy, ich sytuacja prawna nie ulegnie zmianie. Rozwiązanie to zasługuje na aprobatę, gdyż wpisuje się w zasadę demokratycznego państwa prawa, przydającego ochronę prawom słusznie nabytym.
Wyróżnić należy również trzeci układ sytuacyjny, obejmujący osoby, które przed dniem 22 sierpnia 2026 r. legalnie przybyły do Polski, a w odniesieniu do których przed tą datą złożono wnioski o wydanie zezwolenia na pracę, które do tego dnia nie zostały rozpoznane. Lektura opublikowanego rozporządzenia nakazuje twierdzić, że o tych osobach ministerstwo pracy zapomniało. W skutek braku jakichkolwiek przepisów przejściowych nakazujących tę grupę osób traktować odmiennie, należy przyjąć, że wszystkie wnioski złożone względem tych osób zostaną rozpoznane negatywnie. Oznacza to, że setki cudzoziemców nie będzie mogło podjąć pracy. Pozostając bez możliwości zarobkowania, w praktyce zostaną zmuszeni do wyjechania z Polski.
Skala problemu wynika z opieszałości urzędów wojewódzkich
Bazując na regulacjach Kodeksu postępowania administracyjnego, wnioski o wydanie zezwolenia na pracę cudzoziemca powinny być rozpoznawane w ciągu miesiącu, a w przypadkach szczególnie skomplikowanych – w ciągu dwóch miesięcy. Tymczasem, terminy te notorycznie są przekraczane. Niejednokrotnie, w poszczególnych urzędach wojewódzkich na stosowną decyzję oczekuje się od trzech do czasami aż sześciu miesięcy.
Istotne, aby podkreślić, iż w żadnej mierze nie wynika to z działań ani zaniechań pracodawców czy cudzoziemców, lecz z przewlekłości postępowań prowadzonych przez właściwe urzędy wojewódzkie, będącej w szczególności konsekwencją problemów kadrowych, organizacyjnych oraz znacznego obciążenia tych organów liczbą wpływających spraw.
Nie sposób pominąć, że ta opieszałość ze strony urzędów od zawsze była nader dotkliwa dla cudzoziemców. Przez cały okres oczekiwania na decyzję, nie mogą rozpocząć zarobkowania, a jednocześnie muszą z czegoś żyć. Koszty codziennego utrzymania (zakwaterowanie, wyżywienie) pokrywają więc z własnych oszczędności albo, co również się zdarza, korzystają w tym czasie ze wsparcia przyszłego pracodawcy. W polu widzenia należy również mieć, że już sam przyjazd do Polski często wiąże się z bardzo dużym wydatkiem (wszak bilety lotnicze z tak odległych państw jak Kolumbia czy Wenezuela to koszt rzędu kilku tysięcy złotych).
Tym samym, wielomiesięczne oczekiwanie na decyzję administracyjną prowadzi do sytuacji, w której cudzoziemiec, poniósłszy znaczne koszty związane z przyjazdem do Polski i mając perspektywę legalnego zatrudnienia, przez kolejne miesiące pozostaje pozbawiony możliwości rozpoczęcia pracy.
Po 21 sierpnia 2026 r. sytuacja tych osób jeszcze bardziej się pogorszy. Nie dość bowiem, że dotychczas poniosły już znaczne koszty związane z przyjazdem do Polski, a następnie przez wiele miesięcy musiały utrzymywać się w oczekiwaniu na rozpatrzenie wniosku, to teraz otrzymają decyzję odmowną. W praktyce oznacza to, że po miesiącach oczekiwania, bez możliwości podjęcia pracy, będą musiały opuścić Polskę i wrócić do swoich krajów.
Tożsame, negatywne konsekwencje poniosą także przedsiębiorcy, którzy ponieśli koszty związane z rekrutacją pracownika, a nierzadko także koszty utrzymania cudzoziemca w okresie oczekiwania na decyzje organu.
Czy nadal jesteśmy demokratycznym państwem prawa?
Brak odrębnej regulacji względem osób, które dopełniły wszelkich formalności obowiązujących na gruncie dotychczas obowiązujących przepisów i oczekują na decyzję administracyjną, nakazuje zadać pytanie o zgodność takiego rozwiązania ze standardami wynikającymi z konstytucyjnej zasady demokratycznego państwa prawa (art. 2 Konstytucji RP). Trybunał Konstytucyjny w swoim orzecznictwie wielokrotnie bowiem akcentował, że z zasady demokratycznego państwa prawnego wywodzić należy poszanowanie zasad „przyzwoitej legislacji”, wyrażające się m.in. obowiązkiem ustawodawcy do ustanawiania „odpowiedniej” vacatio legis oraz do należytego formułowania przepisów przejściowych (przykładowo wyr. TK z 25 listopada 1997 r., K 26/97). Istotna w tym kontekście pozostaje także zasada ochrony interesów w toku, chroniąca aby w przewidzianym prawem okresie nie dochodziło do zmiany „reguł gry” (wyr. TK z dnia 21 listopada 2024 r., P 11/24). W demokratycznym państwie prawnym stanowienie i stosowanie prawa musi być przewidywalne i nie może stanowić niemożliwej do przewidzenia „pułapki” dla osoby pod to prawo podlegającej, która podejmowała decyzję w zaufaniu do obowiązujących na ten czas przepisów.
Omawiając wprowadzane rozporządzenie nie sposób pominąć także określonej w art. 32 Konstytucji RP zasady równości. Nowe przepisy różnicują bowiem sytuacje osób, które złożyły wniosek o zezwolenie na pracę i to zezwolenie uzyskały, od sytuacji prawnej osób, które wniosek złożyły, ale z przyczyn całkowicie niezawinionych (leżących po stronie urzędów), decyzji jeszcze nie otrzymały. Można zatem stwierdzić, że niejednokrotnie sytuacja prawna cudzoziemca zależeć będzie od sprawności działania właściwych organów władzy publicznej (wyr. TK z 30 października 2007 r., P 28/06). Takie różnicowanie sytuacji prawnej nie powinno mieć miejsca.
Wciąż jest czas na naprawę
Oceniając nad wyraz krytycznie opisaną wyżej lukę, należy mieć nadzieję i zachęcać Ministerstwo Pracy, aby do dnia 22 sierpnia 2026 r. wprowadziło stosowne korekty, regulujące status prawny osób, których wnioski o zezwolenie na pracę zostały złożone w czasie obowiązywania „starych” przepisów i wciąż są procedowane. W przeciwnym razie czekać nas będzie chaos, a także trudny do zignorowania moralny dyskomfort wynikający ze świadomości, że państwo po raz kolejny nie dochowało standardów, które samo deklaruje i na które tak często się powołuje.
Autorzy: Łukasz Duśko, adwokat, doktor, Katedra Prawa Karnego UJ,
Mateusz Szurman, adwokat, doktor, Katedra Prawa Karnego UJ





