Zamówienia in-house nie tak atrakcyjne jak planowano
Samorządy walczyły o możliwość zlecania odbioru odpadów bez przeprowadzania przetargów. Od 1 stycznia 2017 r. będą mogły to robić, ale po spełnieniu kilku wyśrubowanych warunków. To sprawia, że chętnych do zamówień in-house ubywa - czytamy w Gazecie Prawnej.

Możliwość zlecania odbioru odpadów bez przeprowadzenia przetargu wprowadziła nowelizacja ustawy - Prawo zamówień publicznych z 22 czerwca br., która zmieniła również ustawę z 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach.
– Nie znalazłem żadnego wójta czy burmistrza, który zamierza skorzystać z możliwości, którą daje nowelizacja. Gminy co prawda zabiegały o in-house, ale ostatecznie wprowadzone do ustawy rozwiązanie to jedynie namiastka tego, czego domagały się samorządy. Zostało bowiem obwarowane wieloma warunkami – mówi Leszek Świętalski ze Związku Gmin Wiejskich RP.
Unijne dyrektywy nie rozwiążą problemów z zamówieniami in-house >>>
Z przetargów nie zamierzają rezygnować również miasta - przykładowo Wrocław czy Kraków.
Zapisem, który mocno zniechęca samorządy jest wymóg, zgodnie z którym gmina będzie mogła powierzyć odbiór odpadów bez przetargu tylko tej spółce, w przypadku której ponad 90 proc. działalności dotyczy wykonywania zadań powierzonych jej przez samorząd.
Źródło: Gazeta Prawna




