Wiceszef MON: Dobrze byłoby, żeby po ustaniu zagrożenia mieszkańcy otrzymywali SMS-y
Wiceszef MON Stanisław Wziątek ocenił w czwartek, że po incydencie z rosyjskim pociskiem, który wleciał do polskiej przestrzeni powietrznej, „dobrze byłoby”, gdyby procedury alarmowe zostały uzupełnione o wysyłanie do mieszkańców SMS-ów informujących o odwołaniu zagrożenia.

Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych (DORSZ) Polski powiadomiło, że w nocy ze środy na czwartek, w związku z atakiem Rosji na Ukrainę, w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt. W celu jego rozpoznania i przechwycenia wysłano myśliwiec F-16, ale obiekt zniknął z radarów. Miejsce jego upadku zlokalizowano nieopodal miejscowości Tarnawa-Kolonia w województwie lubelskim.
Premier Tusk, który udał się na Lubelszczyznę, poinformował, że polska przestrzeń powietrzna została naruszona prawdopodobnie przez rosyjski pocisk Ch-101. Z kolei wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz dodał, że jeden pocisk wtargnął w polską przestrzeń powietrzną, a drugi był tego bliski, ale zawrócił przed granicą. Politycy opozycji krytykowali rząd po czwartkowym incydencie na Lubelszczyźnie, wskazując m.in. na brak wiadomości SMS dla mieszkańców po ustaniu zagrożenia.
Czytaj w LEX: Zadania JST w razie ogłoszenia mobilizacji i w czasie wojny >
Wiceszef MON Stanisław Wziątek poinformował w Polskim Radiu, że zgodnie z procedurą z Centrum Operacji Powietrznych sygnał o zagrożeniu trafia do Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, które powiadamia służby wojewody, a ten podejmuje decyzję o ogłoszeniu alarmu.
Jak dodał, z każdego takiego zdarzenia należy wyciągać wnioski. Ocenił, że obowiązujące obecnie procedury przewidują informowanie mieszkańców o zagrożeniu, jednak po jego ustaniu warto byłoby wprowadzić kolejny etap, polegający na wysyłaniu SMS-ów informujących o zakończeniu niebezpieczeństwa i uspokajających mieszkańców zagrożonego regionu.
- Dotychczas ta procedura przewidywała, że informujemy o stanie zagrożenia. Natomiast po sytuacji, kiedy już zagrożenie minęło, rzeczywiście dobrze byłoby, jeśli wprowadzilibyśmy do tej procedury kolejny etap działania, mianowicie SMS-y do mieszkańców zagrożonego regionu, w którym nie alarmujemy, a informujemy o zagrożeniu, które minęło, w ten sposób, żeby uspokoić - mówił Wziątek.
System alarmowania i ostrzegania o zagrożeniu z powietrza w Polsce - zobacz szkolenie online w LEX >
Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych (DORSZ) poinformowało, że w czwartek o godz. 3.40 w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt. Do jego rozpoznania i przechwycenia skierowano myśliwiec F-16. O godz. 3.46 kontakt z obiektem został utracony, a miejsce jego upadku zlokalizowano w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia w woj. lubelskim.
Dowódca Operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych gen. Ireneusz Nowak przekazał, że zgodnie z procedurą w woj. lubelskim uruchomiono syreny alarmowe, a służby w woj. podkarpackim pozostawały w gotowości.
Czytaj też w LEX: Zarządzanie ciągłością działania w urzędzie – Plan odtworzeniowy I plan ciągłości działania urzędu >
Wcześniej premier Donald Tusk, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz oraz minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński odnieśli się do przebiegu akcji alarmowej podczas wspólnej konferencji prasowej.
Kierwiński wyjaśnił, że po otrzymaniu pierwszych informacji około godz. 3.00 rozpoczęto uruchamianie systemów alarmowych. Jak mówił, okres bezpośredniego zagrożenia trwał około 13 minut, dlatego wykorzystano najszybszy sposób ostrzeżenia ludności – syreny alarmowe. Po ustaniu zagrożenia syreny poinformowały o zakończeniu alarmu.
Zamówienia publiczne w ochronie ludności i obronie cywilnej – praktyczne wskazówki - czytaj w LEX >
Premier Donald Tusk powiedział, że alertów RCB nie wysłano, ponieważ syreny pozwalają szybciej ostrzec mieszkańców. Jednocześnie ocenił, że należy zmienić procedury tak, aby po odwołaniu zagrożenia mieszkańcy otrzymywali wiadomości SMS informujące o jego zakończeniu.
Kierwiński zapewnił, że system komunikacji RCB jest stale udoskonalany. Zapowiedział również przegląd obowiązujących procedur pod kątem wprowadzenia dodatkowego sposobu informowania mieszkańców o zakończeniu alarmu. Przypomniał, że syrena alarmowa oznacza zagrożenie i konieczność postępowania zgodnie z zaleceniami zawartymi w „Poradniku bezpieczeństwa”.
Realizacja zadań ochrony ludności i obrony cywilnej w samorządzie wojewódzkim - czytaj w LEX >





