Bezpłatny e-book Ochrona ludności i obrona cywilna w JST - wyzwania i obowiązki urzędników
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

To właściciel musi posypać śliski chodnik

Gazeta Prawna,1grudnia 2010 r.



Zarządcy domów mają obowiązek usuwania śniegu i lodu z chodnika biegnącego wzdłuż ich nieruchomości, inaczej grozi im grzywna.

Przyjście zimy dla właścicieli posesji i zarządców budynków oznacza dodatkowe obowiązki. To oni bowiem muszą usuwać śnieg i lód z chodnika, podwórka, bram oraz z dachu budynku. Mówi o tym art. 5 ust. 1 pkt 4 ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach oraz art. 61 prawa budowlanego. Zgodnie z ustawą porządkową właściciel ma dbać o ten odcinek chodnika, który ciągnie się wzdłuż posesji. Wystarczy natomiast, że między chodnikiem a jego działką jest trawnik, by obowiązek usuwania śniegu i lodu ciążył już na gminie. Z kolei o tę część chodnika, na której znajduje się płatny postój, parking oraz przystanki autobusowe lub tramwajowe, ma dbać firma, która je użytkuje. Właściciele mają obowiązek odgarnięty śnieg składować w miejscu, w którym nie powodowałby zakłóceń w ruchu pieszych i samochodów. Ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach daje także możliwość, by gmina przejęła od właścicieli nieruchomości wszystkie lub niektóre wynikające z niej obowiązki. Rada gminy może więc w drodze uchwały, na podstawie akceptacji mieszkańców wyrażonej w przeprowadzonym uprzednio referendum gminnym, przejąć np. odśnieżanie chodników. Jeżeli właściciel nie czyści chodnika, to straż miejska może nałożyć na niego grzywnę od 20 zł do 5 tys. zł (art. 103 Kodeksu wykroczeń). Właściciel (zarządca) może być także surowo ukarany za wiszące sople i zalegający na dachach śnieg. Kontrole w tym zakresie przeprowadzają inspektorzy nadzoru budowlanego. Jeśli się okaże, że śniegu jest za dużo, to w grę wchodzą kary z art. 91a prawa budowlanego. Na jego podstawie właścicielowi (zarządcy) grozi grzywna w wysokości nie mniejszej niż sto stawek dziennych, ograniczenie wolności lub rok więzienia. Sto stawek dziennych oznacza karę nie mniejszą niż 1 tys. zł i nie większą niż 200 tys.


Opracowanie: Anna Dudrewicz
Źródło: Gazeta Prawna, 1 grudnia 2010 r.

Polecamy prawnicze książki samorządowe