Głównym celem zaprezentowanej po raz pierwszy w czwartek wieczorem nowelizacji jest - jak wskazano w uzasadnieniu - "podjęcie próby urealnienia wynagrodzeń wypłacanych osobom pełniącym funkcje publiczne, które na skutek braku wzrostu wynagrodzeń przez ostatnie lata, a nawet ich obniżenia o 20 proc. (co miało miejsce w 2018 r. w stosunku do posłów, senatorów i grupy pracowników samorządowych pełniących funkcje publiczne), pozostały na niskim poziomie wynagradzania, nieadekwatnym do wzrostu przeciętnego czy minimalnego wynagrodzenia w tym samym okresie".

Bardzo szybka ścieżka legislacyjna - trzy czytania jednego dnia

W Sejmie już w piątek rano przeprowadzono dwa czytania projektu. O przejściu do drugiego czytania zdecydowali w głosowaniu - 347 posłów było za niezwłocznymi dalszymi pracami, 21 przeciw, a siedem osób wstrzymało się od głosu. Sejm postanowił, że także w piątek przejdzie do końcowego głosowania projektu - bez odsyłania do komisji przegłosują poprawki zgłoszone w debacie. Około godz. 17. ustawa została uchwalona. ​Za przyjęciem nowelizacji  głosowało 386 posłów, przeciw było 33, a 15 wstrzymało się od głosu.

Według jej autorów, proponowane zmiany "stanowią także próbę zniwelowania w odpowiedniej proporcji różnicy, jaka powstała pomiędzy wynagrodzeniami tych osób (kluczowych dla władz ustawodawczej i wykonawczej), a przedstawicielami głównych organów władzy sądowniczej".

Według ustawy wysokość wynagrodzenia najważniejszych osób w państwie nie jak dotychczas z kwotą bazową corocznie określaną w ustawie budżetowej, ale z wynagrodzeniami sędziów Sądu Najwyższego. Podstawę ustalenia wynagrodzenia zasadniczego sędziego SN w danym roku stanowi przeciętne wynagrodzenie w drugim kwartale roku poprzedniego (w drugim kwartale 2019 r. kwota ta wyniosła 4839,24 zł). Dla obliczenia wynagrodzenia zasadniczego sędziego SN przyjmuje się wielokrotność tej podstawy z zastosowaniem mnożnika 4,13.

 


Dla prezydenta 1,3 pensji sędziego SN, dla premiera 1,1

Ustawa przewiduje, że prezydentowi RP przysługiwałoby wynagrodzenie w wysokości 1,3-krotności wynagrodzenia sędziego Sądu Najwyższego określonego w stawce podstawowej. Zaproponowano również, by pierwszej damie przysługiwało wynagrodzenie miesięczne odpowiadające 0,9-krotności wynagrodzenia sędziego SN.

Według nowej ustawy marszałkowi Sejmu i marszałkowi Senatu przysługiwać ma wynagrodzenie odpowiadające 1,1-krotności wynagrodzenia sędziego SN określonego w stawce podstawowej. Wicemarszałkom Sejmu i Senatu przysługiwać będzie wynagrodzenie w wysokości odpowiadającej 0,9-krotności wynagrodzenia sędziego SN. Zaproponowano również, aby uposażenie posła i senatora odpowiadało wysokości 0,63-krotności wynagrodzenia zasadniczego sędziego SN.

Prezesowi Rady Ministrów przysługiwać ma wynagrodzenie odpowiadające 1,1-krotności wynagrodzenia sędziego SN, wiceprezesowi Rady Ministrów - 1-krotności wynagrodzenia sędziego SN, ministrowi - 0,9-krotności, a sekretarzowi stanu oraz podsekretarzowi - 0,85-krotności wynagrodzenia zasadniczego sędziego SN.

Wojewodzie przysługiwać będzie wynagrodzenie odpowiadające wysokości 0,75-krotności wynagrodzenia zasadniczego sędziego SN, a wicewojewodzie 0,65-krotności.

Ustawa przewiduje również, że wysokość subwencji dla partii politycznych będzie uwzględniała zmiany "wynikające m.in. z kwestii zwiększenia wynagrodzeń dla pracowników oraz wykonawców świadczących usługi".

0,7 proc. dla marszałka i prezydenta miasta

Zgodnie z ustawą, marszałkowi województwa, wicemarszałkowi oraz pozostałym członkom zarządu województwa przysługiwać będzie wynagrodzenie w wysokości nie większej niż 0,75-krotność wynagrodzenia sędziego SN określonego w stawce podstawowej. Staroście, wicestaroście oraz pozostałym członkom zarządu powiatu przysługiwać będzie wynagrodzenie w wysokości nie większej niż 0,58-krotność wynagrodzenia sędziego SN.

Wójtowi (burmistrzowi, prezydentowi miasta) przysługiwać będzie wynagrodzenie w wysokości nie większej niż 0,70-krotność wynagrodzenia sędziego SN. Przewodniczącemu zarządu związku i pozostałym członkom zarządu (w związkach jednostek samorządu terytorialnego) przysługiwać będzie wynagrodzenie w wysokości nie większej niż 0,58-krotność wynagrodzenia sędziego SN.

Obniżyli żeby podwyższyć

Ustawa w sprawie podwyższenia uposażeń najważniejszych osób w państwie, w tym posłów i senatorów, pojawiła się niemal w drugą rocznicę ich obniżenia po głośnym przyznaniu przez premier Beatę Szydło wysokich nagród ministrom i wiceministrom. Wprawdzie szefowa rządu powiedziała wtedy w Sejmie, że "te pieniądze nam się należały", ale na wzburzenie opozycji i opinii publicznej zareagował prezes PiS Jarosław Kaczyński, który członkom rządu nakazał oddanie nagród. A następnie posłowie PiS przygotowali ustawę obniżającą zarobki parlamentarzystów. 

Czytaj: Sejm uchwalił ustawę obniżającą uposażenia parlamentarzystów o 20 proc.>>
 

Według uchwalonej 10 maja 2018 roku ustawy, uposażenie posła i senatora odpowiada 80 proc. wysokości wynagrodzenia podsekretarza stanu, ustalonego na podstawie przepisów o wynagrodzeniu osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe, z wyłączeniem dodatku z tytułu wysługi lat. Na niezmienionym poziomie pozostała natomiast dieta parlamentarna, czyli środki na pokrycie kosztów związanych z wydatkami poniesionymi w związku z wykonywaniem mandatu na terenie kraju. Będzie ona wynosić 25 procent wynagrodzenia podsekretarza stanu, ustalonego na podstawie przepisów o wynagradzaniu osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe, z wyłączeniem dodatku z tytułu wysługi lat.

Zmiany weszły w życie jesienią 2018 roku.