Projekt nowelizacji ustawy o podatkach i opłatach lokalnych złożyła grupa posłów Prawa i Sprawiedliwości. Chodzi o artykuł w art. 7 ust. 1 pkt 3 w ustawy o podatkach i opłatach lokalnych zgodnie z którym zwalnia się z podatku od nieruchomości „budynki, budowle i zajęte pod nie grunty na obszarze części lotniczych lotnisk użytku publicznego”. Posłowie chcą, aby brzmiał on „zwalnia się od podatku od nieruchomości: 3) grunty, budynki i budowle na obszarze części lotniczych lotnisk użytku publicznego”.

 

Cała powierzchnia lotniska to budowla

Autorzy nowelizacji przekonują, że dotychczasowe brzmienie przepisu jest niejednoznaczne. Niektóre gminy przepis interpretują w ten sposób, że zwolnieniu z podatku od nieruchomości podlegają tylko budynki i budowle oraz grunty zajęte pod te budynki i budowle na obszarze części lotniczych lotnisk użytku publicznego. Pozostałe grunty niezabudowane na tym obszarze opodatkowują, a w przypadku lotnisk trawiastych to w większości nieruchomości.

- Taka interpretacja pojawia się ze względu na niejednoznaczność przepisu, pomimo tego, że zgodnie z poprawną jego interpretacją - sam fakt wpisania lotniska do rejestru lotnisk cywilnych upoważnia do traktowania tego obiektu jako budowli i nie ma znaczenia czy grunt jest zabudowany, czy nie, gdyż cała powierzchnia objęta granicą lotniska jest budowlą – dowodzą autorzy nowelizacji.

Zdaniem wnioskodawców nie taka była intencja ustawodawcy, przeciwnie - celem przepisu jest przyznanie ułatwienia lotniskom publicznym jako spełniającym funkcje komunikacji dla ogółu społeczeństwa.

Nowelizacja zmierza więc do tego, by przepisy ustawy jasno i jednoznacznie stanowiły, że zwolnieniu z podatku od nieruchomości podlegają wszelkie grunty, budynki i budowle na obszarze części lotniczych lotnisk użytku publicznego - w tym również te grunty, które nie są zajęte przez budynki i budowle znajdujące się na tym obszarze. Zwolniony od podatku od nieruchomości byłby zatem po tej korekcie cały obszar części lotniczych lotnisk użytku publicznego. A nie tylko budynki i budowle na tym terenie oraz grunty, na których te budynki stoją.

 


Lotnika podobnie jak muzea i kolej

Połowie wskazują, że przepisy dotyczące zwolnienia z podatków od nieruchomości lotnisk brzmiałyby w analogiczny sposób, jak przepisy dotyczące kolei, stowarzyszeń czy muzeów. W ich przypadku przepisy dotyczą „gruntów, budynków i budowli”.

Projektowane zmiany dotyczyłyby zarówno dużych lotnisk komunikacyjnych, jak i małych lotnisk sportowo-szkoleniowych. Wnioskodawcy chcieliby, aby nowe przepisy weszły w życie już 1 lipca 2021 roku.

Poseł Zbigniew Dolata uzasadnia, że samorządy na nowelizacji nie stracą lub też stracą niewiele. - Lotniska stanowią szczególny, niepowszechnie spotykany przedmiot opodatkowania, przez co są przedmiotem szczególnego zainteresowania władz samorządowych, w którym w zdecydowanej większości zależy nie zależy na obciążaniu podatkiem od nieruchomości właścicieli lub posiadaczy lotnisk z uwagi na niską opłacalność i nie rentowność działalności lotniczej – uzasadnia parlamentarzysta.

Lotniska chcą zawieszenia prawa o obszarach ograniczonego użytkowania>>

Samorządom zależy na lotniskach, więc niewiele stracą

Przekonuje, że powszechną praktyką samorządów jest stosowanie preferencyjnych stawek podatku w stosunku do nieruchomości lotniskowych, lub też sami użytkownicy lotnisk, którymi często są stowarzyszenia czy aerokluby, korzystają ze zwolnień ustawowych lub stawek preferencyjnych, jako organizacje pożytku publicznego – co jednak znacznie ogranicza możliwości prowadzenia działalności, jedynie do zakresu obejmującego działalność odpłatną i nieodpłatną pożytku publicznego. Bywa też, że ze względu na nieprecyzyjność przepisu samorządy odstępują od naliczania podatku.

Zdaniem posła samorządy gminne nie osiągają z tytułu podatku od nieruchomości lotniskowych jakiegokolwiek dochodu lub ten dochód mieści się w granicach kilkudziesięciu tysięcy złotych i dotyczy niewielkiego procenta samorządów gminnych w Polsce.

- Obecnie samorządy gminne nie osiągają znacznego lub chociaż istotnego dochodu z tytułu podatku od nieruchomości lotniskowych, chcąc utrzymać funkcjonowanie takich obiektów na terenie swojej gminy jako atutu i miejsca służącego komunikacji i rozwoju sportu lotniczego – uzasadnia Zbigniew Dolata.

Uważa więc, że proponowana zmiana ustawy o podatkach i opłatach lokalnych nie wywoła skutków dla budżetów samorządów, a rozwiąże problem niejednoznacznych przepisów.

 

Samorządowcy: to kolejny cios w budżety gmin

- To kolejny pomysł na okrojenie budżetów lokalnych z dochodów – komentuje Andrzej Porawski dyrektor biura Związku Miast Polskich.

Pomysł krytykuje także Związek Powiatów Polskich. Przekonuje, że zmiana nie ma charakteru redakcyjnego czy usuwającego wątpliwości reakcyjne – jak przekonują jego autorzy- ale będzie miała negatywne skutki dla budżetów gmin. Przypomina, że wszelkie zwolnienia od podatku mają charakter wyjątku od zasady powszechnego opodatkowania.

Związek powołuje się też na wyrok NSA z 27 września 2019 r. (sygn. II FSK 3096/17), który stwierdził, że mogą z tego zwolnienia zatem korzystać te grunty, które znajdują się na obszarze części lotniczych lotnisk użytku publicznego, lecz na których nie posadowiono żadnych budynków i budowli.

- Po wejściu w życie przepisu nie dość, że zwolnienie nie będzie uzależnione od tego czy cały obszar będzie w użytkowaniu publicznym w sensie faktycznego funkcjonowania i powszechnej dostępności, to dodatkowo obszar gruntów objętych zwolnieniem będzie de facto zależał od decyzji Prezesa Urzędu Lotnictwa Cywilnego, do którego kompetencji należy zatwierdzanie granic części lotniczej lotniska – wskazuje Andrzej Płonka prezes Związku Powiatów Polskich.

Zdaniem związku, nie sposób też przyjąć, że nowelizacja służy zachowaniu w mocy pierwotnej intencji ustawodawcy. Analiza procesu legislacyjnego rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o podatkach i opłatach lokalnych podczas Sejmu IV kadencji, w tym uzasadnienia, wypowiedzi przedstawicieli rządu wskazują, że nie było rozważanego wprowadzenia zwolnienia niezabudowanych gruntów lotnisk. Co więcej, rozważano nawet poprawkę ograniczającą zakres zwolnienia poprzez wykreślenie z przepisu słowa „budynki”. Związek wytyka też, że w uzasadnieniu projektu nie oszacowano skutków finansowych dla gmin.