Lokalne stowarzyszenie zwróciło się do nadleśnictwa o podanie wyników sprzedaży pozyskiwanego drewna. Uznając, że informacja ta ma charakter informacji przetworzonej, nadleśnictwo odmówiło. Rozpoznający skargę sąd podważył taką kwalifikację i uchylił decyzję nadleśnictwa.

Przeczytaj także: Dzięki serwitutom i królewskim prawom niektórym chrustu nie zabraknie>>

Sprawdź też: I OSK 1645/14, Informacja publiczna przetworzona. Przepisy u.d.i.p. jako narzędzie realizacji kontroli społecznej. - Wyrok NSA >>>

 

 

Informacja prosta nie musi jeszcze istnieć

Sąd wyjaśnił, że informacją publiczną przetworzoną jest jakościowo nowa informacja, nieistniejąca dotychczas w przyjętej ostatecznie treści i postaci, której źródłem są materiały znajdujące się w posiadaniu podmiotu zobowiązanego. Wytworzenie informacji przetworzonej wymaga ponadstandardowego nakładu pracy, użycia dodatkowych sił i środków oraz zaangażowania intelektualnego w stosunku do posiadanych danych. Działania podejmowane w celu wytworzenia informacji przetworzonej faktycznie wykraczają poza zakres działań mieszczących się w ramach podstawowych kompetencji organu.

Czytaj też: Interes publiczny jako przesłanka uzyskania przetworzonej informacji publicznej >>>

 

Zdaniem sądu, o prostym charakterze żądanych informacji, należy jednak mówić nie tylko wtedy, gdy organ zobowiązany nie dysponuje gotowymi danymi, ale także wtedy gdy przygotowanie takich danych nie nastręcza większych trudności, wymaga prostych, nieskomplikowanych operacji intelektualnych. Takie czynności jak selekcja dokumentów, protokołów, ich analiza pod względem treści są zwykłymi czynnościami, które nie mają wpływu i nie dają podstaw do zakwalifikowania żądanych dokumentów jako informacji przetworzonej. W wyniku stosowania takich czynności przez organ nie powstaje bowiem żadna nowa informacja. W orzecznictwie wprawdzie podkreśla się, że w pewnych okolicznościach również suma informacji prostych, może być traktowana jako informacja przetworzona, to zależne to jest jednak od wysokości nakładów, jakie musiałby ponieść organ, czasochłonności, czy liczby zaangażowanych pracowników (tak np wyroki NSA: z 9 sierpnia 2011 r., sygn. akt I OSK 977/11; z 5 marca 2015 r., sygn. akt I OSK 863/14). W tej sprawie organ zobowiązany takich okoliczności nie podnosił.

Sprawdź też: Problemy dostępu do informacji publicznej na tle orzecznictwa sądów administracyjnych >>>

 


Organ zobowiązany jest ewidencjonować takie dane

Wniosek Stowarzyszenia dotyczył w ocenie sądu podstawowych informacji w zakresie działalności nadleśnictwa tj. ilości sprzedanego drewna oraz wysokości uzyskanych w ten sposób środków. W świetle definicji gospodarki leśnej z art. 6 ust. 1 pkt 1 ustawy o lasach są to podstawowe parametry jednej z głównych aspektów działalności lasów państwowych.

Wnioskodawca powoływał się przy tym na konkretne regulacje ustawy nakazujące organom gromadzenia takich danych (art. 57 ust. 1 pkt 1 ustawy o lasach). Tym samym przygotowanie informacji publicznej jakiej domagał się skarżący nie wymagałoby od organu przeprowadzenia ponadstandardowych i pracochłonnych działań, bowiem odnosiły się do danych, które organ zobowiązany jest ewidencjonować. Z natury rzeczy, nie powinno być zatem trudno je pobrać, nawet jeżeli wymagałoby to ich odszukania i zliczenia. Chodziło przecież o mierzalne wskaźniki czy parametry efektywności jednego z podstawowych aspektów działalności nadleśnictwa. Arbitralne stanowisko organu co do charakteru żądanych informacji nie poddawało się więc żadnej kontroli, opierając się na błędnym zapatrywaniu, że przetworzoną jest każda informacja, która nie jest już gotowa do udostępnienia w takim zakresie jak tego domaga się wnioskodawca. Aby jednak powołać się na taki charakter żądanej informacji organ winien wskazać jakie czynności należało by podjąć, w odniesieniu do jakiego zbioru danych, co sprawiałoby że jej udzielenie znacząco zakłóciłoby funkcjonowanie organu.

Wyrok WSA w Rzeszowie z 02.08.2022 r. II SA/Rz 608/22